Feeds:
Wpisy
Komentarze

Archive for the ‘Psy, koty i ludzie’ Category

Ten filmik został nakręcony w Turcji – tak przynajmniej wynika z komentarzy na YouTube. Myślę, że jest autentyczny, bo nie wiem, czy byłoby możliwe zmontowanie takiej sceny (zresztą po co). Szkoda, że nie udało się jej uratować 😦

Read Full Post »

O tym filmiku było głośno w Chinach na początku 2006 r. – na forach internetowych i czatroomach. Zaczyna się od tego, że Azjatka w średnim wieku, ubrana w bluzkę w tygrysie wzorki, czarną spódnicę do kolan i srebrne szpilki stoi nad brzegiem rzeki i trzymając w ręku biało-brązowego kociaka uśmiecha się do kamery. Delikatnie kładzie kotka na chodniku, po czym miażdży go ostrym obcasem buta. (The New York Times: China’s Cyberposse)
(więcej…)

Read Full Post »

A skoro już jesteśmy przy temacie czworonogów (oraz dlatego, że jest to temat wybitnie kojąco działający na nerwy, w odróżnieniu na przykład od polityki), czas sprawdzić, co słychać u najsłynniejszego od czasów Szarika polskiego psa. Chodzi o czywiście o Bałtyka Baltica – kundelka, którego pod koniec stycznia z bałtyckiej kry uratowała załoga statku badawczego Baltica należącego do IMGW.
(więcej…)

Read Full Post »

Piękna 4-letnia suczka Sadie – terier szkocki – wygrała wczorajszy konkurs WKC Dog Show w Nowym Jorku, ale zanim do tego doszło, nie obeszło się bez małej awantury. Jak czytam w prasie, w ostatnich minutach pokazu, zanim ogłoszono ostateczny wynik, na scenę w Madison Square Garden wbiegły dwie dziewczyny z banerami PETA, protestujące przeciwko hodowcom psów rasowych oraz w obronie kundli (Breeders kill shelter dogs’ chances / Mutts rule).


(więcej…)

Read Full Post »

Bloger z New York Times zastanawia się, dlaczego w ubiegłym tygodniu historia psa, który trafił do schroniska w Anglii, a reagował wyłącznie na polskie komendy, znalazła w internetowym serwisie BBC więcej czytelników niż artykuły na temat trzęsienia ziemi na Haiti (Why Do Pet Stories Trump Haitian Disaster?).
(więcej…)

Read Full Post »

Ostatnio wyraźnie brakuje mi dyscypliny, jeśli chodzi o blogopisanie, które staje się nie tylko coraz bardziej nieregularne, ale także dość nieprzewidywalne tematycznie. Niewykluczone, że obecna formuła się przeżyła i czas w Salonie przestawić meble, a może jest to po prostu związane z ogólnie panującym przedświątecznym Fa la la la la / Tis the season to be jolly, w którym zresztą uczestniczę w stopniu bardzo umiarkowanym.
(więcej…)

Read Full Post »

Wczoraj rano Joey miał wyznaczoną wizytę u doktora Sapienzy na Long Island. Przed dziewiątą wpakowaliśmy piesa w auto i ruszyliśmy w drogę, bo musieliśmy dojechać do zjazdu 46 z Long Island Expressway, a jeśli chodzi o akurat tę autostradę, nigdy nie wiadomo, czy będą korki czy nie. Na szczęście w soboty jest raczej spokojnie, więc 26 mil z Queensu do Plainview przejechaliśmy w pół godziny. M. był tam już wcześniej, bo Bruno jest pacjentem Sapienzy już od pół roku, ale dla mnie była to pierwsza wizyta.
(więcej…)

Read Full Post »

« Newer Posts - Older Posts »