Piękna 4-letnia suczka Sadie – terier szkocki – wygrała wczorajszy konkurs WKC Dog Show w Nowym Jorku, ale zanim do tego doszło, nie obeszło się bez małej awantury. Jak czytam w prasie, w ostatnich minutach pokazu, zanim ogłoszono ostateczny wynik, na scenę w Madison Square Garden wbiegły dwie dziewczyny z banerami PETA, protestujące przeciwko hodowcom psów rasowych oraz w obronie kundli (Breeders kill shelter dogs’ chances / Mutts rule).
Archive for the ‘Psy, koty i ludzie’ Category
Psy rasowe kontra reszta świata
Posted in Psy, koty i ludzie, Salon, tagged People for the Ethical Treatment of Animals (PETA), PETA, Westminster Kennel Club Dog Show on 2010/02/17| 3 Komentarze »
O psie, który mówił po polsku
Posted in Psy, koty i ludzie, Salon on 2010/01/20| 3 Komentarze »
Bloger z New York Times zastanawia się, dlaczego w ubiegłym tygodniu historia psa, który trafił do schroniska w Anglii, a reagował wyłącznie na polskie komendy, znalazła w internetowym serwisie BBC więcej czytelników niż artykuły na temat trzęsienia ziemi na Haiti (Why Do Pet Stories Trump Haitian Disaster?).
(więcej…)
Shih tzu u fryzjera oraz śnieg
Posted in Nowy Jork, Psy, koty i ludzie, Salon, Życie w USA, tagged Boże Narodzenie w Nowym Jorku, fryzury shih tzu, pielęgnacja shih tzu, pieski shih tzu, rasa shih tzu, święta w Nowym Jorku on 2009/12/20| 5 Komentarzy »
Ostatnio wyraźnie brakuje mi dyscypliny, jeśli chodzi o blogopisanie, które staje się nie tylko coraz bardziej nieregularne, ale także dość nieprzewidywalne tematycznie. Niewykluczone, że obecna formuła się przeżyła i czas w Salonie przestawić meble, a może jest to po prostu związane z ogólnie panującym przedświątecznym Fa la la la la / Tis the season to be jolly, w którym zresztą uczestniczę w stopniu bardzo umiarkowanym.
(więcej…)
Ślepuszek
Posted in Psy, koty i ludzie, Salon, tagged choroby shih tzu, okulistyka weterynaryjna, pielęgnacja shih tzu, psy rasy ozdobne, Shih-tzu, ślepota u psa on 2009/09/13| 4 Komentarze »
Wczoraj rano Joey miał wyznaczoną wizytę u doktora Sapienzy na Long Island. Przed dziewiątą wpakowaliśmy piesa w auto i ruszyliśmy w drogę, bo musieliśmy dojechać do zjazdu 46 z Long Island Expressway, a jeśli chodzi o akurat tę autostradę, nigdy nie wiadomo, czy będą korki czy nie. Na szczęście w soboty jest raczej spokojnie, więc 26 mil z Queensu do Plainview przejechaliśmy w pół godziny. M. był tam już wcześniej, bo Bruno jest pacjentem Sapienzy już od pół roku, ale dla mnie była to pierwsza wizyta.
(więcej…)
K-9 czyli pies
Posted in Psy, koty i ludzie, Salon, tagged choroby shih tzu, okulistyka weterynaryjna, Shih-tzu, shitzu, ślepota u shih tzu on 2009/09/04| 11 Komentarzy »
Dzisiaj mieliśmy psi przegląd u weta. Religijnie trzymam się weterynaryjnego grafiku, bom bardzo sobie wzięła do serca porównanie, że zabrać psa do weterynarza raz na 6 miesięcy, to tak jak samemu pójść do lekarza raz na 3,5 roku. Jeden rok ludzki = siedem lat psich. Umówiłam się akurat na dzisiaj, bo w ostatni dzień przed Labor Day pracowaliśmy tylko do południa. Dla niewtajemniczonych, których jest tutaj zdecydowana mniejszość (jeśli nie liczyć mojej Mamy, która podobno czyta regularnie), Labor Day to amerykańskie święto pracy mające zero wspólnego z polskim 1. Maja, za to charakteryzujące się dużą ilością spożywanych potraw z grilla oraz piwa dowolnej produkcji i wina dowolnego koloru. Oraz oficjalny koniec lata w JuEsOfEj.
(więcej…)
Półtorej minuty z życia shih tzu
Posted in Psy, koty i ludzie, Salon, tagged kot Simba, psy shih-tzu, Shih-tzu on 2009/08/24| 13 Komentarzy »
Całe towarzystwo nabiera wielkiej ochoty do zabawy dopiero po popołudniowej drzemce i jak widać na filmiku poniżej, współpraca układa się nie najgorzej. Nie wiem, czy o tym wspominałam, ale nie ma już wątpliwości co do tego, że Simba nie była wysterylizowana. Kilka tygodni temu po raz pierwszy zdarzyło jej się być w nastroju do amorów – nie było to ani zbyt głośne, ani zbyt uciążliwe, ale najzabawniejsze było to, że część tych starań skierowała na psiaki, na których kocie zaloty nie zrobiły większego wrażenia.
(więcej…)
Wakacyjne obrazki z Polski
Posted in Polska, Psy, koty i ludzie, Salon on 2009/08/14| 10 Komentarzy »
Czas na kolejną porcję zdjęć z mojego urlopu w Polsce, który był fantastyczny, ale o którym już prawie zapomniałam. No cóż, wróciłam już ponad trzy tygodnie temu, a czas w Nowym Jorku płynie bardzo szybko – wczoraj była niedziela, a dzisiaj znowu piątek (na szczęście, bo akurat mam wolne) i tak w kółko, co zapewne jest efektem ubocznym faktu, że New York minute ma co najwyżej 30 sekund.
Te zdjęcia zrobiłam w dwóch różnych miejscach – w okolicach Warszawy oraz Łodzi.

Matka samotnie wychowująca dzieci
Lokatorka
Posted in Psy, koty i ludzie, Salon, Życie w USA, tagged kot Simba on 2009/06/09| 14 Komentarzy »
Nie mam dzisiaj ochoty pisać, więc proponuję kilka zdjęć ze zbiorów prywatnych Salonu. Każdy potrzebuje dawki cute od czasu do czasu 🙂
Stajesz się na zawsze odpowiedzialny za to, co oswoiłeś
Posted in Psy, koty i ludzie, Salon, Życie w USA on 2009/05/25| 10 Komentarzy »
Wczoraj nie było normalnego porannego pomiaukiwania za drzwiami i dopominania się o jedzonko. Kiedy zeszłam na dół, okazało się, że Simba w nocy wymiotowała i że półprzytomna leży w swojej ulubionej kryjówce. Delikatnie ją stamtąd wyciągnęliśmy, ale nie była w stanie ustać na nogach – łapy się pod nią ugięły i upadła na brzuch. Parę minut przed dziesiątą wsadziłam ją do torby i zaniosłam do naszego weterynarza, który wczoraj na szczęście był w gabinecie. Okazało się, że bidula ma wysoką gorączkę i przerażająco słabe wyniki badań krwi świadczące o silnej infekcji niewiadomego pochodzenia.
Na miejscu dostała antybiotyk w zastrzyku oraz drugi w tabletce do podawania w domu. Dieta w postaci rosołku Rebound Critical Care, wymieszanego z odrobinką specjalnego jedzenia w puszce, które najpierw podawałam jej strzykawką, a które później zaczęła sama wyjadać z miseczki – 2-3 łyżki stołowe co dwie, trzy godziny, wczoraj i dzisiaj. Dzisiaj rano wyglądała już lepiej, dopominała się nawet o śniadanie, ale na razie wolę się nie cieszyć, aby się później nie rozczarować. Jutro idziemy do weta i wtedy zobaczymy.
Na szczęście (nie) znalazł się właściciel
Posted in Psy, koty i ludzie, Salon, Życie w USA, tagged FURminator, kot Simba on 2009/05/20| 8 Komentarzy »
Wczoraj mniej więcej o siódmej wieczorem – telefon. M. potakuje, odpowiada monosylabami, zadaje jakieś pytania, a mina rzednie mu coraz bardziej. Mniej więcej po 2-minutowej wymianie zdań z osobą na drugim końcu podaje mi słuchawkę i grobowym głosem obwieszcza – znalazła się właścicielka Simby, chcesz oddać? No to pięknie, myślę – całkiem zapomnieliśmy o zdjęciu rozwieszonych parę tygodni temu w okolicy ogłoszeń o znalezionym kocie.
(więcej…)
