Feeds:
Wpisy
Komentarze

Archive for the ‘Nasza-Klasa.pl’ Category

Nie wiem, co się stało z Waszą klasą, ale z moją stało się to: zaczęło mi ubywać znajomych. Już zacierałam ręce, że jeszcze trochę, a dociągnę do setki i pod względem liczby znajomych dorównam przynajmniej niektórym koleżankom z liceum, a tu nagle znajomi z Naszej Klasy zaczęli mi padać jak muchy… Jeden, drugi, trzeci zlikwidował swoje konto. Przeglądam fora szkolne i klasowe – tu „konto usunięte”, tam „konto usunięte”, a jeszcze gdzie indziej koleżanka pisze praktycznie sama do siebie, tak już od paru miesięcy. Świński pomór czy program ochrony świadków?
(więcej…)

Reklamy

Read Full Post »

Czy to może pierwszy atak świńskiej grypy czy też jakiś inny amok parzystokopytny zaatakował Stary Kraj? Oto moi rozsądni i ustatkowani znajomi nagle zaczęli jeden przez drugiego wklejać na swojego śledzika na Naszej Klasie takie oto poważnie antyśledzikowe teksty:

KONIEC SLEDZIKA!!ZESPOL NASZA KLASA SP.Z.O.. ULICA GEN.J.BEMA2 50-265 WROCLAW INFORMUJEMY WSZYSTKICH UZYTKOWNIKOW ZE NALEZY W CIAGU 24h WKLEIC TEN TEKST NA SWOJEGO SLEDZIKA ABY SIE GO POZBYC W INNYM WYPADKU SLEDZIK POZOSTANIE W WASZYCH PROFILACH

(więcej…)

Read Full Post »

Nasza Klasa jest zapewne jedynym serwisem internetowym ze światowej czołówki, gdzie administratorzy mogą sobie bez jakichkolwiek konsekwencji czy obaw przed utratą roboty o każdej porze dnia i nocy zamykać budę i wieszać kartkę „Wyszedłem na pocztę”, tak jak gdyby byli pracownikami Geesu za czasów Gierka. Żadna pora nie daje gwarancji, że serwis będzie działał, bo wywieszka „W związku z problemami technicznymi trwa przerwa, przepraszamy i zapraszamy ponownie po godzinie 18:00/20:00/24:00” (niepotrzebne skreślić) może się pojawić na portalu w każdej chwili. (więcej…)

Read Full Post »

„Dziennik” uprzejmie doniósł, że fora internetowe aż huczą na temat wojny, jaką „Gazeta Wyborcza” rzekomo wytoczyła serwisowi Nasza-Klasa.pl. Internauci zarzucają GW, że prowadzi prywatną wojnę z tym portalem, bo projekty społecznościowe Agory (wydawcy GW) – to fiasko. Niestety, „Dziennik” zapomniał dodać, że to nie jego dziennikarze, ale niejaki Marcin Jagodziński (przepraszam, jeśli kogoś uraziłam, ale naprawdę nie mam zielonego pojęcia, kto to jest) wytropił całą sprawę w swoim blogu Netto.

Sam Jagodziński ochoczo podkreśla, że to właśnie on całą aferę wykrył, a „Dziennik” się tylko podszywa („Dziennik zrzyna”) i że doszło do naruszenia praw autorskich:

przyznam, że jestem zbulwersowany tym, że standardy upadły tak nisko. zapewne po zabezpieczeniu dowodów (dziennik jest znany z usuwania tekstów ze swoich stron).

Hmm… Niech więc ja – zwykły śmiertelnik i czytelnik zarówno gazet, jak i blogów – sobie to wszystko przetłumaczę z polskiego na nasze: Gazeta A zarzuca Gazecie B, że ta wysuwa bezpodstawne zarzuty wobec N-K. Tyle tylko, że tak naprawdę gazeta A (czyli oskarżyciel) popełnia tutaj plagiat „zrzynając” teksty pewnego popularnego blogera. Co jednak nie zmienia faktu, że gazeta B czepia się N-K jak pijany płotu, tak jakby nie było ciekawszych tematów.

Chciałabym więc wiedzieć, kto komu tutaj płaci za teksty i jeśli tak, to ile. Oraz czy ewentualnie te posady w gazetach A oraz B są nadal dostępne…

Do następnego razu!
Agnieszka

Read Full Post »

Z Naszą Klasą jest trochę tak, jak z Leninem w pewnym starym radzieckim dowcipie: włączam telewizor – Nasza Klasa, biorę gazetę – Nasza Klasa, teraz boję się otworzyć lodówkę… Blogi, gazety, polska telewizja, subskrypcje emailowe – wszędzie tylko Nasza Klasa. Jedni piszą, że za wolno chodzi, co zresztą było zgodne z prawdą mniej więcej do zeszłego tygodnia, drudzy – że nie chroni prywatności, a trzeci – że pierwsi i drudzy po prostu zazdroszczą sukcesu i zamiast narzekać, powinni po stopach całować twórców serwisu w podzięce za możliwość odnalezienia ciotki Zochy, co to dwadzieścia lat temu z jedną walizką wyjechała do Ameryki, a teraz zapisała się do Naszej Klasy.

nasza_klasa.jpg

Znajomi z Naszej Klasy:)

Nie da się ukryć, że z N-K zabawa jest świetna, jednakże z lekkim niepokojem zaczynam u siebie obserwować pewne objawy uzależnienia. Zaglądam rano – czy na klasowej liście obecności nadal tylko siedem osób, czy może odnalazł się ktoś z pozostałej dwudziestki? Zaglądam w południe – może ktoś ze znajomych dodał nowe zdjęcia albo dostałam zaproszenie? Zaglądam wieczorem – w zasadzie nie wiem po co…

A potem zaczyna się podglądanie i podsłuchiwanie. Oglądam zdjęcia znajomych oraz „znajomych znajomych” i utwierdzam się w przekonaniu, że Pan Bóg nierychliwy, ale sprawiedliwy, co zresztą podejrzewałam już od pewnego czasu. Oto kolega, który w szkolnych czasach brylował na salonach i który rozmową zaszczycał jedynie te wyższe i lepiej ubrane panny, teraz prezentuje się na zdjęciu z łysiną i pokaźnym brzuszkiem. Za to inny, któremu w latach szkolnych nie jeden raz złamano serce, bo był niski i niepozorny, teraz wygląda świetnie: szczupła i wysportowana sylwetka, czupryna lekko szpakowata, ale nadal bujna.

Zaś podsłuchiwanie? O, to jest dopiero radocha – wchodzę sobie incognito na różne fora dyskusyjne – wcale nie mojej klasy czy szkoły – i przysłuchuję się internetowym konwersacjom, narzekaniom na brak pieniędzy, opisom wspólnie spędzonego Sylwestra i wiem nawet, kto się upił oraz kto ma ładną żonę (niekoniecznie ci, których mogłabym o to podejrzewać).

Może po to jest nam potrzebna Nasza Klasa, żebyśmy wreszcie mogli sobie odreagować za szkolne katastrofy i złamane serca;)

Do następnego razu!
Agnieszka

Read Full Post »