Burmistrz Nowego Jorku Mike Bloomberg poleciał do Hongkongu, gdzie spotkał się z biznesmenami, zwiedził kilka fabryk (m.in. fabrykę farmaceutyczną w chińskim Shenzen przy granicy z Hongkongiem) oraz przejechał się metrem – obowiązkowy punkt programu, bo jak wiemy, także w Nowym Jorku Bloomberg lubi jeździć metrem, nawet jeśli do stacji jest dowożony limuzyną. 😉
(więcej…)
Archive for the ‘Nowy Jork’ Category
Nasz burmistrz powiedział
Posted in Nowy Jork, Salon, tagged Mike Bloomberg, Nowy Jork, wybory w USA on 2010/11/07| 19 Komentarzy »
Przyganiał Gortat Nowemu Jorkowi
Posted in Nowy Jork, Salon on 2010/11/03| 69 Komentarzy »
W prasie polskiej pojawił się taki oto non-news: jedyny polski koszykarz w NBA Marcin Gortat oznajmił, że Nowy Jork jest brudny i śmierdzący, a dokładniej: Jedyną rzeczą jaką pamiętam z Nowego Jorku jest, to smutne, że jest bardzo brudno i brzydko pachnie. Tą wnikliwą obserwacją Gortat podzielił się ze światem z okazji wyjazdu Orlando Magic do Nowego Jorku na mecz z New York Knicks, kiedy dziennikarze zapytali go, z czym mu się kojarzy Wielkie Jabłko.
(więcej…)
Wybory w USA – głosujemy, ale na kogo?
Posted in Nowy Jork, Salon, tagged Alex Powietrzynski, wybory w USA on 2010/11/01| 36 Komentarzy »
Jutro mamy Godzinę Zero w USA – wybory do Senatu i Kongresu, w których – jak wszyscy wiedzą już co najmniej od kilku tygodni – Republikanie zgarną większość stołków w Kongresie, zaś Demokraci – dostaną ostro po tyłku. Nie mam żadnego racjonalnego powodu, aby z tymi prognozami polemizować, pozostaje mi tylko cieszyć się, że Nowy Jork raczej nie zmieni koloru z niebieskiego na czerwony, ani nawet na fioletowy.
Oficjalnie przewiduję, że w u nas główne nagrody w jutrzejszym konkursie piękności przypadną Demokratom – Andrew Cuomo zostanie gubernatorem stanu, Gillibrand i Schumer – senatorami na kolejną kadencję, a Anthony Weiner będzie nadal reprezentował w Kongresie Queens i Brooklyn. (A jeśli się pomyliłam, pierwsza osoba, która mi na to zwróci uwagę w komentarzu pod tym tekstem, dostanie ode mnie dwa bilety do kina, a konkretnie kupony akceptowane w większości sieci kin amerykańskich. Słowo się rzekło, proszę więc śledzić wynik jutrzejszych wyborów w Nowym Jorku).
(więcej…)
Jak dobrze wstać skoro świt
Posted in Nowy Jork, Salon, Życie w USA, tagged Nowy Jork, Queens, skunksy on 2010/10/19| 12 Komentarzy »
O czwartej nad ranem obudził mnie smród. W mojej własnej sypialni i bynajmniej nie z powodu tego, co domownicy zjedli na kolację… Pół przytomna wygrzebałam się z łóżka, żeby sprawdzić, co się dzieje. Reszta domu OK, smród tylko w sypialni, więc po krótkiej chwili skojarzyłam – no tak, w sypialni było otwarte okno. Pięknie – skunks. Albo stracił życie gdzieś przy Woodhaven Blvd, gdzie wszyscy pędzą jak wariaci, albo coś zostało „wyperfumowane” przez skunksa i jeśli przypadkiem był to czyjś samochód, to serdecznie współczuję.
(więcej…)
Lincoln Center – mała nocna muzyczka
Posted in Nowy Jork, Salon, Życie w USA on 2010/10/17| 4 Komentarze »
Wczoraj wieczorem poszliśmy z M. do Metropolitan Opera, aby po raz n-ty zobaczyć „Cyganerię”. Od paru lat kupujemy bilety w subskrypcji, tak więc niektóre przedstawienia się powtarzają – repertuar Met nie zmienia się aż tak często, a liczba wystawianych oper jest ograniczona. Jeśli się chce, można sobie takie bilety na powtórki za niewielką dopłatą wymienić na inne.
(więcej…)
Wizyta pieska, czyli pluskwy w Nowym Jorku
Posted in Nowy Jork, Salon on 2010/10/16| 11 Komentarzy »
Co nowojorskie sklepy Victoria’s Secret, Nike, Bloomingdale’s oraz redakcja The Wall Street Journal mają ze sobą wspólnego? Ano to, że w każdym z tych miejsc znaleziono pluskwy. Jedną, sto, czy tysiące – tego raczej się nie dowiemy, bo każda z wyżej wymienionych instytucji zarzeka się, że były to odizolowane przypadki, nic poważnego i żaden powód do paniki.
I nie jest to bynajmniej pełna lista, bo należałoby także uwzględnić Lincoln Center, dokąd wybieram się dziś wieczorem (rzekomo jedynie garderoba artystów, ale na wszelki wypadek przyjrzę się dzisiaj fotelowi, zanim w nim zasiądę), dom towarowy Abercrombie & Fitch na Dolnym Manhattanie oraz nieznaną liczbę instytucji, które zapewne wolą się nie przyznawać, aby nie odstraszyć potencjalnych klientów.
(więcej…)
Kto jest kto na Paradzie
Posted in Nowy Jork, Salon, Życie w USA, tagged Andrew Cuomo, Curtis Sliwa, Jan Latus, Mike Bloomberg, Parada Pułaskiego, Pulaski Day Parade on 2010/10/05| 17 Komentarzy »
W tym roku co prawda nie popełniłam żadnego tekstu okolicznościowego ani przed Paradą Pułaskiego ani po, za to zrobiłam kilkaset zdjęć, z których większość to sieczka, z kilkunastu jestem bardzo zadowolona, a wszystkie można obejrzeć na Flickr (link „Galeria Salonu” na górze strony). Parady opisywać nie będę, bo we wtorek po Paradzie byłaby to w najlepszym wypadku musztarda po obiedzie, za to proponuję małe nowojorskie „kto jest kto” dla osób mało obeznanych w nowojorskich realiach.
(więcej…)
Do widzenia St. Vincent’s
Posted in Nowy Jork, Salon, Życie w USA, tagged Nowy Jork, St. Vincent's Hospital on 2010/09/26| 2 Komentarze »
Przez ostatnie pół roku omijałam to miejsce z daleka. Wiedziałam, że nie będę w stanie znieść widoku zerwanego szyldu Emergency, zamalowanych okien i zabitych dechami drzwi, że na sam widok jasna krew mnie zaleje i gule podejdą do gardła mimo że ostatnimi czasy jak diabeł święconej wody unikam sentymentów i wszelakiego mazgajstwa, w myśl zasady, że jak się ma miękkie serce, to trzeba mieć twardą d…
(więcej…)
Lato z piekła rodem
Posted in Emigracja, Nowy Jork, Salon, Samo życie, Życie w USA, tagged praca w USA, Życie w USA on 2010/09/19| 9 Komentarzy »
W życiu nie czułam się tak wykończona i wyprana mózgowo, jak w ciągu ostatnich kilku niby-wakacyjnych miesięcy. Nawet wtedy, kiedy naście lat temu rozpoczynałam karierę nowojorskiej cleaning lady i w ciągu godzinnej przerwy na lunch musiałam przemieścić się z „plejsu” na Manhattanie na „plejs” w okolicach Sheepshead Bay. No cóż, nawet chciało się czasem coś napisać z sensem, ale byłoby trudno bez korzystania ze słów powszechnie uznawanych za nieprzyzwoite. Nie wiem, jak szanowni czytelnicy, ale ja upojne letnie miesiące spędziłam harując jak dziki osioł.
(więcej…)
Wykłady Dalajlamy w Nowym Jorku
Posted in Nowy Jork, Salon, tagged Dalajlama, Nowy Jork, Tybet, wykłady Dalajlamy w Nowym Jorku on 2010/05/23| 44 Komentarze »
Byłam wczoraj na wykładzie Dalajlamy w Radio City Music Hall. Poszłam nie dlatego, że mogę się pochwalić dużą wiedzą na temat buddyzmu, ale dlatego, że czytałam wcześniej kilka książek jego autorstwa i mocno utkwiły mi w głowie niektóre idee w nich zawarte, zwłaszcza w tekście „An Open Heart. Practicing Compassion in Everyday Life” (przetłumaczonym na polski jako „Otwarte serce”).
(więcej…)