Spieszę donieść, że Simba ma się coraz lepiej. Dzisiaj zabrałam ją na wizytę kontrolną do weterynarza i mamy dużo dobrych wiadomości. W czasie pierwszego przeglądu doktor dość sceptycznie oceniał jej szanse na przeżycie, w końcu jednak uznał, że jeśli nie szkoda nam paru groszy na antybiotyki dla kota-znajdy, to warto spróbować. Nie po to zabrałam ją do weterynarza, żeby się nie zgodzić, więc od dwóch tygodni z każdym porannym i wieczornym posiłkiem podaję jej ćwiartki albo połówki tabletek, plus enzymy i probiotyki w proszku, aby zapobiec ewentualnej biegunce.
(więcej…)
Archive for the ‘Psy, koty i ludzie’ Category
Zabawa w kotka i pieski
Posted in Psy, koty i ludzie, Salon, Życie w USA, tagged kocie jedzenie on 2009/05/10| 11 Komentarzy »
Nasz nowy stary kot Simba
Posted in Psy, koty i ludzie, Salon, Życie w USA on 2009/04/26| 16 Komentarzy »

Kotkę nazwaliśmy Simba – jedno z kocich imion, które nie tylko są odpowiednie i dla kota, i dla kotki, ale są także łatwe do wymówienia w obydwu językach. Problem w tym, że nie wiemy, czy bidula będzie w ogóle miała okazję się do tego nowego imienia przyzwyczaić, bo po dzisiejszej wizycie u weterynarza wiadomości są w najlepszym wypadku takie sobie.
(więcej…)
Kot jest kobietą
Posted in Psy, koty i ludzie, Salon, Życie w USA on 2009/04/25| 9 Komentarzy »
Tajemnica płci kota została dzisiaj wyjaśniona – jak w tytule powyżej, co zdecydowanie komplikuje sprawę dalszego swobodnego pomieszkiwania kota w moim garażu. Myślę, że tak czy owak nie obejdzie się bez wizyty u weterynarza w celu przeglądu, nadal bowiem żywię cichą nadzieję, że jeśli kot mieszkał u kogoś w domu, to może jest już wysterylizowany, choć jak znam życie, zapewne tak nie jest.
Czy ktoś orientuje się ile przeciętnie kosztuje spaying kota? Teraz pozostaje kwestia – albo wziąć na siebie wydatki typu podstawowe testy i szczepienia oraz ewentualna sterylizacja, albo jak najszybciej pozbyć się kota oddając go do schroniska 😦
Oj, nie miała baba kłopotu…
Dylemat na czterech łapach
Posted in Nowy Jork, Psy, koty i ludzie, Salon on 2009/04/23| 29 Komentarzy »
Przybłąkał się do nas kot. M. porządkował wczoraj garaż i na kilka godzin zostawił otwarte drzwi. Wieczorem zaczęło padać i nagle okazało się, że do garażu wprowadził się lokator. Nie znam się na kotach, ale chyba dość młody i udomowiony, a nie jeden z tych półdzikich nowojorskich obdartusów, które przyzwyczajone są do życia na ulicy. Nie boi się ludzi, ale jest bardzo wychudzony – wygląda na to, że od pewnego czasu musi sobie radzić sam, mimo że nie najlepiej mu to wychodzi.
(więcej…)
Choroby shih tzu, czyli wyznania właściciela psa rasowego
Posted in Psy, koty i ludzie, Salon, Życie w USA, tagged choroby oczu u shih tzu, choroby shih tzu, jaskra u shih tzu, okulistyka weterynaryjna, pieski shih tzu, psy rasowe shih tzu, Shih-tzu, weterynarze w Nowym Jorku on 2009/04/16| 11 Komentarzy »
Bruno w ubiegłym tygodniu miał infekcję oka – zdarzało mu się to już wcześniej i z reguły przechodziło samo po codziennym płukaniu sterylnym roztworem, który na takie okazje zawsze trzymamy w domu, i smarowaniu maścią. Tym razem jednak problem ciągnął się dłużej niż normalnie, więc w zeszły czwartek zadzwoniłam do naszego weterynarza, żeby umówić się na wizytę.
(więcej…)
Jak zmarnować zupełnie normalną niedzielę
Posted in Emigracja, Nowy Jork, Psy, koty i ludzie, Salon, Życie w USA, tagged pogoda w Nowym Jorku, prywatne, śmierć prasy codziennej w USA, życie w Nowym Jorku on 2009/03/29| 12 Komentarzy »
Wstajemy o całkiem normalnej porze czyli mniej więcej o ósmej. Chwilowo poprzestajemy na umyciu zębów, a prysznic przekładamy na później, bo piesy domagają się śniadania przy pomocy bezczelnego szczekania, całkowicie uniemożliwiającego dalszy sen. Piesy mieszkają na dole w salonie, na chińskich skórzanych kanapach nabytych drogą kupna na eBay-u. Kraj pochodzenia kanap nie jest tutaj bez znaczenia, bo tylko te Made in China są w stanie wytrzymać codzienne intensywne drapanie psimi pazurami – nie wątpię, że kanapy jakiejkolwiek innej narodowości już dawno ległyby w strzępach 😉
(więcej…)
Prywatnie
Posted in Psy, koty i ludzie, Salon, Życie w USA on 2009/03/10| 10 Komentarzy »
Doszłam do wniosku, że po tygodniu przerwy czas najwyższy popełnić nowy tekst na blogu, zanim ludziska zaczną znowu publicznie narzekać na posuchę. Otóż proszę Państwa dzisiaj po raz pierwszy od dłuższego czasu wróciłam do domu przed siódmą wieczorem, bo tak poza tym ostatnio wychodzę z domu o ósmej rano, a wracam o ósmej wieczorem. W chałupie lekki burdel, zajączki z kurzu przewalają się po kątach, a do jedzenia głównie mrożonki oraz dania gotowe z Trader Joe’s. Całe szczęście przynajmniej piesy wyglądają jeszcze jako tako, bo w zeszłym tygodniu były u Jackie.
(więcej…)
Klonowany pies
Posted in Psy, koty i ludzie, Salon, tagged klonowanie zwierząt, klonowany pies on 2009/01/28| 7 Komentarzy »
Pewna rodzina z Boca Raton na Florydzie sklonowała niedawno swojego 11-letniego labradora, który rok temu odszedł do Krainy Wielkich Łowów (Cloned dog joins Boca Raton family’s animal menagerie). Koszt? Ponad 150 tys. dolarów. Szczeniak wabi się Sir Lancelot Encore, na cześć swojego tatusia – a może raczej dawcy DNA – Sir Lancelota i jest najnowszym dodatkiem do menażerii złożonej z dziewięciu innych psów, dziesięciu kotów, sześciu owiec oraz czterech papug.
(więcej…)
Już po strachu
Posted in Psy, koty i ludzie, Salon, tagged choroby shih tzu, Shih-tzu on 2008/12/30| 8 Komentarzy »
Jakąś godzinę temu odebrałam Joey’ego od weterynarza. Na szczęście wszystko odbyło się bez komplikacji – zrobiono mu trzy zdjęcia rentegnowskie i pobrano wymaz z gardła i krtani, pod narkozą – chyba częściową, bo doktor określił to jako sedation, ale nie zapytałam o szczegóły. Rentgen wykazał, że nasz pies ma pewną wadę anatomiczną w formie zwężenia tchawicy na odcinku piersiowym i wet uważa, że to właśnie jest przyczyną tych trudności z oddychaniem.
(więcej…)
