Prezydent George Bush nie chce się spotkać z premierem Kaczyńskim. Polscy dyplomaci stają na głowie, by do prestiżowego spotkania w Białym Domu jednak doszło. – pisze Wyborcza. Przykra sprawa, ale Polska – amerykański sojusznik w Iraku – wielkiego przebicia w Bialym domu niestety nie ma i trzeba się z tym pogodzić.
Bush przyjmował odwiedzających Waszyngton poprzednich premierów Millera i Belkę, ale teraz „nie ma czasu.” I może sobie Polonia protestować ile chce, bo w Waszyngtonie niestety nie mamy żadnego lobby. A jak się nie ma lobby, to się nie ma wiele do gadania.
Agnieszka
http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3587654.html?skad=rss