Kanały:
Wpisy
Komentarze

Archiwum kategorii ‘Psy, koty i ludzie’

Bloger z New York Times zastanawia się, dlaczego w ubiegłym tygodniu historia psa, który trafił do schroniska w Anglii, a reagował wyłącznie na polskie komendy, znalazła w internetowym serwisie BBC więcej czytelników niż artykuły na temat trzęsienia ziemi na Haiti (Why Do Pet Stories Trump Haitian Disaster?).

Przeczytaj cały Post »

Ostatnio wyraźnie brakuje mi dyscypliny, jeśli chodzi o blogopisanie, które staje się nie tylko coraz bardziej nieregularne, ale także dość nieprzewidywalne tematycznie. Niewykluczone, że obecna formuła się przeżyła i czas w Salonie przestawić meble, a może jest to po prostu związane z ogólnie panującym przedświątecznym Fa la la la la / Tis the season to [...]

Przeczytaj cały Post »

Wczoraj rano Joey miał wyznaczoną wizytę u doktora Sapienzy na Long Island. Przed dziewiątą wpakowaliśmy piesa w auto i ruszyliśmy w drogę, bo musieliśmy dojechać do zjazdu 46 z Long Island Expressway, a jeśli chodzi o akurat tę autostradę, nigdy nie wiadomo, czy będą korki czy nie. Na szczęście w soboty jest raczej spokojnie, więc [...]

Przeczytaj cały Post »

Dzisiaj mieliśmy psi przegląd u weta. Religijnie trzymam się weterynaryjnego grafiku, bom bardzo sobie wzięła do serca porównanie, że zabrać psa do weterynarza raz na 6 miesięcy, to tak jak samemu pójść do lekarza raz na 3,5 roku. Jeden rok ludzki = siedem lat psich. Umówiłam się akurat na dzisiaj, bo w ostatni dzień przed [...]

Przeczytaj cały Post »

Całe towarzystwo nabiera wielkiej ochoty do zabawy dopiero po popołudniowej drzemce i jak widać na filmiku poniżej, współpraca układa się nie najgorzej. Nie wiem, czy o tym wspominałam, ale nie ma już wątpliwości co do tego, że Simba nie była wysterylizowana. Kilka tygodni temu po raz pierwszy zdarzyło jej się być w nastroju do amorów [...]

Przeczytaj cały Post »

Czas na kolejną porcję zdjęć z mojego urlopu w Polsce, który był fantastyczny, ale o którym już prawie zapomniałam. No cóż, wróciłam już ponad trzy tygodnie temu, a czas w Nowym Jorku płynie bardzo szybko – wczoraj była niedziela, a dzisiaj znowu piątek (na szczęście, bo akurat mam wolne) i tak w kółko, co zapewne [...]

Przeczytaj cały Post »

Nie mam dzisiaj ochoty pisać, więc proponuję kilka zdjęć ze zbiorów prywatnych Salonu. Każdy potrzebuje dawki cute od czasu do czasu

Przeczytaj cały Post »

Wczoraj nie było normalnego porannego pomiaukiwania za drzwiami i dopominania się o jedzonko. Kiedy zeszłam na dół, okazało się, że Simba w nocy wymiotowała i że półprzytomna leży w swojej ulubionej kryjówce. Delikatnie ją stamtąd wyciągnęliśmy, ale nie była w stanie ustać na nogach – łapy się pod nią ugięły i upadła na brzuch. Parę [...]

Przeczytaj cały Post »

Wczoraj mniej więcej o siódmej wieczorem – telefon. M. potakuje, odpowiada monosylabami, zadaje jakieś pytania, a mina rzednie mu coraz bardziej. Mniej więcej po 2-minutowej wymianie zdań z osobą na drugim końcu podaje mi słuchawkę i grobowym głosem obwieszcza – znalazła się właścicielka Simby, chcesz oddać? No to pięknie, myślę – całkiem zapomnieliśmy o zdjęciu [...]

Przeczytaj cały Post »

Spieszę donieść, że Simba ma się coraz lepiej. Dzisiaj zabrałam ją na wizytę kontrolną do weterynarza i mamy dużo dobrych wiadomości. W czasie pierwszego przeglądu doktor dość sceptycznie oceniał jej szanse na przeżycie, w końcu jednak uznał, że jeśli nie szkoda nam paru groszy na antybiotyki dla kota-znajdy, to warto spróbować. Nie po to zabrałam [...]

Przeczytaj cały Post »

« Nowsze wpisy - Starsze wpisy »

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.