<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:georss="http://www.georss.org/georss" xmlns:geo="http://www.w3.org/2003/01/geo/wgs84_pos#" xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/"
		>
<channel>
	<title>Komentarze do: Salon na urlopie</title>
	<atom:link href="http://salon.polonia.net/2010/06/18/salon-na-urlopie/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://salon.polonia.net/2010/06/18/salon-na-urlopie/</link>
	<description>Widziane zza Oceanu. O Ameryce i emigracji. Oraz czasami o psach.</description>
	<lastBuildDate>Sun, 02 Oct 2011 10:00:18 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.com/</generator>
	<item>
		<title>Autor: polonus</title>
		<link>http://salon.polonia.net/2010/06/18/salon-na-urlopie/#comment-7675</link>
		<dc:creator><![CDATA[polonus]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 22 Jun 2010 06:18:16 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://salon.polonia.net/?p=7352#comment-7675</guid>
		<description><![CDATA[A co chcecie zrobić z tymi którzy mieszkają w Polsce a nie płacą podatków?
Albo z tymi którzy oszukują prz płaceniu podatków(pewnie z 90% społeczeństwa)?
Lub z tymi którzy nie wypełniają swojego obywatelskiego obowiązku i nie glosują?
Rozwijajcie dalej swoje mniej lub bardziej subiektywne pomysły i uprawnienia do glosowania w Polsce będzie miał tylko kot Kaczyńskiego i dubeltówka Komorowskiego.]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>A co chcecie zrobić z tymi którzy mieszkają w Polsce a nie płacą podatków?<br />
Albo z tymi którzy oszukują prz płaceniu podatków(pewnie z 90% społeczeństwa)?<br />
Lub z tymi którzy nie wypełniają swojego obywatelskiego obowiązku i nie glosują?<br />
Rozwijajcie dalej swoje mniej lub bardziej subiektywne pomysły i uprawnienia do glosowania w Polsce będzie miał tylko kot Kaczyńskiego i dubeltówka Komorowskiego.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: salon nowojorski</title>
		<link>http://salon.polonia.net/2010/06/18/salon-na-urlopie/#comment-7653</link>
		<dc:creator><![CDATA[salon nowojorski]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 20 Jun 2010 07:46:43 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://salon.polonia.net/?p=7352#comment-7653</guid>
		<description><![CDATA[&quot;No ale jak mozna karac kogos, kto opublikuje cos na serwerze za granica?&quot;

Masz rację, nie można, bo serwery za granicą podlegają jurysdykcji danego kraju, a nie Polski. Nasz serwer mieści się w USA, a nie w Polsce, dlatego notka na temat ciszy wyborczej ma bardziej charakter kurtuazyjny, trochę na zasadzie &lt;em&gt;when in Rome, do as the Romans do.&lt;/em&gt;]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>&#8220;No ale jak mozna karac kogos, kto opublikuje cos na serwerze za granica?&#8221;</p>
<p>Masz rację, nie można, bo serwery za granicą podlegają jurysdykcji danego kraju, a nie Polski. Nasz serwer mieści się w USA, a nie w Polsce, dlatego notka na temat ciszy wyborczej ma bardziej charakter kurtuazyjny, trochę na zasadzie <em>when in Rome, do as the Romans do.</em></p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: salon nowojorski</title>
		<link>http://salon.polonia.net/2010/06/18/salon-na-urlopie/#comment-7652</link>
		<dc:creator><![CDATA[salon nowojorski]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 20 Jun 2010 07:41:02 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://salon.polonia.net/?p=7352#comment-7652</guid>
		<description><![CDATA[miski - owszem, Salon może się pod tym względem mylić i nie upiera się, że ma rację;) Wydawało mi się po prostu, że ALBO wpiszę się do rejestru głosujących za granicą i wtedy nie będę mogła głosować w Polsce w I turze, ale będę mogła w II w Nowym Jorku, ALBO nie wpiszę się do tego rejestru, ale wtedy nie będzie mi wolno głosować w II turze w NY.  Ale może były jeszcze jakieś inne możliwości, tylko że nie doczytałam, a teraz to już oczywiście musztarda po obiedzie.]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>miski &#8211; owszem, Salon może się pod tym względem mylić i nie upiera się, że ma rację;) Wydawało mi się po prostu, że ALBO wpiszę się do rejestru głosujących za granicą i wtedy nie będę mogła głosować w Polsce w I turze, ale będę mogła w II w Nowym Jorku, ALBO nie wpiszę się do tego rejestru, ale wtedy nie będzie mi wolno głosować w II turze w NY.  Ale może były jeszcze jakieś inne możliwości, tylko że nie doczytałam, a teraz to już oczywiście musztarda po obiedzie.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Jan Ksiazka</title>
		<link>http://salon.polonia.net/2010/06/18/salon-na-urlopie/#comment-7651</link>
		<dc:creator><![CDATA[Jan Ksiazka]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 20 Jun 2010 02:13:09 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://salon.polonia.net/?p=7352#comment-7651</guid>
		<description><![CDATA[Resvaria - z tym prawem do polskiego obywatelstwa dla kolejnych pokolen Polakow mieszkajacych w USA w praktyce moze byc troszke inaczej. Ja nie mam waznego paszportu polskiego, bo jeszcze dobrze pamietam odmowe paszportu konsularnego w polowie lat osiemdziesiatych. Moja druga polowka ma waznego dowod osobisty, wazny paszport polski i wazne zameldowanie w Polsce, i dlatego bedac w Polsce bylismy w stanie w USC nadac dziecku urodzonemu w USA polskie obywatelstwo. Milej wizyty w Polsce, SN i dzieki za wiadomosc o drinkach - przekazalem polowce. Pozdrawiam serdecznie :)]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Resvaria &#8211; z tym prawem do polskiego obywatelstwa dla kolejnych pokolen Polakow mieszkajacych w USA w praktyce moze byc troszke inaczej. Ja nie mam waznego paszportu polskiego, bo jeszcze dobrze pamietam odmowe paszportu konsularnego w polowie lat osiemdziesiatych. Moja druga polowka ma waznego dowod osobisty, wazny paszport polski i wazne zameldowanie w Polsce, i dlatego bedac w Polsce bylismy w stanie w USC nadac dziecku urodzonemu w USA polskie obywatelstwo. Milej wizyty w Polsce, SN i dzieki za wiadomosc o drinkach &#8211; przekazalem polowce. Pozdrawiam serdecznie <img src='http://s0.wp.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: miskidomleka</title>
		<link>http://salon.polonia.net/2010/06/18/salon-na-urlopie/#comment-7650</link>
		<dc:creator><![CDATA[miskidomleka]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 20 Jun 2010 00:17:03 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://salon.polonia.net/?p=7352#comment-7650</guid>
		<description><![CDATA[&quot;wróci już do Nowego Jorku, i tak czy owak mógłby głosować tylko w jednej&quot;

Czy salon ma na pewno rację? Ja z racji podróży planowałem głosować w różnych miejscach w obu turach, i choć okazuje się to niepotrzebne, to możliwość taka była. Choć wymagała nieco zachodu.]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>&#8220;wróci już do Nowego Jorku, i tak czy owak mógłby głosować tylko w jednej&#8221;</p>
<p>Czy salon ma na pewno rację? Ja z racji podróży planowałem głosować w różnych miejscach w obu turach, i choć okazuje się to niepotrzebne, to możliwość taka była. Choć wymagała nieco zachodu.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Alicja</title>
		<link>http://salon.polonia.net/2010/06/18/salon-na-urlopie/#comment-7649</link>
		<dc:creator><![CDATA[Alicja]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 20 Jun 2010 00:15:43 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://salon.polonia.net/?p=7352#comment-7649</guid>
		<description><![CDATA[Zgadzam się z Resvarią, że pozwolę sobie to tak odmienić, co do niemieszania się w polskie sprawy, jak się tam nie mieszka i nie płaci podatków. Zdecydowanie jestem przeciwko głosowaniu przez wszelaką Polonię. Natomiast zmieniłabym zdanie, jeżeli byłaby w kraju jakaś sytuacja krytyczna w której mój głos mógłby się przydać dla niepodległości czy też niezależności Polski w sytuacji naprawdę absolutnej.
Co do podatków Amerykanów nie mieszkających w USA, to wcale nie jest tak, że muszą płacić podatki. Wszystko zależy od jakiego rodzaju układy podatkowe (tax treaties) USA ma z danym krajem. Na przykład z UAE układ jest taki, że płaci się w USA podatek jedynie od pierwszych $100,000 ( a akurat nie płaci się podatku w UAE od reszty), i to właśnie kiedy nie mieszka się w USA. Definicja miejsca rezydencji zależna jest od paru różnych czynników, od tego gdzie spędza się najwięcej czasu, gdzie się pracuje, gdzie ma się gym membership, bank, inne członkostwa.
Ludzie bardzo lubią z tym kręcić na swoją korzyść, nawet niekoniecznie z zagranicą, ale i między stanami. Mieszkam od dawna w dwóch różnych stanach, jeden ma podatki wyższe, drugi niższe.]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Zgadzam się z Resvarią, że pozwolę sobie to tak odmienić, co do niemieszania się w polskie sprawy, jak się tam nie mieszka i nie płaci podatków. Zdecydowanie jestem przeciwko głosowaniu przez wszelaką Polonię. Natomiast zmieniłabym zdanie, jeżeli byłaby w kraju jakaś sytuacja krytyczna w której mój głos mógłby się przydać dla niepodległości czy też niezależności Polski w sytuacji naprawdę absolutnej.<br />
Co do podatków Amerykanów nie mieszkających w USA, to wcale nie jest tak, że muszą płacić podatki. Wszystko zależy od jakiego rodzaju układy podatkowe (tax treaties) USA ma z danym krajem. Na przykład z UAE układ jest taki, że płaci się w USA podatek jedynie od pierwszych $100,000 ( a akurat nie płaci się podatku w UAE od reszty), i to właśnie kiedy nie mieszka się w USA. Definicja miejsca rezydencji zależna jest od paru różnych czynników, od tego gdzie spędza się najwięcej czasu, gdzie się pracuje, gdzie ma się gym membership, bank, inne członkostwa.<br />
Ludzie bardzo lubią z tym kręcić na swoją korzyść, nawet niekoniecznie z zagranicą, ale i między stanami. Mieszkam od dawna w dwóch różnych stanach, jeden ma podatki wyższe, drugi niższe.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: resvaria</title>
		<link>http://salon.polonia.net/2010/06/18/salon-na-urlopie/#comment-7648</link>
		<dc:creator><![CDATA[resvaria]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 19 Jun 2010 21:12:03 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://salon.polonia.net/?p=7352#comment-7648</guid>
		<description><![CDATA[No ale jak mozna karac kogos, kto opublikuje cos na serwerze za granica?]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>No ale jak mozna karac kogos, kto opublikuje cos na serwerze za granica?</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: futrzak</title>
		<link>http://salon.polonia.net/2010/06/18/salon-na-urlopie/#comment-7647</link>
		<dc:creator><![CDATA[futrzak]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 19 Jun 2010 21:04:07 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://salon.polonia.net/?p=7352#comment-7647</guid>
		<description><![CDATA[obserwator napisal:
&lt;i&gt;Tez mnie dziwi, dlaczego przy okazji kazdych wyborow zaczyna sie sztuczna dyskusja, czy Polacy za granica powinni glosowac czy nie. Jak sie komus nie podoba, powinien pisac do Sejmu o zmiane obowiazujacego prawa, a poki co mamy prawo glosowac&lt;/i&gt;

zgadzam sie calkowicie. to takie bardzo polskie - jak sie jakas regulacja prawna komus nie podoba, to zamiast zrobic cos, zeby ja zmienic, atakuje sie ludzi, ktorzy z niej korzystaja. bo to latwiej a i negatywne emocje sie fajnie rozladowuje :)

w ogole denerujace jest utozsamianie poczucia narodowosci z regulacjami jakichs idiotow urzednikow, ktorzy co i raz uchwalaja sobie bardziej skomplikowane prawo zeby wydoic kase z ludzi (patrz zmiana wymagan do odnowienia polskiego paszportu z 2006 r.)

Pomimo tego, ze czuje sie Polką, mam do panstwa polskiego i jego aparatu urzedniczego stosunek daleko utylitarny. zreszta, to urzedy panstwowe powinny byc DLA LUDZI a nie ludzie dla urzedow. Kraj, w ktorym wazniejsza jest pieczątka a nie czlowiek, to chory kraj.]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>obserwator napisal:<br />
<i>Tez mnie dziwi, dlaczego przy okazji kazdych wyborow zaczyna sie sztuczna dyskusja, czy Polacy za granica powinni glosowac czy nie. Jak sie komus nie podoba, powinien pisac do Sejmu o zmiane obowiazujacego prawa, a poki co mamy prawo glosowac</i></p>
<p>zgadzam sie calkowicie. to takie bardzo polskie &#8211; jak sie jakas regulacja prawna komus nie podoba, to zamiast zrobic cos, zeby ja zmienic, atakuje sie ludzi, ktorzy z niej korzystaja. bo to latwiej a i negatywne emocje sie fajnie rozladowuje <img src='http://s0.wp.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>w ogole denerujace jest utozsamianie poczucia narodowosci z regulacjami jakichs idiotow urzednikow, ktorzy co i raz uchwalaja sobie bardziej skomplikowane prawo zeby wydoic kase z ludzi (patrz zmiana wymagan do odnowienia polskiego paszportu z 2006 r.)</p>
<p>Pomimo tego, ze czuje sie Polką, mam do panstwa polskiego i jego aparatu urzedniczego stosunek daleko utylitarny. zreszta, to urzedy panstwowe powinny byc DLA LUDZI a nie ludzie dla urzedow. Kraj, w ktorym wazniejsza jest pieczątka a nie czlowiek, to chory kraj.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: salon nowojorski</title>
		<link>http://salon.polonia.net/2010/06/18/salon-na-urlopie/#comment-7646</link>
		<dc:creator><![CDATA[salon nowojorski]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 19 Jun 2010 17:27:35 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://salon.polonia.net/?p=7352#comment-7646</guid>
		<description><![CDATA[Cisza wyborcza to faktycznie interesujący koncept - w Stanach tłucze się ludziom do głowy do ostatniej chwili, jak mają głosować, a w Polsce od północy już cicho-sza.  Kiedy wprowadzano to prawo w 1989 (zdaje się), nie przewidziano zapewne jaką popularnością będzie cieszył się internet. 

Zaś w internecie jest jeszcze ciekawiej - co opublikowano do północy 18. czerwca może sobie zostać, a za nowe treści grozi kara.]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Cisza wyborcza to faktycznie interesujący koncept &#8211; w Stanach tłucze się ludziom do głowy do ostatniej chwili, jak mają głosować, a w Polsce od północy już cicho-sza.  Kiedy wprowadzano to prawo w 1989 (zdaje się), nie przewidziano zapewne jaką popularnością będzie cieszył się internet. </p>
<p>Zaś w internecie jest jeszcze ciekawiej &#8211; co opublikowano do północy 18. czerwca może sobie zostać, a za nowe treści grozi kara.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: salon nowojorski</title>
		<link>http://salon.polonia.net/2010/06/18/salon-na-urlopie/#comment-7645</link>
		<dc:creator><![CDATA[salon nowojorski]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 19 Jun 2010 17:13:55 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://salon.polonia.net/?p=7352#comment-7645</guid>
		<description><![CDATA[resvaria - sprawa jest złożona jak napisałeś, ale udziałem w wyborach w Polsce są z reguły zainteresowani emigranci w pierwszym pokoleniu, nie zaś trzecia czy czwarta generacja, która nie czuje się z Polską w żaden sposób związana. Tylko w wyjątkowych wypadkach tacy emigranci w którymś tam pokoleniu posiadają polskie paszporty (wolę nie mieszać tutaj kwestii osób, które z czystego oportunizmu &quot;przypomniały&quot; sobie o swoim polskim pochodzeniu dopiero w momencie wejścia Polski do UE). Tak czy owak nie jestem pewna, czy ma sens wrzucanie do jednego worka ludzi, którzy urodzili się w Polsce i wyjechali 10 czy 20 lat temu i tych, których dziadkowie albo pradziadkowie wyemigrowali z Polski, zaś oni sami w Polsce nigdy nie postawili nogi i ogólnie mają blade pojęcie o kraju.

Nawiasem mówiąc, ludzi, którzy płacą podatki w Polsce, mimo że tam nie mieszkają na stałe, jest dużo więcej niż mogłoby się to na pierwszy rzut oka wydawać. (Uzależnianie prawa do głosowania od płacenia podatków jest też trochę ryzykowne, bo od razu nasuwa się mało zręczne pytanie o obywateli, którzy mają dochody na tyle niskie, że nie płacą podatku dochodowego, od nieruchomości itd.)

stardust - myślę, że wszystko sprowadza się do pytania, za kogo tak naprawdę się uważamy: za Amerykanów polskiego pochodzenia, czy Polaków mieszkających w USA? Każdy powinien we własnym sumieniu rozważyć, kim naprawdę jest i czy jego związki z Polską są na tyle silne, aby mogły uzasadnić (a według niektórych - usprawiedliwić) udział w wyborach.

Pozdrowienia!]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>resvaria &#8211; sprawa jest złożona jak napisałeś, ale udziałem w wyborach w Polsce są z reguły zainteresowani emigranci w pierwszym pokoleniu, nie zaś trzecia czy czwarta generacja, która nie czuje się z Polską w żaden sposób związana. Tylko w wyjątkowych wypadkach tacy emigranci w którymś tam pokoleniu posiadają polskie paszporty (wolę nie mieszać tutaj kwestii osób, które z czystego oportunizmu &#8220;przypomniały&#8221; sobie o swoim polskim pochodzeniu dopiero w momencie wejścia Polski do UE). Tak czy owak nie jestem pewna, czy ma sens wrzucanie do jednego worka ludzi, którzy urodzili się w Polsce i wyjechali 10 czy 20 lat temu i tych, których dziadkowie albo pradziadkowie wyemigrowali z Polski, zaś oni sami w Polsce nigdy nie postawili nogi i ogólnie mają blade pojęcie o kraju.</p>
<p>Nawiasem mówiąc, ludzi, którzy płacą podatki w Polsce, mimo że tam nie mieszkają na stałe, jest dużo więcej niż mogłoby się to na pierwszy rzut oka wydawać. (Uzależnianie prawa do głosowania od płacenia podatków jest też trochę ryzykowne, bo od razu nasuwa się mało zręczne pytanie o obywateli, którzy mają dochody na tyle niskie, że nie płacą podatku dochodowego, od nieruchomości itd.)</p>
<p>stardust &#8211; myślę, że wszystko sprowadza się do pytania, za kogo tak naprawdę się uważamy: za Amerykanów polskiego pochodzenia, czy Polaków mieszkających w USA? Każdy powinien we własnym sumieniu rozważyć, kim naprawdę jest i czy jego związki z Polską są na tyle silne, aby mogły uzasadnić (a według niektórych &#8211; usprawiedliwić) udział w wyborach.</p>
<p>Pozdrowienia!</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>

