O mały włos całkiem bym o tym zapomniała, ale właśnie przed chwilą rzuciłam okiem na kalendarz – dzisiaj mija 17 lat od momentu mojego przyjazdu do Nowego Jorku. Załatwiona we Frankfurcie wiza turystyczna do Stanów, bilet British Airways przez Londyn, w kieszeni – dwieście dolarów zarobionych w pewnej niemieckiej manufakturze, a w Nowym Jorku – przyjaciółka Halinka i zero innych znajomych.
(więcej…)
Archive for the ‘Emigracja’ Category
Siedemnaście mgnień nowojorskiej wiosny
Posted in Emigracja, Nowy Jork, Salon, Życie w USA, tagged emigracja do USA, odkrywanie Ameryki, wspomnienia emigranta, Życie w USA on 2009/08/28| 36 Komentarzy »
Powroty z emigracji?
Posted in Emigracja, Salon, tagged Polacy na emigracji, polscy emigranci, polska emigracja on 2009/05/19| 5 Komentarzy »
Jeszcze kilka miesięcy temu prasa w Polsce rozpisywała się na temat spodziewanej fali powrotów na Ojczyzny łono emigrantów, którzy wyjechali z kraju po wejściu Polski do UE. No bo na Zachodzie kryzys i recesja, a u nas nie. Okazuje się jednak, że te masowe powroty jakoś do tej pory się nie zmaterializowały – owszem, wracają ludzie, którzy wyjechali do Anglii czy Irlandii (Islandię lepiej dyskretnie przemilczeć) w momencie, kiedy koniunktura w tych krajach już się załamała i którzy przy ogólnym bezrobociu nie znaleźli pracy. Ale procentowo tych powracających jest niewielu.
Sobotnie zakupy
Posted in Emigracja, Nowy Jork, Salon, Życie w USA, tagged ile kosztuje jedzenie w USA, koszty życia w Nowym Jorku, Trader Joe's, życie w Nowym Jorku on 2009/04/18| 18 Komentarzy »
Kiedy półtora roku temu w sąsiedztwie otworzył się sklep Trader Joe’s, od razu stał się on moim ulubionym miejscem, jeśli chodzi o zakupy spożywcze. Akurat ten na Rego Park nie jest zbyt duży, ale ma fantastyczny wybór produktów organicznych po bardzo umiarkowanych cenach, zwłaszcza jeśli porównać z sieciami Whole Foods czy Stop & Shop.
(więcej…)
32 lata – wiek magiczny?
Posted in Emigracja, Salon, tagged nonsensy, Nowy Dziennik, ogłoszenia drobne, polska prasa w USA, prasa polonijna on 2009/04/16| 15 Komentarzy »
Takie oto ogłoszenie drobne przeczytałam dzisiaj na przyjemnie odświeżonej (na ten temat będzie innym razem) stronie internetowej Nowego Dziennika – zachowana pisownia oryginalna:
Przyjmę sprytną kobietę do pracy (nie koniecznie Polkę) do lat 32, na stałe do gourmet shop, w Pensylwanii. Mieszkanie, wyżywienie, dojazd. Lekka praca, przyuczę. Pr. dzwonić…
Wielki Piątek na Greenpoincie oraz Wielka Sobota w kościele św. Stanisława Biskupa i Męczennika na Ozone Park
Posted in Emigracja, Nowy Jork, Salon, Życie w USA, tagged Cafe Riviera Greenpoint, Greenpoint, Staropolski Market Greenpoint, Wielkanoc na Greenpoincie, Wielkanoc w Nowym Jorku, Wielki Tydzień on 2009/04/11| 8 Komentarzy »
Greenpoint to dziura kosmiczna, gdzie wszystko zdarzyć się może, zwłaszcza w Wielki Piątek. Bo jakie jest prawdopodobieństwo, że podczas pierwszej w tym roku i trwającej nie więcej niż półtorej godziny wizyty na Greenpoincie – dodajmy, że w dość prozaicznym celu dokonania zakupów wielkanocnych – może się zdarzyć aż tyle:
- przypadkowo spotkamy dwie osoby, które ostatnio widzieliśmy ponad 10 lat temu
- jedną z tych osób będzie nasz pewien Ex
- udzielimy mini-wywiadu dziennikarce Polskiego Radia, na temat świąt wielkanocnych spędzanych w Nowym Jorku
- powyższego wywiadu będziemy udzielać razem z naszym Ex
Jak zmarnować zupełnie normalną niedzielę
Posted in Emigracja, Nowy Jork, Psy, koty i ludzie, Salon, Życie w USA, tagged pogoda w Nowym Jorku, prywatne, śmierć prasy codziennej w USA, życie w Nowym Jorku on 2009/03/29| 12 Komentarzy »
Wstajemy o całkiem normalnej porze czyli mniej więcej o ósmej. Chwilowo poprzestajemy na umyciu zębów, a prysznic przekładamy na później, bo piesy domagają się śniadania przy pomocy bezczelnego szczekania, całkowicie uniemożliwiającego dalszy sen. Piesy mieszkają na dole w salonie, na chińskich skórzanych kanapach nabytych drogą kupna na eBay-u. Kraj pochodzenia kanap nie jest tutaj bez znaczenia, bo tylko te Made in China są w stanie wytrzymać codzienne intensywne drapanie psimi pazurami – nie wątpię, że kanapy jakiejkolwiek innej narodowości już dawno ległyby w strzępach 😉
(więcej…)
Salon światowej sławy
Posted in Emigracja, Salon on 2009/02/24| 7 Komentarzy »
Czas na bezwstydną samopromocję – dzisiaj niniejszy blog trafił na listę Top 100 światowego WordPressa. Dokładnie tak, proszę Państwa, mówimy nie o polskim WordPressie, ale o światowym – Salon nowojorski był dzisiaj na 46. miejscu. Na pierwszym miejscu znalazł się Political Ticker CNN z tekstem na temat rzekomego spisku mediów skierowanego przeciwko Sarze Palin, na drugim – Popseoul piszący o szkodach płynących z noszenia zbyt obcisłych dżinsów, a na trzecim – People.com z wpisem na temat oscarowej kreacji Reese Witherspoon, tak więc towarzystwo doborowe 😉
Pochwała głupoty
Posted in Emigracja, Salon, Życie w USA, tagged kredyty hipoteczne w USA, kryzys gospodarczy, kryzys na rynku nieruchomości, rynek nieruchomości on 2009/02/21| 47 Komentarzy »
Za głupotę trzeba płacić, ale wolałabym, żeby każdy płacił za swoją, a nie sąsiada. Ostatnio wszyscy wokół drobiazgowo analizują przegłosowany w ciężkich bólach pakiet ratunkowy dla gospodarki, który Obama podpisał we wtorek. 787 milardów dolarów to straszne pieniądze, więc trudno nie mieć na ten temat opinii, zwłaszcza jeśli się tutaj mieszka, pracuje i płaci podatki. Uważam, że wszyscy mamy teraz nóż na gardle – a może nawet toporek – i dlatego ta ustawa jest mniejszym złem niż siedzenie na tyłku, narzekanie i czekanie aż „samo przejdzie”. Ale nie wszystko jest tak do końca oczywiste…
(więcej…)
Czytelnicy piszą, redakcja odpowiada
Posted in Emigracja, Salon, tagged nonsensy on 2009/01/05| 7 Komentarzy »
Oto kolejna porcja zagadkowych haseł z internetowych wyszukiwarek, które przywiodły internautów w progi Salonu. Wychodząc naprzeciw zapotrzebowaniu społecznemu, niniejszym uzupełniamy niedobory wiedzy Szanownych Czytelników rozwiewając ich wątpliwości intelektualne, udzielając profesjonalnych porad, a jeśli zajdzie taka potrzeba – również wsparcia duchowego i moralnego.
(więcej…)
Szczęśliwszego Nowego
Posted in Emigracja, Salon on 2008/12/31| 3 Komentarze »
Żegnaj 2008, byłeś taki sobie, chociaż biorąc pod uwagę różne okoliczności i zawirowania, miałeś potencjał, żeby być jeszcze gorszy. Powiem szczerze, że płakać po Tobie nie będę i mam nadzieję, że 2009 będzie lepszy od wszystkich poprzednich 🙂
