W Rockefeller Center już od piątku stoi choinka, co prawda jeszcze nie udekorowana, ale jednak. Dla mnie był to wyraźny znak, że najwyższa pora wybrać się na planowany od kilku weekendów fotograficzny spacer przez Forest Hills. W końcu wczoraj wzięłam ze sobą aparat i zafundowałam sobie półtoragodzinny spacer przez południową część Forest Hills, znaną jako Forest Hills Gardens. Liście na drzewach jeszcze są, ale myślę, że to już naprawdę ostatni dzwonek na łapanie kolorów jesieni w mieście.
Czytaj dalej »
Napisane w Nowy Jork, Salon | Otagowane Forest Hills, Forest Hills Gardens, Queens | 90 Komentarzy »
Jeśli jakiś pies miał gdzieś szczęśliwe życie, to na pewno był to Frankie – maltańczyk naszej sąsiadki Rose. Hołubiony i rozpieszczany przez swoją panią od szóstego tygodnia życia, był jedną puchatą kulką radości. Kręcił się jak fryga wokół swoich ulubionych czworonogów i dwunogów i przeskakiwał z trawnika na trawnik przy byle okazji. Oraz bez okazji.
Czytaj dalej »
Napisane w Nowy Jork, Psy, koty i ludzie, Salon | 11 Komentarzy »
Mniej więcej dwa tygodnie temu wracałam z Manhattanu dość późno – było już dobrze po siódmej wieczorem. Improwizowane koncerty na stacji metra Rockefeller Center to w sumie żadna nowość, bo często dorabiają tam sobie artyści uprawiający najróżniejsze gatunki muzyki, a ze względu na duży ruch zawsze jest okazja, żeby zarobić parę groszy.
Czytaj dalej »
Napisane w Nowy Jork, Salon | Otagowane Manhattan, metro nowojorskie, Najszczęśliwszy Chłopiec Świata, Rockefeller Center | 6 Komentarzy »
Burmistrz Nowego Jorku Mike Bloomberg poleciał do Hongkongu, gdzie spotkał się z biznesmenami, zwiedził kilka fabryk (m.in. fabrykę farmaceutyczną w chińskim Shenzen przy granicy z Hongkongiem) oraz przejechał się metrem – obowiązkowy punkt programu, bo jak wiemy, także w Nowym Jorku Bloomberg lubi jeździć metrem, nawet jeśli do stacji jest dowożony limuzyną. 😉
Czytaj dalej »
Napisane w Nowy Jork, Salon | Otagowane Mike Bloomberg, Nowy Jork, wybory w USA | 19 Komentarzy »
W prasie polskiej pojawił się taki oto non-news: jedyny polski koszykarz w NBA Marcin Gortat oznajmił, że Nowy Jork jest brudny i śmierdzący, a dokładniej: Jedyną rzeczą jaką pamiętam z Nowego Jorku jest, to smutne, że jest bardzo brudno i brzydko pachnie. Tą wnikliwą obserwacją Gortat podzielił się ze światem z okazji wyjazdu Orlando Magic do Nowego Jorku na mecz z New York Knicks, kiedy dziennikarze zapytali go, z czym mu się kojarzy Wielkie Jabłko.
Czytaj dalej »
Napisane w Nowy Jork, Salon | 69 Komentarzy »
Jutro mamy Godzinę Zero w USA – wybory do Senatu i Kongresu, w których – jak wszyscy wiedzą już co najmniej od kilku tygodni – Republikanie zgarną większość stołków w Kongresie, zaś Demokraci – dostaną ostro po tyłku. Nie mam żadnego racjonalnego powodu, aby z tymi prognozami polemizować, pozostaje mi tylko cieszyć się, że Nowy Jork raczej nie zmieni koloru z niebieskiego na czerwony, ani nawet na fioletowy.
Oficjalnie przewiduję, że w u nas główne nagrody w jutrzejszym konkursie piękności przypadną Demokratom – Andrew Cuomo zostanie gubernatorem stanu, Gillibrand i Schumer – senatorami na kolejną kadencję, a Anthony Weiner będzie nadal reprezentował w Kongresie Queens i Brooklyn. (A jeśli się pomyliłam, pierwsza osoba, która mi na to zwróci uwagę w komentarzu pod tym tekstem, dostanie ode mnie dwa bilety do kina, a konkretnie kupony akceptowane w większości sieci kin amerykańskich. Słowo się rzekło, proszę więc śledzić wynik jutrzejszych wyborów w Nowym Jorku).
Czytaj dalej »
Napisane w Nowy Jork, Salon | Otagowane Alex Powietrzynski, wybory w USA | 36 Komentarzy »
Wcześniej o nich nie słyszałam – może to dobrze o mnie świadczy, a może wręcz przeciwnie? W ubiegłym tygodniu przeglądałam materiały na temat wystawy w Guggenheim Museum poświęconej w całości wirtualnym produkcjom z YouTube (YouTube Play. A Biennial of Creative Video) i w ten oto sposób trafiłam na pierwszą z poniższych jutubek. Efekt jest taki, że teraz obsesyjnie namierzam ich „tfurczość” na YouTube i Amazonie.
Czytaj dalej »
Napisane w Muzyka, Salon | 2 Komentarze »
Sobota rano – cudnie, bo w perspektywie mamy dwa dni, kiedy odpięty od korporacyjnego kieratu konik może złapać trochę oddechu. Pogoda jak złoto, świeci słońce, niebo bez chmurki jak to często bywa jesienią w Nowym Jorku, jednym słowem – żyć nie umierać. Na dobry początek weekendu postanowiłam zrobić na śniadanie pancakes czyli naleśniki, ale nie te cieniutkie europejskie (które Amerykanie z francuska określają jako crêpes), tylko puchate amerykańskie, które tutaj najczęściej podaje się z syropem klonowym i dobrze wysmażonym bekonem.
Czytaj dalej »
Napisane w Salon, Życie w USA | 12 Komentarzy »
O czwartej nad ranem obudził mnie smród. W mojej własnej sypialni i bynajmniej nie z powodu tego, co domownicy zjedli na kolację… Pół przytomna wygrzebałam się z łóżka, żeby sprawdzić, co się dzieje. Reszta domu OK, smród tylko w sypialni, więc po krótkiej chwili skojarzyłam – no tak, w sypialni było otwarte okno. Pięknie – skunks. Albo stracił życie gdzieś przy Woodhaven Blvd, gdzie wszyscy pędzą jak wariaci, albo coś zostało „wyperfumowane” przez skunksa i jeśli przypadkiem był to czyjś samochód, to serdecznie współczuję.
Czytaj dalej »
Napisane w Nowy Jork, Salon, Życie w USA | Otagowane Nowy Jork, Queens, skunksy | 12 Komentarzy »
Prezydent załatwia w Indiach interesy (może przemyci z powrotem do Stanów te miejsca pracy, które amerykańskie firmy wysyłają tam na potęgę?), a prezydentowa – tradycyjnie na spotkaniu z miejscowymi dziećmi. Za to ją właśnie lubię, że jest na luzie i widać, że sprawia jej przyjemność bycie wśród ludzi. Natomiast nie mam zbyt wielkiego przekonania do tej fryzury, bo chyba jest za bardzo formalna i trochę ją postarza. Moim zdaniem Michelle wygląda najlepiej, kiedy włosy ma w lekkim nieładzie.