Kanały:
Wpisy
Komentarze

Archiwum kategorii ‘Psy, koty i ludzie’

Sjesta

Przeczytaj cały Post »

Jest jeden powód (jeden i tylko jeden), dla którego będzie mi brakować prezydenta Busha: razem z nim z Białego Domu wyprowadzi się jego przecudny czarny terier szkocki Barney. Barney chyba przeczuwa, że w najbliższym czasie czeka go przeprowadzka ze stolicy na zadupie, bo był dzisiaj w zdecydowanie nie najlepszym humorze i przygryzł palec dziennikarzowi z [...]

Przeczytaj cały Post »

Raz na 2-3 miesiące zabieram obydwa psy do “salonu psiej piękności”. Tak naprawdę nie jest to żaden salon, tylko prywatny dom w sąsiedztwie, gdzie Jackie dorabia sobie doprowadzając do porządku psie fryzury, kąpiąc i obcinając pazurki. Po każdej wizycie u Jackie pieski wyglądają bosko i wzbudzają zazdrość wszystkich psów z sąsiedztwa oraz ich właścicieli Przez [...]

Przeczytaj cały Post »

Sobota

Licencje dla psów przyszły wczoraj, w sumie czekaliśmy krócej niż miesiąc, co jest niezłym osiągnięciem, jeśli wziąć pod uwagę bałagan panujący w wielu miejskich urzędach. Psom raczej wszystko jedno, ale właściciele będą mieli przynajmniej czyste sumienie Razem z licencją dostaliśmy też dog tags, czyli blaszki z numerem licencji, które można przypiąć do obroży.

Przeczytaj cały Post »

Sześć piesków Valentino

Słynny włoski projektant mody Valentino ma sześć mopsów (czyli pugs), z których każdy nosi imię zaczynające się na literę M – Milton, Monty, Maude, Margot, Maggie, Molly.  Jeżdżą z nim w podróże, latają samolotem, rozwalają na siedzeniach w prywatnym odrzutowcu, obgryzają zaprojektowane przez Mistrza torebki. Jednym słowem – robią co chcą i kiedy chcą. Pisze o tym NY [...]

Przeczytaj cały Post »

Dosyć mieszkania na kocią łapę – doszliśmy do wniosku, że już czas sprawę zalegalizować. Mieszkamy razem ponad dwa lata, nie zamierzamy się rozstawać, czemu więc nie postarać się o dokument, który oficjalnie potwierdziłby istniejący stan rzeczy? Co prawda, w Nowym Jorku – mieście wolnym od wszelakich konwenansów  – nikt nie zwraca uwagi na takie drobiazgi, [...]

Przeczytaj cały Post »

Miasto, miasto

Pobudka o 6:30. Wyleźć z pierza zawsze jest ciężko, ale w taki szaro-ponury dzień gorzej niż zwykle. Myję zęby, zakładam portki i złażę na dół. Bruno wyleguje się na kocu, przeciąga i wystawia brzuch do drapania. Joey biega, jak szalony: obgryzanie butów i zabawek, dzikie podskoki i ogólne lizidupstwo. Po krótkich pertraktacjach zakładamy smycze i idziemy. [...]

Przeczytaj cały Post »

Mały pies a cieszy

Nie ma to jak nowojorska prasa lokalna. Gazeta NY Daily News opisuje taką oto z życia wziętą historię, która niewątpliwie rozjaśni wam dzisiejsze pochmurne i ponure popołudnie: biszonek na załączonym zdjęciu uratował na Brooklynie 85-letniego dziadka, który przewrócił się we własnym mieszkaniu i przez kilka godzin nie mógł wstac. Mieszkająca na tym samym piętrze właścicielka [...]

Przeczytaj cały Post »

Niedziela rano: Piekny sloneczny dzien:) 16:45: Leje i wieje, zgodnie z przewidywaniami. Hanna, Hania, Haneczka!

Przeczytaj cały Post »

Wszyscy mamy jeszcze świeżo w pamięci sceny sprzed trzech lat, kiedy to huragany “Katrina” i “Rita” spustoszyły Nowy Orlean i sporą część Luizjany. Blisko 30 tysięcy ludzi stłoczonych w zupełnie nieprzystosowanej do tego celu hali Louisiana Superdome. Ludzie umierający na wózkach inwalidzkich. Zalane miasto, zwłoki na ulicach – wszystko przy kompromitującym braku reakcji i nieudolności [...]

Przeczytaj cały Post »

« Nowsze wpisy - Starsze wpisy »

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.