Kolejna sztucznie rozdmuchana „afera”: opisując brak różnicy między McCainem a Bushem Obama posłużył się wczoraj idiomem put a lipstick on a pig. Teraz od Alaski po Florydę niesie się wrzask, że Obama porównał Sarę Palin do świni i że obraża kobiety, sypią się oskarżenia o seksizm, męski szowinizm itp. Bo Palin nosi szminkę. Oraz na konwencji Republikanów błysnęła dowcipem: What is the difference between a hockey mom and a pit bull? Lipstick.
(więcej…)
Archive for the ‘Salon’ Category
Nowe iPody
Posted in Muzyka, Salon, Życie w USA, tagged iPod, iPod Nano, iPod Touch, nowe iPody on 2008/09/09| 12 Komentarzy »
Jestem pewnie jedną z dziesięciu osób w całym Nowym Jorku, które nie mają jeszcze iPoda ani innego odtwarzacza MP3. Chyba bardziej z braku czasu niż ze skąpstwa, chociaż oczywiście zawsze też szkoda mi było pieniędzy na tego typu gadżety, jako że mogłam je wydać na przykład na psiego fryzjera. iPod Nano – $150-$200. Wizyta u fryzjera (groomer) dla dwóch shih-tzu – $130 razem z napiwkiem. Wykąpane i wyfiokowane piesy z czerwonymi kokardkami na głowach, a ja na kanapie z lampką dobrego Sauvignon Blanc (zamiast łamać sobie krzyż przy psich kąpielach) – priceless.
(więcej…)
Czekamy na Hannę
Posted in Nowy Jork, Psy, koty i ludzie, Salon, Życie w USA, tagged huragan Hanna, Nowy Jork, Queens, sztorm tropikalny Hanna on 2008/09/06|
Niedziela rano: Piekny sloneczny dzien:)
16:45: Leje i wieje, zgodnie z przewidywaniami. Hanna, Hania, Haneczka!
Co się nosi w wielkim świecie
Posted in Salon, Społeczeństwo, tagged Cindy McCain, konwencja republikańska, Laura Bush on 2008/09/05| 1 Comment »
Blogerzy Vanity Fair przygotowali interesujący opis kreacji oraz biżuterii (wraz z ich cenami), które Laura Bush i Cindy McCain miały na sobie w pierwszym dniu zakończonej właśnie konwencji Partii Republikańskiej (Cindy McCain’s $300,000 Outfit). Nie najgorzej, jak na partię, która reklamuje się jako partia walcząca z elitami i mająca zrozumienie dla problemów ciężko pracujących Amerykanów – ironizuje Vanity Fair.
(więcej…)
John McCain czy… John Bush?
Posted in Salon, wybory prezydenckie, tagged George Bush, John McCain, Wybory prezydenckie on 2008/09/05|
John McCain robi wszystko, co w ludzkiej mocy, aby zdystansować się od rządów George’a Busha, podkreślając, że jego polityka – o ile zostanie prezydentem – nie będzie miała nic wspólnego z tym, co działo się w Stanach przez ostatnich osiem lat. Tym bardziej zabawna jest gafa, którą wczoraj popełnił gubernator Pensylwanii Tom Ridge. Freud miałby na pewno coś do powiedzenia na ten temat:
Dzieciaki w sumie sympatyczne
Posted in Salon, Życie w USA, tagged konwencja republikańska, Piper Palin, Sarah Palin on 2008/09/04|
A tutaj mamy najlepszy moim zdaniem moment z drugiego (trzeciego?) dnia konwencji Partii Republikańskiej – podczas kiedy mamusia miesza Demokratow z błotem, mała Piper poprawia fryzurę swojemu 5-miesięcznemu bratu Trigowi. McCain powinien ją zatrudnić jako stylistykę:)
Pierwszy Zięć Ameryki
Posted in Salon, wybory prezydenckie, tagged John McCain, konwencja republikańska, Rudy Giuliani, Sarah Palin, Wybory prezydenckie, wybory prezydenckie w Stanach Zjednoczonych on 2008/09/04| 21 Komentarzy »
Drugi dzień konwencji Partii Republikańskiej w St. Paul i Minneapolis i więcej tego samego: John McCain obniży podatki i ograniczy wydatki rządu, John McCain stworzy nowe miejsca pracy, John McCain nakopie terrorystom po tyłku, John McCain zapewni bezpieczeństwo wszystkim Amerykanom. Jednym słowem, kiedy wejdzie do Białego Domu, cudownie oczyści stajnię augiaszową pozostawioną przez Busha, Cheney’a i s-kę. Widzieliśmy wczoraj i Carli Fiorinę (była prezes Hewlett Packard), i Meg Whitman (była prezes eBay-a). Ale bohaterami wieczoru byli bez wątpienia Mitt Romney, Rudy Giuliani, oraz Sarah Palin.
(więcej…)
Pocztówka z Coney Island
Posted in Emigracja, Nowy Jork, Salon, Życie w USA, tagged Astroland, Brooklyn, Coney Island, hot dogi on 2008/09/03| 3 Komentarze »
W pewne słoneczne sierpniowe popołudnie postanowiliśmy urwać się z pracy i spędzić resztę dnia na Coney Island. Manhattan, Bronx i Greenpoint (tak, właśnie Greenpoint) pędzą i przyspieszają coraz bardziej, a na Coney Island czas stanął w miejscu i wszystko jest tak, jak było dawniej. Rozrzucone na dużym terenie wesołe miasteczko ze słynnym drewnianym Cyclonem oraz Wonder Wheel kusi wszystkich chętnych, którzy chcieliby sobie podnieść poziom adrenaliny, a w pamiętających lata 50. ubiegłego stulecia drewnianych budkach nęcą egzotyczne gatunki brooklyńskiego piwa, którego poza Coney Island nie uświadczysz nigdzie.
(więcej…)
Muszę powiedzieć, że kiedy oglądałam konwencję Republikanów, byłam lekko zaszokowana złośliwością Giulianiego i Palin pod adresem community organizers, czyli ludzi, którzy działają społecznie w swoich środowiskach. Oczywiście chodziło o to, żeby ośmieszyć Obamę, który jak wiadomo przez kilka lat zajmował się działalnością społeczną, i żeby pokazać, że tego typu zajęć nie powinno się traktować poważnie. Hmm, wychodzi na to, że jak ktoś robi coś dla innych i nie bierze za to kasy, to jest zwykłym naiwniakiem.