Kanały:
Wpisy
Komentarze

Mamy miesiąc maj, a maj w moim kalendarzu oznacza Lymphomathon. W tym roku wybraliśmy się na ten bieg już po raz trzeci (pierwszy raz poszliśmy w 2008). Nie byliśmy tylko na tym w 2007, kiedy to Lymphoma Research Foundation po raz pierwszy zorganizowała tę imprezę w Nowym Jorku, chyba zresztą wtedy nawet o niej nie wiedziałam.
Czytaj dalej »

Na mojej ulicy i kilku przyległych, a w zasadzie na prostokącie dwie przecznice na dwie, w latach 2003-2007 odnotowano 14 przypadków zachorowań na choroby nowotworowe: nowotwór wątroby, trzustki, macicy, pęcherza moczowego, chłoniak nieziarniczy, dwa przypadki raka płuc, dwa przypadki raka piersi, trzy – prostaty oraz dwa zakwalifikowane jako other czyli inne. Mówimy o obszarze, na którym według danych Censusu 2000 mieszkało jakieś 550 osób, więc z grubsza wychodzi, że mieścimy się w średniej stanu Nowy Jork.
Czytaj dalej »

Ktoś podrzucił mi linka do oficjalnej wersji „Legendy” Marcina Mrozińskiego, która za dwa tygodnie będzie reprezentować Polskę na konkursie Eurowizji w Oslo. Co prawda Alexander Rybak w ubiegłym roku wygrał ten konkurs inną piosenką w stylu etnicznego popu (Fairytale – można sobie przypomnieć tutaj), ale jestem pewna, czy próbowanie tego samego przepisu rok później i w dwukrotnie mocniejszym stężeniu, to jest dobry pomysł.
Czytaj dalej »

Po spacerze


Czytaj dalej »

Ten filmik został nakręcony w Turcji – tak przynajmniej wynika z komentarzy na YouTube. Myślę, że jest autentyczny, bo nie wiem, czy byłoby możliwe zmontowanie takiej sceny (zresztą po co). Szkoda, że nie udało się jej uratować :(

To jest lista stron internetowych, gdzie można znaleźć informacje na temat wolontariatu i akcji pomocy organizowanych na terenach stanów dotkniętych wyciekiem ropy w Zatoce Meksykańskiej. Informacje pochodzą ze strony CrisisWiki:

Wczoraj wieczorem wybraliśmy się na „Carmen” do Metropolitan Opera – ostatnie przedstawienie sezonu, na które bilety kupiłam dobrych parę miesięcy temu, głównie dlatego, że rolę Escamillo miał śpiewać Mariusz Kwiecień. Niestety, Kwiecień się rozchorował i w ostatniej chwili musiał go zastąpić Dwayne Croft, nad czym ubolewam, bo do roli przystojnego torreadora Kwiecień pasuje idealnie (do posłuchania tutaj).
Czytaj dalej »

Czarna rozpacz mnie ogarnia, kiedy patrzę na to, co się teraz dzieje u wybrzeży Luizjany, Florydy i Alabamy. Coraz częściej słyszy się opinie, że ten wyciek ropy może okazać się najgorszą katastrofą ekologiczną w historii USA – gorszą niż Exxon Valdez w 1989 na Alasce. Nie jest to zresztą dziwne, bo wtedy chodziło o jeden tankowiec, co prawda ogromny, ale jednak z ograniczoną wypornością, a teraz mamy do czynienia wyciekiem z szybu naftowego, nad którym do tej pory nie udało się zapanować.
Czytaj dalej »

Chyba już zapomniałam, jak to jest, kiedy człowiek idzie sobie wolnym krokiem przez Times Square z aparatem fotograficznym i pstryka zdjęcia przy co drugim billboardzie. Jednym słowem – kiedy zachowuje się jak każdy normalny turysta z Niemiec, tyle tylko, że nie zakłada skarpet do sandałów. Pracuję niedaleko od Times Square i czasami bywam tam w porze lunchu, ale w normalne dni robocze sprzedawcy wycieczek autokarowych po Nowym Jorku oraz biletów na mniej popularne musicale jakoś nigdy nie proponują mi swoich usług. Czyżby tubylców od turystów odróżniał jedynie brak aparatu fotograficznego?
Czytaj dalej »

Nasza prasa lokalna opisuje sceny prawie jak z czasów Wielkiej Depresji – kilkaset osób koczuje od piątku rano w miasteczku namiotowym na pograniczu Sunnyside i Astorii, gdzie w poniedziałek rano rozpocznie się rejestracja kandydatów zainteresowanych pracą na stanowisku mechanika wind. Rozmowy kwalifikacyjne zostaną przeprowadzone z 750 osobami, a do pracy zostanie przyjętych 100 (Hundreds Camp Out in Queens Hoping for Elevator Jobs)
Czytaj dalej »

« Nowsze Posty - Starsze wpisy »