Nie mam dzisiaj ochoty pisać, więc proponuję kilka zdjęć ze zbiorów prywatnych Salonu. Każdy potrzebuje dawki cute od czasu do czasu 🙂
Archive for the ‘Salon’ Category
Lokatorka
Posted in Psy, koty i ludzie, Salon, Życie w USA, tagged kot Simba on 2009/06/09| 14 Komentarzy »
Nie będzie bloger pluł nam w twarz, czyli jak zrobić dobry budyń
Posted in Internet, Polska, Salon, tagged blog Kominka, Kominek i budyń, Kominek kontra Dr. Oetker, Kominek vs. Dr. Oetker, polska blogosfera on 2009/06/07| 13 Komentarzy »
Jakieś trzy lata temu bloger Kominek popełnił tekst pod wdzięcznym tytułem Dr Oetker, ty p**do! W tekście tym bloger nie tylko krytycznie wypowiedział się na temat jakości budyniu czekoladowego produkowanego przez tę znaną niemiecką firmę i przy tej okazji posłużył się wyrazami powszechnie uznawanymi za nieprzyzwoite, ale także porównał konsystencję tegoż produktu do sraczki oraz publicznie zatęsknił za budyniem produkowanym w Polsce w czasach komuny…
(więcej…)
Bezrobocie na poziomie 9,4 procent
Posted in Salon, Życie w USA, tagged bezrobocie w USA, kryzys ekonomiczny, praca w USA, recesja w USA on 2009/06/05| 13 Komentarzy »
W Polsce, gdzie bezrobocie rzadko spada poniżej 10 procent, pewnie strzelałyby szampany, ale tutaj w Stanach jest to najwyższy poziom bezrobocia od 26 lat i oznacza, że 14,5 miliona ludzi jest bez pracy. Zresztą trudno tego nie zauważyć, bo prawie każdy ma co najmniej kilku znajomych, którzy albo są bez pracy, albo mają zredukowano godziny, albo właśnie dostali „obniżkę” zamiast podwyżki. W mojej dzielnicy co chwila trafiam na sklepy i biznesy, które jeszcze niedawno całkiem nieźle prosperowały, a które dzisiaj stoją zamknięte na trzy spusty.
(więcej…)
Dylematy podróżne
Posted in Podróże, Salon, Życie w USA, tagged podroze do Polski, Polskie Linie Lotnicze LOT on 2009/06/04| 33 Komentarze »
Oto proszę Państwa mamy czerwiec, a w mojej książce – jak czerwiec, to Polska. Jeśli nie początek lub środek, to przynajmniej koniec miesiąca. Bilet kupiłam jakieś dwa tygodnie temu, tradycyjnie LOT-em, bo jest potem o czym pisać… Wzięłam pod uwagę różne opcje na wybrany przeze mnie termin, ale okazało się, że akurat na te daty LOT jest najtańszy, więc lecę za „jedyne” 1080 USD z JFK do WAW.
American Idol z bliska
Posted in Muzyka, Nowy Jork, Salon, tagged Adam Lambert, Adam Lambert i Queen, American Idol, amerykański Idol, Kris Allen on 2009/05/27| 8 Komentarzy »
Parę minut po trzeciej przybiegł kolega z informacją, że mniej więcej za godzinę będzie u nas spotkanie z laureatami American Idol – tak, liczba mnoga nie jest tutaj pomyłką, bo mieli przyjechać obydwaj – Kris Allen i Adam Lambert. W ciągu ostatnich pięciu lat miałam kilka okazji, aby z bliska przyjrzeć się różnym gwiazdom i gwiazdeczkom mniejszego lub większego formatu, i jest to niewątpliwie jeden z większych atutów wykonywanej przeze mnie pracy. Ale Adam Lambert – u nas, dzisiaj?! Prawdziwy szok.
(więcej…)
Stajesz się na zawsze odpowiedzialny za to, co oswoiłeś
Posted in Psy, koty i ludzie, Salon, Życie w USA on 2009/05/25| 10 Komentarzy »
Wczoraj nie było normalnego porannego pomiaukiwania za drzwiami i dopominania się o jedzonko. Kiedy zeszłam na dół, okazało się, że Simba w nocy wymiotowała i że półprzytomna leży w swojej ulubionej kryjówce. Delikatnie ją stamtąd wyciągnęliśmy, ale nie była w stanie ustać na nogach – łapy się pod nią ugięły i upadła na brzuch. Parę minut przed dziesiątą wsadziłam ją do torby i zaniosłam do naszego weterynarza, który wczoraj na szczęście był w gabinecie. Okazało się, że bidula ma wysoką gorączkę i przerażająco słabe wyniki badań krwi świadczące o silnej infekcji niewiadomego pochodzenia.
Na miejscu dostała antybiotyk w zastrzyku oraz drugi w tabletce do podawania w domu. Dieta w postaci rosołku Rebound Critical Care, wymieszanego z odrobinką specjalnego jedzenia w puszce, które najpierw podawałam jej strzykawką, a które później zaczęła sama wyjadać z miseczki – 2-3 łyżki stołowe co dwie, trzy godziny, wczoraj i dzisiaj. Dzisiaj rano wyglądała już lepiej, dopominała się nawet o śniadanie, ale na razie wolę się nie cieszyć, aby się później nie rozczarować. Jutro idziemy do weta i wtedy zobaczymy.
Memorial Day, czyli oficjalny początek lata
Posted in Salon, Życie w USA, tagged gotowanie na grillu, krewetki z grilla, Memorial Day, potrawy z grilla, szybkie dania, szybkie gotowanie on 2009/05/23| 5 Komentarzy »
Lubię długie weekendy w mieście. Podczas gdy większość nowojorczyków już w piątek koło południa wsadza tyłki w samochody i jedzie byle dalej, ja zostaję w Nowym Jorku, nigdzie się nie spieszę, nie stoję w żadnych korkach. Miasto mam wtedy dla siebie – żadnego tłoku ani kolejek, wszędzie cisza i spokój, a Nowy Jork jest wtedy piękny. Najpierw wieszamy przed domem wielką amerykańską flagę, a potem można zaczynać grillowanie.
(więcej…)
Fotografie z kolekcji Biblioteki Kongresu
Posted in Salon, tagged Biblioteka Kongresu Stanów Zjednoczonych, największa biblioteka świata, polonica w kolekcji Biblioteki Kongresu on 2009/05/23| 8 Komentarzy »
Fotografie ze zbiorów Biblioteki Kongresu Stanów Zjednoczonych można oglądać na Flickr od blisko półtora roku (w sumie ponad 6 tys. zdjęć), ale wczoraj dodano do nich specjalną mini-kolekcję poświęconą czasom Wielkiej Depresji, i okresowi zaraz po, łącznie ze słynnym portretem Migrant Mother autorstwa Dorothei Lange. Ta najnowsza kolekcja nosi tytuł FSA/OWI Favorites (FSA = Farm Security Administration, OWI = Office of War Information) i zawiera w sumie 25 fotografii ze zbiorów Biblioteki, w tym dziesięć uchodzących za najbardziej popularne. Kto lubi doszukiwać się polskich akcentów, znajdzie tutaj coś dla siebie.
(więcej…)
Na szczęście (nie) znalazł się właściciel
Posted in Psy, koty i ludzie, Salon, Życie w USA, tagged FURminator, kot Simba on 2009/05/20| 8 Komentarzy »
Wczoraj mniej więcej o siódmej wieczorem – telefon. M. potakuje, odpowiada monosylabami, zadaje jakieś pytania, a mina rzednie mu coraz bardziej. Mniej więcej po 2-minutowej wymianie zdań z osobą na drugim końcu podaje mi słuchawkę i grobowym głosem obwieszcza – znalazła się właścicielka Simby, chcesz oddać? No to pięknie, myślę – całkiem zapomnieliśmy o zdjęciu rozwieszonych parę tygodni temu w okolicy ogłoszeń o znalezionym kocie.
(więcej…)
Adam Lambert – Mad World
Posted in Muzyka, Salon, tagged Adam Lambert, American Idol, Mad World, Mad World lyrics on 2009/05/19| 9 Komentarzy »
Nie mogę sobie odmówić przyjemności zamieszczenia tego klipa (nagranie studyjne, a nie wersja live z dzisiejszego finału American Idol). Jest to moim zdaniem najlepsza interpretacja całego sezonu.
Adam Lambert i Mad World:
All around me are familiar faces
Worn out places, worn out faces
Bright and early for their daily races
Goin’ nowhere, goin’ nowhere
Their tears are fillin’ up their glasses
No expression, no expression
Hide my head I want to drown my sorrow
No tomorrow, no tomorrow
And I find it kind of funny
I find it kind of sad
The dreams in which I’m dyin’
Are the best I’ve ever had
I find it hard to tell you
‚Cause I find it hard to take
When people run in circles
It’s a very, very
Mad world, mad world
Mad world, mad world
Children waitin’ for the day they feel good
Happy birthday, happy birthday
Made to feel the way that every child should
Sits and listen, sits and listen
Went to school and I was very nervous
No one knew me, no one knew me
Hello teacher tell me what’s my lesson?
Look right through me, look right through me
And I find it kind of funny
I find it kind of sad
The dreams in which I’m dyin’
Are the best I’ve ever had
I find it hard to tell you
‚Cause I find it hard to take
When people run in circles
It’s a very, very
Mad world, mad world
Mad world, mad world
And I find it kind of funny
I find it kind of sad
The dreams in which I’m dyin’
Are the best I’ve ever had
I find it hard to tell you
‚Cause I find it hard to take
When people run in circles
It’s a very, very
Mad world, mad world
Mad world, mad world
A raunchy young world
Mad world
\
