Feeds:
Wpisy
Komentarze

Archive for the ‘Społeczeństwo’ Category

Czy w Polsce jest teraz przyjęte, aby w telewizji o politykach mówić „pan”, „pani” zamiast po prostu imię plus nazwisko albo samo nazwisko? Oczywiście nie mam tutaj na myśli formy grzecznościowej przy bezpośrednim zwracaniu się do danej osoby, ale zwroty w rodzaju „pani Clinton napisała”, „pan McCain powiedział”… Bartosz Węglarczyk z Wyborczej zamieścił dzisiaj na swoim blogu 3-minutowy klip, na którym jakaś „pani z telewizji” przeprowadza z nim wywiad na temat amerykańskich wyborów i w prawie każdym pytaniu mamy coś w rodzaju „czy pan McCain uległ modzie, pan McCain wybrał panią Palin, Obama walczył z panią Clinton” itd. (Fenomen gubernator Palin).
(więcej…)

Reklamy

Read Full Post »

Blogerzy Vanity Fair przygotowali interesujący opis kreacji oraz biżuterii (wraz z ich cenami), które Laura Bush i Cindy McCain miały na sobie w pierwszym dniu zakończonej właśnie konwencji Partii Republikańskiej (Cindy McCain’s $300,000 Outfit). Nie najgorzej, jak na partię, która reklamuje się jako partia walcząca z elitami i mająca zrozumienie dla problemów ciężko pracujących Amerykanów – ironizuje Vanity Fair.
(więcej…)

Read Full Post »

Puste półki, kolejki przed sklepami i ludzie wykupujący co się da  – w taki oto rzetelny i uczciwy sposób prasa polska informuje o tym, co się obecnie dzieje w Stanach. I dalej:

Amerykańskie sieci handlowe musiały wprowadzić przydziały na ryż, by uchronić się przed tym, że nie starczy go dla wszystkich. Sklepy Costco ostrzegają, że ograniczą też sprzedaż mąki i oleju. Tłumy szturmują sklepy, bo boją się inflacji, kryzysu i nękającego pół świata głodu. (Amerykańskie sklepy racjonują żywność). (więcej…)

Read Full Post »

Podobno wracają do Polski i nie do końca wiadomo, czy bardziej z powodu padającego na pysk funta oraz dolara, czy też za sprawą tzw. cudu Tuska (jak ktoś zna definicję, niech do mnie napisze).  Z Ameryki – już od pewnego czasu, a teraz podobno także z Wysp. Jeszcze niedawno media brytyjskie załamywały ręce nad najazdem Polaków na Wyspy, a tutaj okazuje się, że polskie pospolite ruszenie co prawda nadal trwa, ale tym razem w drugą stronę – Polacy z Anglii pakują funciaki do walizek i z Wysp grzeją z powrotem do Polski.

W ostatnich miesiącach brytyjskie media coraz częściej z niepokojem wspominają o tym, że polscy emigranci zaczynają wracać do domu. Z niepokojem, bo to oznacza, że na Wyspach będzie trudniej o tanią i wykwalifikowaną siłę roboczą. (Wielki powrót z Wysp)

(więcej…)

Read Full Post »

jakub_t.jpgW zadumę połączoną z niedowierzaniem wprawiły mnie informacje prasowe o marszu protestacyjnym zorganizowanym w Poznaniu w obronie Jakuba T., skazanego w Anglii na podwójne dożywocie za brutalny gwałt popełniony na 48-letniej mieszkance Exeter. „Wolność dla Jakuba”, „Proces poszlakowy – wyrok pokazowy”, „Brak sprawiedliwości – sprawca na wolności” – porywające hasła, w sam raz na duży i widoczny z daleka transparent (takie najlepiej wyglądają później w telewizji), szkoda tylko, że w obronie bezsensownej sprawy.
(więcej…)

Read Full Post »

„Dziennik” uprzejmie doniósł, że fora internetowe aż huczą na temat wojny, jaką „Gazeta Wyborcza” rzekomo wytoczyła serwisowi Nasza-Klasa.pl. Internauci zarzucają GW, że prowadzi prywatną wojnę z tym portalem, bo projekty społecznościowe Agory (wydawcy GW) – to fiasko. Niestety, „Dziennik” zapomniał dodać, że to nie jego dziennikarze, ale niejaki Marcin Jagodziński (przepraszam, jeśli kogoś uraziłam, ale naprawdę nie mam zielonego pojęcia, kto to jest) wytropił całą sprawę w swoim blogu Netto.

Sam Jagodziński ochoczo podkreśla, że to właśnie on całą aferę wykrył, a „Dziennik” się tylko podszywa („Dziennik zrzyna”) i że doszło do naruszenia praw autorskich:

przyznam, że jestem zbulwersowany tym, że standardy upadły tak nisko. zapewne po zabezpieczeniu dowodów (dziennik jest znany z usuwania tekstów ze swoich stron).

Hmm… Niech więc ja – zwykły śmiertelnik i czytelnik zarówno gazet, jak i blogów – sobie to wszystko przetłumaczę z polskiego na nasze: Gazeta A zarzuca Gazecie B, że ta wysuwa bezpodstawne zarzuty wobec N-K. Tyle tylko, że tak naprawdę gazeta A (czyli oskarżyciel) popełnia tutaj plagiat „zrzynając” teksty pewnego popularnego blogera. Co jednak nie zmienia faktu, że gazeta B czepia się N-K jak pijany płotu, tak jakby nie było ciekawszych tematów.

Chciałabym więc wiedzieć, kto komu tutaj płaci za teksty i jeśli tak, to ile. Oraz czy ewentualnie te posady w gazetach A oraz B są nadal dostępne…

Do następnego razu!
Agnieszka

Read Full Post »

Z Naszą Klasą jest trochę tak, jak z Leninem w pewnym starym radzieckim dowcipie: włączam telewizor – Nasza Klasa, biorę gazetę – Nasza Klasa, teraz boję się otworzyć lodówkę… Blogi, gazety, polska telewizja, subskrypcje emailowe – wszędzie tylko Nasza Klasa. Jedni piszą, że za wolno chodzi, co zresztą było zgodne z prawdą mniej więcej do zeszłego tygodnia, drudzy – że nie chroni prywatności, a trzeci – że pierwsi i drudzy po prostu zazdroszczą sukcesu i zamiast narzekać, powinni po stopach całować twórców serwisu w podzięce za możliwość odnalezienia ciotki Zochy, co to dwadzieścia lat temu z jedną walizką wyjechała do Ameryki, a teraz zapisała się do Naszej Klasy.

nasza_klasa.jpg

Znajomi z Naszej Klasy:)

Nie da się ukryć, że z N-K zabawa jest świetna, jednakże z lekkim niepokojem zaczynam u siebie obserwować pewne objawy uzależnienia. Zaglądam rano – czy na klasowej liście obecności nadal tylko siedem osób, czy może odnalazł się ktoś z pozostałej dwudziestki? Zaglądam w południe – może ktoś ze znajomych dodał nowe zdjęcia albo dostałam zaproszenie? Zaglądam wieczorem – w zasadzie nie wiem po co…

A potem zaczyna się podglądanie i podsłuchiwanie. Oglądam zdjęcia znajomych oraz „znajomych znajomych” i utwierdzam się w przekonaniu, że Pan Bóg nierychliwy, ale sprawiedliwy, co zresztą podejrzewałam już od pewnego czasu. Oto kolega, który w szkolnych czasach brylował na salonach i który rozmową zaszczycał jedynie te wyższe i lepiej ubrane panny, teraz prezentuje się na zdjęciu z łysiną i pokaźnym brzuszkiem. Za to inny, któremu w latach szkolnych nie jeden raz złamano serce, bo był niski i niepozorny, teraz wygląda świetnie: szczupła i wysportowana sylwetka, czupryna lekko szpakowata, ale nadal bujna.

Zaś podsłuchiwanie? O, to jest dopiero radocha – wchodzę sobie incognito na różne fora dyskusyjne – wcale nie mojej klasy czy szkoły – i przysłuchuję się internetowym konwersacjom, narzekaniom na brak pieniędzy, opisom wspólnie spędzonego Sylwestra i wiem nawet, kto się upił oraz kto ma ładną żonę (niekoniecznie ci, których mogłabym o to podejrzewać).

Może po to jest nam potrzebna Nasza Klasa, żebyśmy wreszcie mogli sobie odreagować za szkolne katastrofy i złamane serca;)

Do następnego razu!
Agnieszka

Read Full Post »

« Newer Posts - Older Posts »