Wielkim zwycięzcą dzisiejszej oscarowej nocy jest film „No Country for Old Men” („To nie jest kraj dla starych ludzi”), nagrodzony w czterech kategoriach – najlepszego filmu, najlepszego reżysera, najlepszego scenariusza adaptowanego oraz najlepszego aktora w roli drugoplanowej. Oscara otrzymała krótkometrażowa animacja „Piotruś i wilk” w reżyserii Suzy Templeton, współprodukowana przez łódzkie studio Se-ma-for, ale to nie jest polski film, więc lepiej powstrzymać się z otwieraniem szampana z tej okazji;)
„Katyń” Wajdy Oscara nie dostał, ale czy można było oczekiwać, że Oscara dostanie film, którego prawie nikt w Stanach nie widział, a najwyżej słyszał o nim co nieco, a raczej niewiele? Spośród pięciu nominowanych do Oscara filmów nieanglojęzycznych tylko polski film nie ma jeszcze amerykańskiego dystrybutora, w związku z czym nie był w USA pokazywany, jeśli nie liczyć jednej publicznej projekcji w National Geographic Society, zorganizowanej w lutym przez Akademię Filmową w ramach przeglądu nominowanych zagranicznych filmów.