Feeds:
Wpisy
Komentarze

Archive for Październik 2007

Nie mogę sobie odmówić przyjemności opublikowania listy Top Ten tegorocznej Parady Pułaskiego. Pierwsza dziesiątka została wybrana jednogłośnie przez jury w jednoosobowym składzie, bez pytania o zdanie szwagra ani komitetu. Kolejność nie do końca przypadkowa, a zamiast uzasadnienia – materiał fotograficzny.

1. Najlepszy profil grupowy:
IMG_0313
2. Najbardziej patriotyczne wąsy:
IMG_0319
3. Najlepsza kondycja (Orkiestra OSP Wyszków, co najmniej dwukrotny przemarsz w Paradzie): IMG_0279
4. Najbardziej oryginalna prezentacja (K-Dron Janusza Kapusty):
IMG_0227
5. Najbardziej oryginalny strój – kategoria ludzka:
IMG_0156
6. Najbardziej oryginalny strój – kategoria psia:
IMG_0201
7. Najlepsza para taneczna:
IMG_0127
8. Najlepszy makijaż patriotyczny:
IMG_0085
9. Najlepsza platforma babci (?!):
IMG_0276
10. Najlepsze podsumowanie Parady („Nowy Dziennik” cytując tajskiego sprzedawcę pamiątek z Piątej Alei):
Bo gdy patrzę na polskie dziewczęta, to aż żaluję, że mam dzisiaj dyżur i muszę zostać w sklepie!

Do następnego razu!
Agnieszka

Read Full Post »

A było tak, jak widać na zdjęciach poniżej, czyli nie najgorzej. Była to dla mnie pierwsza okazja do przetestowania mojego kupionego tydzień temu Canona PowerShot G9. Z aparatu jestem zadowolna, z własnych umiejętności jego obsługi – trochę mniej, ale nie od razu Kraków zbudowano, a jak na pierwszą sesję zdjęciowa poszło i tak nieźle. Z tego, co udało mi się na ten temat przeczytać, nie jest to aparat dla profesjonalistów, ale solidny aparat do codziennego fotografowania, może nawet więcej, bo oferuje możliwość zapisywania zdjęć w formacie „RAW”, a nie tylko JPG jak poprzednia wersja, i parę innych bardziej zaawansowanych opcji.

IMG_0304

IMG_0305

Jedna z bardziej interesujących (i na pewno najgłośniejszych) grup na Paradzie składała się z kawalkady kilkunastu motocykli, w większości z załogą dwuosobową.

IMG_0354

Nie mogło zabraknąć flag amerykańskich

IMG_0339

IMG_0298

… oraz laureatek lokalnych konkursów Miss Polonia.

IMG_0277

Małe krakowianki są z natury bardzo fotogeniczne,

IMG_0290

… podobnie jak krakowianki trochę starsze. Sądząc po reakcji męskiej części publiczności, firma Vigo zaprezentowała się wyjątkowo pozytywnie i dolary do Polski popłyną terez szerokim strumieniem.

IMG_0249

Piwo Żywiec (i Okocim) zaznacza swoją obecność na Paradzie, a tym bardziej – po niej.

IMG_0244

Tylko kawka? A gdzie pyfko?

IMG_0220

Z przodu kuchenka, z tyłu łazienka – „Nowy Dziennik” dzieli platformę z firmą prawniczą BB Nomberg.

IMG_0103

Panowie z TV Polonia trzymają ostry dyżur na Paradzie.

Aparat jest przede wszystkim szybki, ostrość ustawia się błyskawicznie, przynajmniej w porównaniu z moim poprzednim Sony Cybershot, którym na wystawie psów zdarzyło mi się sfotografować co najwyżej… psie ogony. Do tego ma solidny zoom optyczny (obiektyw 35-210 mm) i dużo opcji zarówno automatycznych, jak i manualnych. I jest niewielki – dla mnie jest to istotne, bo nie będę ciągnąć ze sobą ciężkiego sprzętu. Ten aparat nie tylko robi dobre zdjęcia, ale bez problemu mieści się w damskiej torebce, co też nie jest bez znaczenia.

Do następnego razu!
Agnieszka

Read Full Post »

Niemcy na marszałka swojej parady wybierają Donalda Trumpa albo Henry’ego Kissingera, Portorykańczycy – Jennifer Lopez, zaś Polacy – rok w rok drobnego biznesmena lub polonijnego działacza, o którym nikt poza Greenpointem nie słyszał i pewnie nie usłyszy i o którym żadna gazeta poza „Nowym Dziennikiem” słowa nie napisała. I to wcale nie dlatego, że jego nazwisko jest dla przeciętnego Amerykanina niemożliwe do wymówienia.

Nowy Jork paradami stoi. Nie ma miesiąca, żeby w mieście nie odbywała się jakaś parada – portorykańska, niemiecka, grecka, polska. Zresztą parady mamy tutaj nie tylko narodowościowe, ale także okolicznościowe – na Święto Dziękczynienia, na Halloween, na Columbus Day (to już w najbliższy poniedziałek). No i oczywiście, last but not least, jest także parada gejowska w rodzaju tych, na które nad Wisłą nie wydaje się zezwoleń.

Wróćmy jednak na chwilę do polskiej parady czyli Pulaski Day Parade, bo ta już jutro – nowojorska Parada Pułaskiego tradycyjnie odbywa się w pierwszą niedzielę października. Tak już od 70 lat – jutro mamy okrągłą rocznicę. Cóż nam jednak po rocznicach, kiedy wszystko odbywa się tak samo, jak 70 lat temu? Organizatorzy Parady Pułaskiego obstają przy tym, by do organizacji tej imprezy broń Boże nie dopuści nikogo nowego, bo a nuż dokona przewrotu i paradę „przejmie i zreformuje”…

Tak oto szwagier promuje szwagra, znajomy – znajomego, a w rezultacie na głównego marszałka Parady wybiera się ludzi niewątpliwie porządnych i pracowitych, ale takich, o których mało kto poza naszym polonijnym grajdołkiem słyszał. Jak ktoś nie wierzy, niech zajrzy na oficjalną stronę internetową Parady – www.pulaskiparade.org. Pomijam już mocno leciwy wygląd tej strony (koń jaki jest każdy widzi), ale publikować President’s Message z zeszłego roku po prostu nie wypada.

Omijają więc naszą Paradę media amerykańskie, nie pchają się do niej reporterzy żadnych stacji telewizyjnych (jestem realistką – nie chodzi mi o CNN czy BBC, wystarczyłaby większa relacja na NY1 lub w lokalnym wydaniu NBC czy Foxa). Oczywiście media polonijne nie zawiodą i na pewno dyżurne relacje opublikuje „Nowy Dziennik”, „Super Express” oraz „Gazeta Polska”. Kto wie – może nawet TVP wysłała do Nowego Jorku Maxa Kolonko, czy kto tam teraz trzyma telewizyjny dyżur przy greenpoinckich potańcówkach.

Bogu dzięki, są też strony pozytywne. Cudownym trafem mocno zmurszała oprawa Parady Pułaskiego nie odstrasza polskich studentów z Columbia University, NYU i innych uczelni regionu. Malują sobie na policzkach biało-czerwone flagi, piszą na czołach Kiss me, I’m Polish i ogólnie wnoszą powiew świeżego powietrza. Wielu ludzi poświęca swój prywatny czas i energię, żeby zorganizować występ swojej grupy, szkoły czy parafii, i tylko dzięki nim ta impreza jeszcze jakoś się kręci.


Fot. www.pulaskiparade.com

Sama na Paradę Pułaskiego chodzę co roku – z wyjątkiem pierwszego roku po przyjeździe oraz 2001r., bo po zamachu 11 września parada się nie odbyła. Co roku też mam nadzieję, że ten rok będzie inny – że marszałkiem Parady zostanie Brzeziński, Olbiński, któryś z braci Wachowskich albo Martha Stewart. Póki co płonne to nadzieje, bo nowe idzie, ale stare jedzie.

Do następnego razu!
Agnieszka

Read Full Post »

Tyle mniej więcej udało mi się zapamiętać z wykładów profesora G. na temat metalingwistyki w instytucie na Browarnej. Wykłady nieszczęśliwie odbywały się o godzinie ósmej rano, a z dojazdem z Grochowa na Powiśle jak wiadomo bywa różnie, więc przy robieniu notatek należało koncentrować się na rzeczach istotnych. Jak na przykład wiedzy, którą można by w życiu do czegoś konkretnego wykorzystać (zacytowania w blogu?), w odróżnienu od znajomości gramatyki generatywnej Chomsky’ego.

Powyższe powiedzenie da się sparafrazować w odniesieniu do blogowania – blog albo jest uaktualniany codziennie, albo jest bez sensu, tak jak mój od co najmniej miesiąca.  Może faktycznie zamiast „Salonu” powinien być „kwartalnik” albo „nieregularnik”? Ponieważ nie jestem w stanie obiecać, że ograniczę się wtedy do pisania nieregularnego, pozostanę jednak przy Salonie. No cóż, la donna è mobile.

Tłumaczyć się z niepisania nie będę, bo jak wiadomo blog – blogiem, a życie – życiem. Powiem tylko tyle, że w moim przypadku liczba pisanych tekstów jest odwrotnie proporcjonalna do liczby przeczytanych książek. Lista lektur z ostatnich tygodni wygląda następujaco:

  • Eat, Pray, Love: One Woman’s Search for Everything Across Italy, India and Indonesia (Elizabeth Gilbert) – babska lektura, polecam wszystkim paniom od lat 13 do 103.
  • Mother Teresa: Come Be My Light (listy Matki Teresy) – polecam wszystkim, bez względu na płeć i wyznanie.
  • This Year You Write Your Novel (Walter Mosley) – polecam wszystkim, którzy chcą coś napisać na jakikolwiek temat, a nie bardzo wiedzą, jak się do tego zabrać.

W drodze z Amazona jest też Bridge of Sighs Richarda Russo. Mam nadzieję, że będzie to równie dobre jak nagrodzona Pulitzerem powieść  Empire Falls. A do tego parę dni temu sprawiłam sobie Canona G9. Co z tego wyniknie, okaże się niedługo i nie omieszkam poinformować o efektach.

Do następnego razu!
Agnieszka

Read Full Post »

« Newer Posts