Feeds:
Wpisy
Komentarze

Archive for Luty 2007

W reklamie zawsze znajdzie się miejsce dla chłopa z jajami, takiego jak Kevin Federline. Pomijam fakt, że jeszcze przed trzydziestką został ojcem czworga dzieci (dwoje z byłą girlfriend oraz dwoje z Britney Spears), co samo w sobie jest nie lada wyczynem i dowodem na posiadanie jaj. Były mąż Britney Spears okazał się bowiem człowiekem niepozbawionym poczucia humoru i dystansu do własnej osoby – do tego stopnia, że w wyemitowanym w trakcie dzisiejszego Super Bowl spocie reklamowym zagrał… samego siebie. A dokładniej – samego siebie ze starych dobrych czasów, kiedy był rapperem ze złotym łańcuchem na szyi oraz obecnie, kiedy został przerzucającym hamburgery pracownikiem fastfooda (tę część życiorysu K-Feda wymyślono na potrzeby scenariusza reklamowego).

Puenta reklamy? Life comes at you fast – czyli życie może cię zaskoczyć. Bądź więc przygotowany i inwestuj – najlepiej w firmie ubezpieczeniowej Nationwide Insurance…

Tradycyjnie podczas Super Bowl emitowane są najnowsze, najdroższe i często najlepsze amerykańskie reklamy roku. Popularność i oglądalność tego wydarzenia sportowego w Stanach bije wszelkie rekordy, nic zatem dziwnego, że reklamodawcy bez mrugnięcia okiem płacą ciężkie pieniądze za emitowane w czasie meczu 30-sekundowe spoty. I nie przeszkadza im to, że wytrawni fani futbolu koncentrują się jednak na meczu, a nie na reklamach.

W normalnych warunkach, kiedy w telewizji leci reklama, wyłączam dźwięk. W trakcie Super Bowl jest akurat odwrotnie – najchętniej oglądam właśnie reklamy, co oczywiście tylko potwierdza fakt, że na futbolu (żeby było jasne – futbolu amerykańskim) znam się jak wilk na gwiazdach, ale z tego wyspowiadałam się już przy innej okazji. I zapewne nie jestem jedyną osobą, która Super Bowl ogląda nie tyle dla sportu, co dla reklam albo dla muzyki…

Oto niepełna lista tegorocznych reklamodawców z Super Bowl, z których każdy zapłacił co najmniej 2.6 mln dolarów za 30-sekundową reklamę:

  • Anheuser-Bush (piwo Budweiser)
  • Coca-Cola
  • Doritos
  • E-Trade
  • Nationwide Insurance (reklama z Kevinem Federline)
  • Pepsi
  • Revlon
  • Taco Bell
  • Toyota

Reklamy z Super Bowl
http://youtube.com/browse?s=sb

Niektóre z tych firm nie próbowały nawet utrzymywać treści swoich reklam w tajemnicy – wręcz przeciwnie, przy pomocy sprytnego marketingu internetowego w wielu wypadkach dokonano tzw. kontrolowanego przecieku, tak jak zrobiła to firma Nationwide Insurance publikując swój filmik reklamowy na kilka dni przed meczem. Tak jak się spodziewano, wokół reklamy zrobiło się dużo szumu. Niestety, przy okazji okazało się również, że niektórzy przedstawiciele fast food industry poczuli się urażeni jej zawartością, a nasz tytułowy chłop z jajami (Federline) musiał przepraszać. Widać nie wszyscy lubią, jak się z nich robi jaja.

Do następnego razu!
Agnieszka

Read Full Post »

Mam na myśli oczywiście American football czyli dyscyplinę sportu, którą my Polacy określamy jako futbol amerykański, w odróżnieniu od naszego „prawdziwego” futbolu czyli piłki nożnej. Z kolei dla przeciętnego Amerykanina jedynym rodzajem futbolu, o jakim ma pojęcie, jest właśnie American football, a nie soccer czyli piłka nożna, która z powodów dla nas całkowicie niezrozumiałych nigdy się w Stanach nie przyjęła.

Różnica między nami a „onymi” jest również taka,  że mówiąc o futbolu nikt w Stanach nie używa przymiotnika American, bo przecież wiadomo, o jaki futbol chodzi – ten od Super Bowl Sunday, czyli finałowego meczu o mistrzostwo NFL – amerykańskiej ligi zawodowej National Football League.

superbowl.jpg
Grają: Indiana Colts vs. Chicago Bears.
Fot. www.superbowl.com

A niedziela Super Bowl jest dzisiaj i jak co roku  już za parę godzin opustoszeją centra handlowe w całych Stanach, bez kolejki można będzie dostać bilety na każdy najbardziej popularny film, na ulicach ruch będzie minimalny i nawet ja mogłabym bez obawy wyjechać na Queens Boulvard naszym 10-letnim Fordem…

W tym 300-milionowym kraju ponad połowa gospodarstw domowych ogląda transmisję z Super Bowl. Z okazji Super Bowl zaprasza się znajomych na obiad, piwo i wspólne oglądanie meczu, bo Super Bowl to dużo więcej niż mecz – to kilkugodzinne widowisko sportowe i muzyczne, z towarzyszącymi koncertami z udziałem największych gwiazd, a za kilkudziesięciosekundowe spoty reklamowe firmy gotowe są zapłacić kilka milionów dolarów.

Od pewnego czasu przymierzam się do dokładniejszego zapoznania się z regułami tej gry, bo bez ich dogłębnego zrozumienia mecz wygląda jak bezsensowna bieganina po boisku osiłków w kaskach, którzy co i rusz łapią się za nogi albo zwalają na jedną wielką ludzką „kupę” na środku boiska.  Na razie idzie jak po grudzie, ale chyba zrobiłam pewne postępy, bo w tym roku wiem przynajmniej, kto gra (Indiana Colts vs. Chicago Bears) oraz mam zamiar obejrzeć koncert Prince’a w połowie meczu.

Do następnego razu!
Agnieszka

Read Full Post »

« Newer Posts