Feeds:
Wpisy
Komentarze

Archive for the ‘Emigracja’ Category

nyc_rooseveltO mały włos całkiem bym o tym zapomniała, ale właśnie przed chwilą rzuciłam okiem na kalendarz – dzisiaj mija 17 lat od momentu mojego przyjazdu do Nowego Jorku. Załatwiona we Frankfurcie wiza turystyczna do Stanów, bilet British Airways przez Londyn, w kieszeni – dwieście dolarów zarobionych w pewnej niemieckiej manufakturze, a w Nowym Jorku – przyjaciółka Halinka i zero innych znajomych.
(więcej…)

Read Full Post »

emigranciJeszcze kilka miesięcy temu prasa w Polsce rozpisywała się na temat spodziewanej fali powrotów na Ojczyzny łono emigrantów, którzy wyjechali z kraju po wejściu Polski do UE. No bo na Zachodzie kryzys i recesja, a u nas nie. Okazuje się jednak, że te masowe powroty jakoś do tej pory się nie zmaterializowały – owszem, wracają ludzie, którzy wyjechali do Anglii czy Irlandii (Islandię lepiej dyskretnie przemilczeć) w momencie, kiedy koniunktura w tych krajach już się załamała i którzy przy ogólnym bezrobociu nie znaleźli pracy. Ale procentowo tych powracających jest niewielu.

(więcej…)

Read Full Post »

trader_joeKiedy półtora roku temu w sąsiedztwie otworzył się sklep Trader Joe’s, od razu stał się on moim ulubionym miejscem, jeśli chodzi o zakupy spożywcze. Akurat ten na Rego Park nie jest zbyt duży, ale ma fantastyczny wybór produktów organicznych po bardzo umiarkowanych cenach, zwłaszcza jeśli porównać z sieciami Whole Foods czy Stop & Shop.
(więcej…)

Read Full Post »

Takie oto ogłoszenie drobne przeczytałam dzisiaj na przyjemnie odświeżonej (na ten temat będzie innym razem) stronie internetowej Nowego Dziennika – zachowana pisownia oryginalna:

Przyjmę sprytną kobietę do pracy (nie koniecznie Polkę) do lat 32, na stałe do gourmet shop, w Pensylwanii. Mieszkanie, wyżywienie, dojazd. Lekka praca, przyuczę. Pr. dzwonić…

(więcej…)

Read Full Post »

wielkanoc_2009_2Greenpoint to dziura kosmiczna, gdzie wszystko zdarzyć się może, zwłaszcza w Wielki Piątek. Bo jakie jest prawdopodobieństwo, że podczas pierwszej w tym roku i trwającej nie więcej niż półtorej godziny wizyty na Greenpoincie – dodajmy, że w dość prozaicznym celu dokonania zakupów wielkanocnych – może się zdarzyć aż tyle:

  • przypadkowo spotkamy dwie osoby, które ostatnio widzieliśmy ponad 10 lat temu
  • jedną z tych osób będzie nasz pewien Ex
  • udzielimy mini-wywiadu dziennikarce Polskiego Radia, na temat świąt wielkanocnych spędzanych w Nowym Jorku
  • powyższego wywiadu będziemy udzielać razem z naszym Ex

(więcej…)

Read Full Post »

Wstajemy o całkiem normalnej porze czyli mniej więcej o ósmej. Chwilowo poprzestajemy na umyciu zębów, a prysznic przekładamy na później, bo piesy domagają się śniadania przy pomocy bezczelnego szczekania, całkowicie uniemożliwiającego dalszy sen. Piesy mieszkają na dole w salonie, na chińskich skórzanych kanapach nabytych drogą kupna na eBay-u. Kraj pochodzenia kanap nie jest tutaj bez znaczenia, bo tylko te Made in China są w stanie wytrzymać codzienne intensywne drapanie psimi pazurami – nie wątpię, że kanapy jakiejkolwiek innej narodowości już dawno ległyby w strzępach 😉
(więcej…)

Read Full Post »

Czas na bezwstydną samopromocję – dzisiaj niniejszy blog trafił na listę Top 100 światowego WordPressa. Dokładnie tak, proszę Państwa, mówimy nie o polskim WordPressie, ale o światowym – Salon nowojorski był dzisiaj na 46. miejscu. Na pierwszym miejscu znalazł się Political Ticker CNN z tekstem na temat  rzekomego spisku mediów skierowanego przeciwko Sarze Palin, na drugim – Popseoul piszący o szkodach płynących z noszenia zbyt obcisłych dżinsów, a na trzecim – People.com z wpisem na temat oscarowej kreacji Reese Witherspoon, tak więc towarzystwo doborowe 😉

blogs-of-the-day

Read Full Post »

Za głupotę trzeba płacić, ale wolałabym, żeby każdy płacił za swoją, a nie sąsiada. Ostatnio wszyscy wokół drobiazgowo analizują przegłosowany w ciężkich bólach pakiet ratunkowy dla gospodarki, który Obama podpisał we wtorek. 787 milardów dolarów to straszne pieniądze, więc trudno nie mieć na ten temat opinii, zwłaszcza jeśli się tutaj mieszka, pracuje i płaci podatki. Uważam, że wszyscy mamy teraz nóż na gardle – a może nawet toporek – i dlatego ta ustawa jest mniejszym złem niż siedzenie na tyłku, narzekanie i czekanie aż „samo przejdzie”. Ale nie wszystko jest tak do końca oczywiste…
(więcej…)

Read Full Post »

Oto kolejna porcja zagadkowych haseł z internetowych wyszukiwarek, które przywiodły internautów w progi Salonu. Wychodząc naprzeciw zapotrzebowaniu społecznemu, niniejszym uzupełniamy niedobory wiedzy Szanownych Czytelników rozwiewając ich wątpliwości intelektualne, udzielając profesjonalnych porad, a jeśli zajdzie taka potrzeba – również wsparcia duchowego i moralnego.
(więcej…)

Read Full Post »

Żegnaj 2008, byłeś taki sobie, chociaż biorąc pod uwagę różne okoliczności i zawirowania, miałeś potencjał, żeby być jeszcze gorszy. Powiem szczerze, że płakać po Tobie nie będę i mam nadzieję, że 2009 będzie lepszy od wszystkich poprzednich 🙂

Read Full Post »

« Newer Posts - Older Posts »