Feeds:
Wpisy
Komentarze

Archive for Grudzień 2008

Read Full Post »

Żegnaj 2008, byłeś taki sobie, chociaż biorąc pod uwagę różne okoliczności i zawirowania, miałeś potencjał, żeby być jeszcze gorszy. Powiem szczerze, że płakać po Tobie nie będę i mam nadzieję, że 2009 będzie lepszy od wszystkich poprzednich 🙂

Read Full Post »

Wschodzący BiałystokTu wschodzące słońce i tam wschodzące słońce, tu złociste promienie i tam złociste promienie – białostoccy internauci wyszperali kilka dni temu, że nowe logo ich rodzinnego miasta jest trochę mniej oryginalne i „świeże” niż by się mogło na pierwszy rzut oka wydawać. Mocno bowiem przypomina logo pewnej znanej nowojorskiej organizacji. Jakiej? The Lesbian, Gay, Bisexual and Transgender Community Center.
(więcej…)

Read Full Post »

Jakąś godzinę temu odebrałam Joey’ego od weterynarza. Na szczęście wszystko odbyło się bez komplikacji – zrobiono mu trzy zdjęcia rentegnowskie i pobrano wymaz z gardła i krtani, pod narkozą – chyba częściową, bo doktor określił to jako sedation, ale nie zapytałam o szczegóły. Rentgen wykazał, że nasz pies ma pewną wadę anatomiczną w formie zwężenia tchawicy na odcinku piersiowym i wet uważa, że to właśnie jest przyczyną tych trudności z oddychaniem.
(więcej…)

Read Full Post »

KolacjaRozchorował się nam pies – Joey, czyli ten, który do tej pory był zdrów jak rzepka i nie wymagał żadnych specjalnych zabiegów, jeśli nie liczyć wizyty kontrolnej u weterynarza raz na pół roku i szczepień na różne psie choroby. Jakoś do tej pory omijały go choróbska częste u psów rasy shih tzu. Shih tzu, podobnie jak spokrewnione z nimi pekińczyki oraz lhasa apso, często cierpią na choroby dróg oddechowych, ze względu na charakterystyczną dla tej rasy budowę czaszki, w której nosek jest spłaszczony, a górna szczęka oraz głowa – krótkie. U starszych psów czasem pojawia się chrapanie, charczenie, a w poważniejszych przypadkach nawet problemy z tchawicą wymagające interwencji chirurgicznej.
(więcej…)

Read Full Post »

Znowu mija rok

Read Full Post »

Dzisiaj kochani będzie o prezentach świątecznych – tych, które w tym roku dostałam. Większość trafiła do mnie z własnoręcznie opracowanej i wręczonej zainteresowanym „prezentodawcom” listy. Część została podarowana mnie samej przeze mnie samą, ale nie widzę w tym nic zdrożnego, bo któż zrozumie kobietę lepiej niż ona sama. Były także bardzo miłe i całkowicie niespodziewane niespodzianki! Wszystkie sobie bardzo chwalę i z wszystkich już korzystam/używam/czytam/słucham.
(więcej…)

Read Full Post »

Aniołki z Rockefeller CenterKochani! Życzę Wam pięknych i radosnych Świąt Bożego Narodzenia, dużo zdrowia, miłości i radości. Życzeń noworocznych chwilowo jeszcze nie składam, bo mam nadzieję, że przed Nowym Rokiem uda mi się jeszcze coś napisać. Wiem, że w ostatnich tygodniach specjalnie nie popisałam się w Salonie ani kreatywnością, ani wylewnością, ale jest to niestety siła wyższa. Dzisiaj jeszcze jestem w pracy, ale kończę już za jakąś godzinkę, więc mam nadzieję, że Wigilia u nas jednak będzie, nawet jeśli z przygotowaniami jestem w lesie.
(więcej…)

Read Full Post »

Niedziela

Uprzemie donosze, ze zyje, ledwo bo ledwo – ale zyje 😉 Wrocilam do Nowego Jorku rowno tydzien temu, bez wiekszych przygod, o ile nie liczyc nadzwyczajnej gorliwosci, z jaka sluzby celne na JFK kontrolowaly w tym dniu walizki wielu podroznych przylatujacych z Warszawy. W poszukiwaniu sausage oraz fruit. Trase Warszawa-Nowy Jork przemierzam od wielu lat, czesto kilka razy w roku i tym razem pierwszy raz zdarzylo mi sie, ze po przylocie odstawiono mnie z walizkami do drugiej kolejki w celu przeswietlenia bagazu (to z reguly jest zarezerwowane dla pasazerow przybywajacych z Kolumbii oraz Tajlandii – z wiadomych powodow).
(więcej…)

Read Full Post »