Feeds:
Wpisy
Komentarze

Archive for the ‘Społeczeństwo’ Category

Podobno wracają do Polski i nie do końca wiadomo, czy bardziej z powodu padającego na pysk funta oraz dolara, czy też za sprawą tzw. cudu Tuska (jak ktoś zna definicję, niech do mnie napisze).  Z Ameryki – już od pewnego czasu, a teraz podobno także z Wysp. Jeszcze niedawno media brytyjskie załamywały ręce nad najazdem Polaków na Wyspy, a tutaj okazuje się, że polskie pospolite ruszenie co prawda nadal trwa, ale tym razem w drugą stronę – Polacy z Anglii pakują funciaki do walizek i z Wysp grzeją z powrotem do Polski.

W ostatnich miesiącach brytyjskie media coraz częściej z niepokojem wspominają o tym, że polscy emigranci zaczynają wracać do domu. Z niepokojem, bo to oznacza, że na Wyspach będzie trudniej o tanią i wykwalifikowaną siłę roboczą. (Wielki powrót z Wysp)

(więcej…)

Read Full Post »

jakub_t.jpgW zadumę połączoną z niedowierzaniem wprawiły mnie informacje prasowe o marszu protestacyjnym zorganizowanym w Poznaniu w obronie Jakuba T., skazanego w Anglii na podwójne dożywocie za brutalny gwałt popełniony na 48-letniej mieszkance Exeter. „Wolność dla Jakuba”, „Proces poszlakowy – wyrok pokazowy”, „Brak sprawiedliwości – sprawca na wolności” – porywające hasła, w sam raz na duży i widoczny z daleka transparent (takie najlepiej wyglądają później w telewizji), szkoda tylko, że w obronie bezsensownej sprawy.
(więcej…)

Read Full Post »

„Dziennik” uprzejmie doniósł, że fora internetowe aż huczą na temat wojny, jaką „Gazeta Wyborcza” rzekomo wytoczyła serwisowi Nasza-Klasa.pl. Internauci zarzucają GW, że prowadzi prywatną wojnę z tym portalem, bo projekty społecznościowe Agory (wydawcy GW) – to fiasko. Niestety, „Dziennik” zapomniał dodać, że to nie jego dziennikarze, ale niejaki Marcin Jagodziński (przepraszam, jeśli kogoś uraziłam, ale naprawdę nie mam zielonego pojęcia, kto to jest) wytropił całą sprawę w swoim blogu Netto.

Sam Jagodziński ochoczo podkreśla, że to właśnie on całą aferę wykrył, a „Dziennik” się tylko podszywa („Dziennik zrzyna”) i że doszło do naruszenia praw autorskich:

przyznam, że jestem zbulwersowany tym, że standardy upadły tak nisko. zapewne po zabezpieczeniu dowodów (dziennik jest znany z usuwania tekstów ze swoich stron).

Hmm… Niech więc ja – zwykły śmiertelnik i czytelnik zarówno gazet, jak i blogów – sobie to wszystko przetłumaczę z polskiego na nasze: Gazeta A zarzuca Gazecie B, że ta wysuwa bezpodstawne zarzuty wobec N-K. Tyle tylko, że tak naprawdę gazeta A (czyli oskarżyciel) popełnia tutaj plagiat „zrzynając” teksty pewnego popularnego blogera. Co jednak nie zmienia faktu, że gazeta B czepia się N-K jak pijany płotu, tak jakby nie było ciekawszych tematów.

Chciałabym więc wiedzieć, kto komu tutaj płaci za teksty i jeśli tak, to ile. Oraz czy ewentualnie te posady w gazetach A oraz B są nadal dostępne…

Do następnego razu!
Agnieszka

Read Full Post »

Z Naszą Klasą jest trochę tak, jak z Leninem w pewnym starym radzieckim dowcipie: włączam telewizor – Nasza Klasa, biorę gazetę – Nasza Klasa, teraz boję się otworzyć lodówkę… Blogi, gazety, polska telewizja, subskrypcje emailowe – wszędzie tylko Nasza Klasa. Jedni piszą, że za wolno chodzi, co zresztą było zgodne z prawdą mniej więcej do zeszłego tygodnia, drudzy – że nie chroni prywatności, a trzeci – że pierwsi i drudzy po prostu zazdroszczą sukcesu i zamiast narzekać, powinni po stopach całować twórców serwisu w podzięce za możliwość odnalezienia ciotki Zochy, co to dwadzieścia lat temu z jedną walizką wyjechała do Ameryki, a teraz zapisała się do Naszej Klasy.

nasza_klasa.jpg

Znajomi z Naszej Klasy:)

Nie da się ukryć, że z N-K zabawa jest świetna, jednakże z lekkim niepokojem zaczynam u siebie obserwować pewne objawy uzależnienia. Zaglądam rano – czy na klasowej liście obecności nadal tylko siedem osób, czy może odnalazł się ktoś z pozostałej dwudziestki? Zaglądam w południe – może ktoś ze znajomych dodał nowe zdjęcia albo dostałam zaproszenie? Zaglądam wieczorem – w zasadzie nie wiem po co…

A potem zaczyna się podglądanie i podsłuchiwanie. Oglądam zdjęcia znajomych oraz „znajomych znajomych” i utwierdzam się w przekonaniu, że Pan Bóg nierychliwy, ale sprawiedliwy, co zresztą podejrzewałam już od pewnego czasu. Oto kolega, który w szkolnych czasach brylował na salonach i który rozmową zaszczycał jedynie te wyższe i lepiej ubrane panny, teraz prezentuje się na zdjęciu z łysiną i pokaźnym brzuszkiem. Za to inny, któremu w latach szkolnych nie jeden raz złamano serce, bo był niski i niepozorny, teraz wygląda świetnie: szczupła i wysportowana sylwetka, czupryna lekko szpakowata, ale nadal bujna.

Zaś podsłuchiwanie? O, to jest dopiero radocha – wchodzę sobie incognito na różne fora dyskusyjne – wcale nie mojej klasy czy szkoły – i przysłuchuję się internetowym konwersacjom, narzekaniom na brak pieniędzy, opisom wspólnie spędzonego Sylwestra i wiem nawet, kto się upił oraz kto ma ładną żonę (niekoniecznie ci, których mogłabym o to podejrzewać).

Może po to jest nam potrzebna Nasza Klasa, żebyśmy wreszcie mogli sobie odreagować za szkolne katastrofy i złamane serca;)

Do następnego razu!
Agnieszka

Read Full Post »

… a na dodatek mówi się tam po francusku. Jeśli ktoś potrzebuje małej powtórki ze stolic europejskich, to polecam ten filmik, zwłaszcza, że jest już piątek po południu i można powoli zaczynać przygotowania do weekendu. Klip pochodzi z teleturnieju Are You Smarter Than a Fifth Grader (w Polsce leci pod tytułem „Czy jesteś mądrzejszy od 5-klasisty”), a ta ładna blondynka – to oczywiście Kelly Pickler, finalistka konkursu American Idol sprzed paru lat.  Chyba faktycznie nauczanie geografii w Stanach pozostawia co nieco do życzenia;)

Do następnego razu!
Agnieszka

Read Full Post »

Taki oto tytuł znalazłam dzisiaj rano na stronie głównej portalu Wirtualna Polska – kto wie, może jeszcze tam jest. Fakt istnienia Polaka bez uprzedzeń rasowych – ba! nawet dwóch – jest bez wątpienia godny zarówno umieszczenia na głównej stronie, jak i uwiecznienia w galerii fotograficznej jednego z najpopularniejszych serwisów internetowych w Polsce. Zaintrygowana, oczywiście pospieszyłam dowiedzić się, kim są owi dzielni rodacy bez uprzedzeń rasowych.

wp_polak_bez_uprzedzen.jpg
www.wp.pl

Chodzi o sprawę całkiem sympatyczną – dwójka młodych Polaków (tak, dwoje, a nie dwóch) ze Stargardu Szczecińskiego występujących razem jako duet Save The Beats zgłosiła się do udziału w sponsorowanym przez PepsiCo konkursie „Skomponuj sobie występ z The Black Eyed Peas”. Stworzyli taneczną interpretację utworu „More”, konkurs wygrali, a w finale wystąpili razem z The Black Eyed Peas. Czyli fajna sprawa, wygrany konkurs, który być może otworzy dla tej utalentowanej pary jakieś drzwi do dalszej kariery.

Ale kto w Wirtualnej Polsce wymyśla tego typu „sensacyjne” tytuły – czwartoklasista na etacie? Już sobie wyobrażam, jak ten tytuł można by przetłumaczyć na angielski Meet two young Poles who are not racist… (hi hi). No i mamy hasło promujące uroki naszego kraju za granicą – takie, że sam Borat by się nie powstydził.

Do następnego razu!
Agnieszka

Read Full Post »

Wiele się ostatnio u nas dzieje. Gawiedź żyje głównie plotami, więc zdjęcia i karykatury Britney Spears to istna kopalnia złota dla wszystkich plotkarskich czasopism i ploto-portali w rodzaju TMZ.com czy Daily Mail. Nie dość, że jej były małżonek Kevine Federline do tego stopnia zapałał ojcowską miłością do swoich pociech, że wytoczył byłej żonie proces o wyłączne prawa rodzicielskie (w razie czego, będzie miał z czego skubnąć na alimenty, bo jak ostatnio ujawniono, dochody Britney oscylują w przedziale 700-800 tys. dolarów miesięcznie, nawet kiedy nie koncertuje i nie nagrywa), to gwiazda popełniła ostatnio kilka ciężkich grzechów przeciwko zasadom dobrego gustu, ubierając się na przyklad tak:

Niestety, błędów w rodzaju niechlujnego stroju w Ameryce się łatwo nie wybacza i owocują one potem takimi oto karykaturami „przed” i „po”,  jak ta poniżej z Gallery of the Absurd:

Mam wrażenie, że im wyżej się w Ameryce zajdzie, tym łatwiej z tych wyżyn spaść na pysk prosto w paszczę hien, i Britney jest tego dobitnym, ale nie pierwszym i zapewne też nie ostatnim przykładem. Wielu gwiazdom czy gwiazdeczkom zdarza się zostać przyłapanym na mniejszych czy większych faux-pas, ale dawno nie widziałam takiej gorliwości w śledzeniu każdego ruchu gwiazdy, takiego obsesyjnego wręcz fotografowania pośladków czy podwianej przez wiatr spódnicy. Biedna bogata Britney nie może wyjść do sklepu ani do restauracji bez ciągnięcia za sobą ogona w postaci kilkudziesięciu żądnych sensacji paparazzi z przygotowanymi do akcji teleobiektywami.

Z innych wiadomości – bardzo pro-rodzinny i bardzo antygejowski republikański senator Larry Craig został ostatnio przyłapany na próbie poderwania faceta w publicznej toalecie na lotnisku. Niestety, podrywany facet okazał się policjantem w przebraniu, który w owej toalecie zajmował się tropieniem objawów nieprzyzwoitego zachowania, moralnej zgnilizny i innych wrzodów na zdrowym ciele narodu amerykańskiego.

Karierze senatora nie wróży to najlepiej, i zastanowić się tylko należy, dlaczego tego typu wpadki najczęściej przytrafiają się wzorowym ojcom rodzin i zagorzałym stróżom moralności. No cóż – dura sex, sed sex!

Do następnego razu!
Agnieszka

Read Full Post »

Pytanie było następujące – dlaczego tak wielu Amerykanów nie jest w stanie zlokalizować na mapie własnego kraju? To bardzo podchwytliwe i niewątpliwie pełne podtekstów i dwuznaczności pytanie padło w konkursie Miss Teen USA 2007, a odpowiedź – taka, jak na załączonym obrazku, z Miss South Carolina w roli głównej:)

Do następnego razu!
Agnieszka

Read Full Post »

Łapią dzieciaka, oblewają benzyną i podpalają. Chłopak ma pięć lat, lubi grać w piłkę, ale jaka to różnica. Jest przecież wojna, a dzieciak jest z rodziny sunnickiej, a może szyickiej, a może jest Kurdem. Jak wojna to wojna. Dzieciak wrzeszczy i sam próbuje na sobie ugasić ogień, który wypala mu wargi i powieki. Po paru minutach przybiega ktoś dorosły i gasi ogień.

Ktoś dzieciaka odwozi na pogotowie, gdzie mogą zrobić niewiele oprócz uratowania mu życia. Aż tyle albo tylko tyle. Bo jest szpital w Bagdadzie, a nie na East New York, gdzie robienie cudów i wyciąganie kul z mózgu to chleb powszedni. Nie piszę – „na Manhattanie”, bo tam postrzelonych i rozwalonych zdecydowanie mniej niż na East New York, więc pewnie nie mają aż takiej wprawy (przez kilka lat mieszkałam w odległości mniej więcej pięciu przecznic od granicy East NY, więc wiem co nieco na ten temat).

Od dłuższego czasu konsekwentnie omijam wszelkie raporty z wojny w Iraku, zarówno te, o  cywilnych ofiarach wojny, jak i te o powracających do Stanów weteranach, którzy strzelają sobie w łeb nie doczekawszy wizyty u wojskowego psychiatry.  Tego reportażu na CNN.com po prostu nie dało się ominąć, i to nie tylko dlatego, że link był na głównej stronie.

Nie do końca rozumiem, dlaczego historia tego chłopca bardziej ścina krew w żyłach niz dziesiątki artykułów prasowych na temat wojny w Iraku, w których prawie codziennie czyta się o setkach ofiar.  Może dlatego, że w momencie, kiedy wymieniono jego imię, przestał być anonimową ofiarą, victim of sectarian violence, jak to się elegancko nazywa w dziennikarskim żargonie.

Historia zaokrągla szkielety do zera.
Tysiąc i jeden to wciąż jeszcze tysiąc.

Do następnego razu!
Agnieszka

Read Full Post »

Czyja niewidzialna ręka wieczorową porą grzebie w Wikipedii i edytuje wpisy? Okazuje się, że takich niewidzialnych rąk jest wiele, łącznie z CIA, partiami politycznymi i korporacjami w rodzaju Wal-Mart czy Exxon. Dzięki programowi opracowanemu przez pewnego studenta można porównać ponad pięć milionów zmian wniesionych do Wikipedii w ciągu ostatnich pięciu lat z publicznie dostępną bazą adresów IP. WikiScanner Virgila Griffitha jest dostępny w Internecie pod adresem wikiscanner.virgil.gr

Tutaj garść pikantnych poprawek do Wikipedii różnego autorstwa wyłapanych przez pismo Wired:

  • ACLU uzupełnia biografię papieża Benedykta XVI o informację, że do funkcji papieża należy „molestowanie młodych chłopców i poniżanie kobiet„.
  • Exxon uważa, że wyciek ropy z tankowca Exxon Valdez miał minimalny wpływ na środowisko naturalne i wręcz przyczynił się do zwiększonych połowów łososia. Czyli – żadnej katastrofy ekologicznej nie było, a rybka lubi pływać. Najchętniej w ropie z tankowca.
  • Informacja, że średnie stawki dla pracowników sieci Wal-Mart są o 20% niższe niż stawki w innych sieciach handlowych, została zastąpiona wpisem, że przeciętne płace w WalMart są dwa razy wyższe od płacy minimalnej.  Jak wiadomo, the glass can be half-empty or half-full, a punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Autor poprawki – Wal-Mart.
  • Ambasada izraelska w Waszyngtonie dyskretnie usuwa z artykułu o wojnie w Libanie w 2006r.  wzmiankę o Palestyńczykach, którzy zginęli w strefie Gazy w wyniku ataku artylerii izraelskiej.
  • Korporacja Subway uzupełnia artykuł na swój temat o informację, że oferowane w menu kanapki są pyszne…  Pańskie oko konia tuczy, a nie zupa czy kanapka.

Trudno ocenić, jak długo te i inne „rewelacje” utrzymały się w Wikipedii, ale powinien to wziąć pod uwagę każdy uczeń (i nie daj Boże dziennikarz), który Wikipedię uznaje za wiarygodne zródło wiedzy.

Do następnego razu!
Agnieszka

Read Full Post »

« Newer Posts - Older Posts »