Kanały:
Wpisy
Komentarze

Archiwum kategorii ‘Emigracja’

Dwunasta w południe, a ja jestem już po wigilijnych zakupach. Wzięłam dzisiaj wolne i z samego rana pojechałam na Greenpoint, aby kupić wszystko, czego nie będę sama przygotowywać domu – pierogi z kapustą i grzybami, uszka, kapustę wigilijną oraz oczywiście chleb i Michaszki, bo bez Michaszków u państwa T. świąt się nie obchodzi. I mały [...]

Przeczytaj cały Post »

Przeczytaj cały Post »

Powiem szczerze, że jest to moje ulubione amerykańskie święto, a tak się akurat składa, że w tym roku już drugi raz z rzędu spędzam je w Polsce. Święto Dziękczynienia jest piękną amerykańską tradycją, której nie udało się tak całkiem skomercjalizować, spieniężyć i “upaczkowić” i przywołuje wiele pozytywnych skojarzeń związanych z Ameryką.

Przeczytaj cały Post »

Wczoraj przyszła w poczcie gruba koperta z dość szczegółowym opisem obowiązującego od przyszłego roku planu ubezpieczeniowego w firmie. Lektura w sam raz na weekend Jak można się było spodziewać, od Nowego Roku wszystkie koszta idą w górę, i to bardzo, a pracownicy będą musieli pokrywać z własnej kieszeni dużo większy procent nie [...]

Przeczytaj cały Post »

Sporą część wczorajszej niedzieli spędziłam tradycyjnie na Paradzie Pułaskiego. Jak widać na załączonych obrazkach, recesja czy nie, Parada nadal ma się dobrze. Nie zauważyłam, żeby ubyło widzów, chociaż oczywiście nie ma takich tłumów jak na paradzie portorykańskiej czy też irlandzkiej. Więcej zdjęć wrzuciłam na stronę www.pulaskiparade.com, gdzie są linki do trzech galerii na Flickr.
Wielki nieobecny tegorocznej [...]

Przeczytaj cały Post »

O mały włos całkiem bym o tym zapomniała, ale właśnie przed chwilą rzuciłam okiem na kalendarz – dzisiaj mija 17 lat od momentu mojego przyjazdu do Nowego Jorku. Załatwiona we Frankfurcie wiza turystyczna do Stanów, bilet British Airways przez Londyn, w kieszeni – dwieście dolarów zarobionych w pewnej niemieckiej manufakturze, a w Nowym Jorku – [...]

Przeczytaj cały Post »

Jeszcze kilka miesięcy temu prasa w Polsce rozpisywała się na temat spodziewanej fali powrotów na Ojczyzny łono emigrantów, którzy wyjechali z kraju po wejściu Polski do UE. No bo na Zachodzie kryzys i recesja, a u nas nie. Okazuje się jednak, że te masowe powroty jakoś do tej pory się nie zmaterializowały – owszem, wracają [...]

Przeczytaj cały Post »

Kiedy półtora roku temu w sąsiedztwie otworzył się sklep Trader Joe’s, od razu stał się on moim ulubionym miejscem, jeśli chodzi o zakupy spożywcze. Akurat ten na Rego Park nie jest zbyt duży, ale ma fantastyczny wybór produktów organicznych po bardzo umiarkowanych cenach, zwłaszcza jeśli porównać z sieciami Whole Foods czy Stop & Shop.

Przeczytaj cały Post »

Takie oto ogłoszenie drobne przeczytałam dzisiaj na przyjemnie odświeżonej (na ten temat będzie innym razem) stronie internetowej Nowego Dziennika – zachowana pisownia oryginalna:

Przyjmę sprytną kobietę do pracy (nie koniecznie Polkę) do lat 32, na stałe do gourmet shop, w Pensylwanii. Mieszkanie, wyżywienie, dojazd. Lekka praca, przyuczę. Pr. dzwonić…

Przeczytaj cały Post »

Greenpoint to dziura kosmiczna, gdzie wszystko zdarzyć się może, zwłaszcza w Wielki Piątek. Bo jakie jest prawdopodobieństwo, że podczas pierwszej w tym roku i trwającej nie więcej niż półtorej godziny wizyty na Greenpoincie – dodajmy, że w dość prozaicznym celu dokonania zakupów wielkanocnych – może się zdarzyć aż tyle:

przypadkowo spotkamy dwie osoby, które ostatnio widzieliśmy ponad [...]

Przeczytaj cały Post »

Starsze wpisy »