<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:georss="http://www.georss.org/georss" xmlns:geo="http://www.w3.org/2003/01/geo/wgs84_pos#" xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/"
		>
<channel>
	<title>Komentarze do: Było drogo, będzie drożej</title>
	<atom:link href="http://salon.polonia.net/2009/10/11/bylo-drogo-bedzie-drozej/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://salon.polonia.net/2009/10/11/bylo-drogo-bedzie-drozej/</link>
	<description>Widziane zza Oceanu. O Ameryce i emigracji. Oraz czasami o psach.</description>
	<lastBuildDate>Sat, 24 Jul 2010 19:54:54 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.com/</generator>
	<item>
		<title>Autor: polak</title>
		<link>http://salon.polonia.net/2009/10/11/bylo-drogo-bedzie-drozej/#comment-5834</link>
		<dc:creator>polak</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 06 Nov 2009 18:51:47 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://salon.polonia.net/?p=5684#comment-5834</guid>
		<description>To już wolę polski system ubezpieczeniowy. Przynajmniej można się normalnie leczyć.
Ameryka schodzi na psy.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>To już wolę polski system ubezpieczeniowy. Przynajmniej można się normalnie leczyć.<br />
Ameryka schodzi na psy.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Było drogo, będzie drożej « Salon nowojorski</title>
		<link>http://salon.polonia.net/2009/10/11/bylo-drogo-bedzie-drozej/#comment-5693</link>
		<dc:creator>Było drogo, będzie drożej « Salon nowojorski</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 17 Oct 2009 05:53:28 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://salon.polonia.net/?p=5684#comment-5693</guid>
		<description>[...] post by salon nowojorski and software by Elliott [...]</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>[...] post by salon nowojorski and software by Elliott [...]</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: alicja</title>
		<link>http://salon.polonia.net/2009/10/11/bylo-drogo-bedzie-drozej/#comment-5687</link>
		<dc:creator>alicja</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 13 Oct 2009 23:41:39 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://salon.polonia.net/?p=5684#comment-5687</guid>
		<description>Ewo, dziękuję za wyjaśnienie. Wnioskuję, że zaoferowano kanadyjskim pielegniarkom i lepsze zarobki i lepsze warunki niż w  Kanadzie, skoro jest tutaj tak ich wiele i pracodawcy tacy jak np.szpitale prowadzą bardzo dobrze rozwinięte kampanie ściągające kanadyjskie pielęgniarki tutaj. Z tego co wiem, to z lekarzami jest podobnie i między innymi też występują problemy ze znalezieniem lekarza w Kanadzie - nie wszędzie i nie zawsze, ale jest to poważny problem w paru prowincjach. Na pewno i pielęgniarki i lekarze mają w ofertach pracy znakomite uezpieczenia medyczne, pewnie lepsze niż w Kanadzie bo bez kolejek. 
Co do leczenia raka, to USA odnosi w tym polu znaczną przewagę nad Kanadą (procenty wyleczeń, procenty przetrwania ileś tam lat), tylko i tak wszyscy wiemy, że to nie znaczy, że system amerykański jest ogólnie lepszy.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Ewo, dziękuję za wyjaśnienie. Wnioskuję, że zaoferowano kanadyjskim pielegniarkom i lepsze zarobki i lepsze warunki niż w  Kanadzie, skoro jest tutaj tak ich wiele i pracodawcy tacy jak np.szpitale prowadzą bardzo dobrze rozwinięte kampanie ściągające kanadyjskie pielęgniarki tutaj. Z tego co wiem, to z lekarzami jest podobnie i między innymi też występują problemy ze znalezieniem lekarza w Kanadzie &#8211; nie wszędzie i nie zawsze, ale jest to poważny problem w paru prowincjach. Na pewno i pielęgniarki i lekarze mają w ofertach pracy znakomite uezpieczenia medyczne, pewnie lepsze niż w Kanadzie bo bez kolejek.<br />
Co do leczenia raka, to USA odnosi w tym polu znaczną przewagę nad Kanadą (procenty wyleczeń, procenty przetrwania ileś tam lat), tylko i tak wszyscy wiemy, że to nie znaczy, że system amerykański jest ogólnie lepszy.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: ewa</title>
		<link>http://salon.polonia.net/2009/10/11/bylo-drogo-bedzie-drozej/#comment-5686</link>
		<dc:creator>ewa</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 13 Oct 2009 22:32:43 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://salon.polonia.net/?p=5684#comment-5686</guid>
		<description>Alicjo, -


od  lat w USA brakuje pielegniarek - zreszta tak samo jak w wiekszosci krajow rozwinietych.
Byc moze ta sytuacja trwala by dalej , ale kryzys i masowe bezrobocie w innych sektorach spowodowaly, ze ludzie/ nie tylko kobiety /  masowo zaczeli sie interesowac studiami w kierunkach do tej pory niezbyt popularnych . Jak na przyklad  pielegniarstwo.

Nie tylko nowi absolwenci szkol srednich ,.ale inni, ktorzy do tej pory pracowali w innych sektorach teraz chca sie przekwalifikowac.

No i bardzo dobrze.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Alicjo, -</p>
<p>od  lat w USA brakuje pielegniarek &#8211; zreszta tak samo jak w wiekszosci krajow rozwinietych.<br />
Byc moze ta sytuacja trwala by dalej , ale kryzys i masowe bezrobocie w innych sektorach spowodowaly, ze ludzie/ nie tylko kobiety /  masowo zaczeli sie interesowac studiami w kierunkach do tej pory niezbyt popularnych . Jak na przyklad  pielegniarstwo.</p>
<p>Nie tylko nowi absolwenci szkol srednich ,.ale inni, ktorzy do tej pory pracowali w innych sektorach teraz chca sie przekwalifikowac.</p>
<p>No i bardzo dobrze.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: ewa</title>
		<link>http://salon.polonia.net/2009/10/11/bylo-drogo-bedzie-drozej/#comment-5685</link>
		<dc:creator>ewa</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 13 Oct 2009 22:16:17 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://salon.polonia.net/?p=5684#comment-5685</guid>
		<description>No i  niechcacy  wywiazala sie dyskusja gdzie jest lepiej .

Nie mieszkalam nigdy w Kanadzie, ale nie chcialabym tam sie leczyc.
Swojego czasu mialam codzienny kontakt internetowy z paroma Kanadyjkami , ktore bezskutecznie usilowaly zdobyc nowe / wowczas/ leki przeciwrakowe ktore byly w Kanadzie zupelnie niedostepne - za zadne pieniadze.

Jedna z nich zmarla prawie na moich &quot;oczach&quot;  , reszta dalej probowala roznych nielegalnych kanalow.
/mowie o terapii z monoclonal antibodies , ktora teraz juz chyba jest dostepna/
O ile na jednorazowa operacje kolana /biodra itp/ mozna sie wybrac nawet do Indii  - nie jest to mozliwe z dlugotrwala chemia gdzie caly czas trzeba byc w kontakcie z lekarzami i monitorowac progres.

Nawiazalam rowniez kontakty z kobietami z Anglii i Australii, ktore byly w sytuacji podobnej do Kanadyjek.

Nie przypuszczam,zeby teraz cos sie zmienilo.

O ile wszyscy mamy dosc tych nieprawdopodobnie wysokich rat ubezpieczeniowych -
 nie chcialbym zamienic sie na opieke medyczna,gdzie lekarz nawet nie wspomni o obiecujacej nowoczesnej terapii ktora moglaby uratowac zycie.. ale panstwo uznalo,ze nie miesci sie ona w budzecie . ani  interesie ekonomicznym kraju.

Poki co trzymam kciuki,zeby zniesli w calym kraju klauzule polis ubezpieczeniowych gdzie mowa o  pre-existing conditions.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>No i  niechcacy  wywiazala sie dyskusja gdzie jest lepiej .</p>
<p>Nie mieszkalam nigdy w Kanadzie, ale nie chcialabym tam sie leczyc.<br />
Swojego czasu mialam codzienny kontakt internetowy z paroma Kanadyjkami , ktore bezskutecznie usilowaly zdobyc nowe / wowczas/ leki przeciwrakowe ktore byly w Kanadzie zupelnie niedostepne &#8211; za zadne pieniadze.</p>
<p>Jedna z nich zmarla prawie na moich &#8222;oczach&#8221;  , reszta dalej probowala roznych nielegalnych kanalow.<br />
/mowie o terapii z monoclonal antibodies , ktora teraz juz chyba jest dostepna/<br />
O ile na jednorazowa operacje kolana /biodra itp/ mozna sie wybrac nawet do Indii  &#8211; nie jest to mozliwe z dlugotrwala chemia gdzie caly czas trzeba byc w kontakcie z lekarzami i monitorowac progres.</p>
<p>Nawiazalam rowniez kontakty z kobietami z Anglii i Australii, ktore byly w sytuacji podobnej do Kanadyjek.</p>
<p>Nie przypuszczam,zeby teraz cos sie zmienilo.</p>
<p>O ile wszyscy mamy dosc tych nieprawdopodobnie wysokich rat ubezpieczeniowych -<br />
 nie chcialbym zamienic sie na opieke medyczna,gdzie lekarz nawet nie wspomni o obiecujacej nowoczesnej terapii ktora moglaby uratowac zycie.. ale panstwo uznalo,ze nie miesci sie ona w budzecie . ani  interesie ekonomicznym kraju.</p>
<p>Poki co trzymam kciuki,zeby zniesli w calym kraju klauzule polis ubezpieczeniowych gdzie mowa o  pre-existing conditions.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: alicja</title>
		<link>http://salon.polonia.net/2009/10/11/bylo-drogo-bedzie-drozej/#comment-5684</link>
		<dc:creator>alicja</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 13 Oct 2009 22:04:37 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://salon.polonia.net/?p=5684#comment-5684</guid>
		<description>Chciałam jeszcze zapytać co jest z kanadyjskimi pielęgniarkami i czemu tak nagminnie wyjeżdżają do pracy nie tylko w USA (chociaż głównie) ale i w wiele innych miejsc. W Kanadzie często brak pielęgniarek i te wyjazdy są zapewne jedną z przyczyn. Amerykańskie szpitale oferują pielęgiarkom z Kanady zdaje się do 150% tego co zarabiałyby w Kanadzie. Piszę w rodzaju żeńskim jedynie z tradycji, a nie dlatego, że nie ma panów pielęgniarzy.
Takie na przykład Buffalo, miasteczko moim zdaniem wyjątkowo nieatrakcyjne, ma zdaje się więcej pielęgniarek z Kanady (na wizach) niż Amerykanek. Ponoć nie miały szansy na podobne zarobki i świadczenia w Kanadzie. Coś tu jest nie tak.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Chciałam jeszcze zapytać co jest z kanadyjskimi pielęgniarkami i czemu tak nagminnie wyjeżdżają do pracy nie tylko w USA (chociaż głównie) ale i w wiele innych miejsc. W Kanadzie często brak pielęgniarek i te wyjazdy są zapewne jedną z przyczyn. Amerykańskie szpitale oferują pielęgiarkom z Kanady zdaje się do 150% tego co zarabiałyby w Kanadzie. Piszę w rodzaju żeńskim jedynie z tradycji, a nie dlatego, że nie ma panów pielęgniarzy.<br />
Takie na przykład Buffalo, miasteczko moim zdaniem wyjątkowo nieatrakcyjne, ma zdaje się więcej pielęgniarek z Kanady (na wizach) niż Amerykanek. Ponoć nie miały szansy na podobne zarobki i świadczenia w Kanadzie. Coś tu jest nie tak.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: alicja</title>
		<link>http://salon.polonia.net/2009/10/11/bylo-drogo-bedzie-drozej/#comment-5683</link>
		<dc:creator>alicja</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 13 Oct 2009 15:00:37 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://salon.polonia.net/?p=5684#comment-5683</guid>
		<description>Kw pisze: Skoro dochody w medianach w Kanadzie sa wyzsze, ceny domow sa wyzsze, ceny samochodow sa wyzsze a przy tym wszystkim sa wyzsze podatki to troche nielogicznie zakladac, ze Kanadyjczycy maja mniejsze zdolnosci finansowe. Oczywiscie w  USA jest wiecej miliarderow i milionerow ale to raczej nie oni decyduja o poziomie zamoznosci spoleczenstwa.



Hmmm, raczej decydują. Jedną z przyczyn kryzysu w Kalifornii jest właśnie spadek wielkiej liczby milionerów: to właśnie milionerzy i ich podatki opłacają wiele usług miejskich przez np. podatki od własności. Spadek wartości tych posiadłości powoduje zmniejszenie tych podatków, prawda? No a to ma już tzw. trickle down effect. Ekonomia np. Kalifornii już była od pewnego czasu uważana za niepewną, bo była wręcz niesamowicie uzależniona od zamożnośco milionerów oraz jej liczby. Weź taki Nowy Jork na przykład (miasto). Czy wiesz, że wielka część publicznych przestrzeni miasta została ufundowana przez zamożnych ludzi (taki Central Park na przykład funkcjonuje GŁÓWNIE z pieniędzy prywatnych, zamożnych ludzi, Bibliteka Publiczna na Fifth Avenue (ufundowana przez pieniądze Astor- Lenox) też korzysta z endowments ufundowanych przez milionerów i tak dalej. Można te publiczne rzeczy w Nowym Jorku ciągnąć praktycznie w nieskończoność. To jest bardzo ciekawe, bo w mieście sławnym ze swoich kapitalistycznych ekcesów poziom życia ludzi uzależniony jest w conajmniej jakimś sensie of hojności ludzi przebogatych. Moim zdaniem tak właśnie powinno być.

W mojej dziedzinie w Kanadzie jest dokładnie odwrotnie, i akademickie pozycje są najchętniej widziane na amerykańskich uczelniach, a praca w sektorze prywatnym (jak jest w moim przypadku) jest zdecydowanie najbardziej też pożądana w USA. I pensje są wyższe i podatki mniejsze.
Jakbym chciała mieć operowane kolano, to mnie akurat to kosztowałoby nie za dużo w USA, no ale ja jestem jedną z tych lucky ones i to jest zdecydowanie nie OK, jeśli chodzi o moje poglądy.
Mój kanadyjski mąż chyba bardzo by się obruszył, gdybym mu zasugerowała, że swój paszport trzyma na wypadek problemów zdrowotnych. Mamy na tyle szczęścia, że możemy sobie za problemy zdrowotne zapłacić zielonymi pieniążkami i wykorzystywanie systemu kanadyjskiego byłoby bardzo....nie na miejscu, nie sądzisz?
Jestem przyzwyczajona do kanadyjsko-merykańskich dyskusji, jak wspomniałam moja firma bardzo przyciąga Kanadyjczyków na pozycje w USA. Zapytam czy mamy obywateli USA pracujących w Kanadzie, ale ktoś kiedyś chyba mi wspominał, że właśnie nie.
Nie mam nic przeciwko Kanadzie i rozumiem Twoje podejście. Co do pasożytnictwa Kanady, to wiesz....przecież dobrobyt Kanady jest stuprocentowo uzaleźniony od USA. Z kim Kanada ma największą wymianę handlową? Komu Kanada sprzedaje najwięcej tego co ma najwięcej czyli &quot;natural resources&quot;? Kanada to ekonomia oparta na zasobach naturalnych i ma blisko do USA, więc i transport jest tani. No a leki - wybacz, ale Kanadyjczycy płacą za leki mniej, bo po prostu nie mogliby zapłacić tego co firmy farmaceutyczne określają jako market rate. To nie jest oczywiście sprawiedliwe, ale te firmy płacą miliardy za swój R&amp;D i jakoś muszą za to sobie zapłacić. I są to firmy głównie amerykańskie. Wiele jest na to przyczyn, ale taka jest prawda.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Kw pisze: Skoro dochody w medianach w Kanadzie sa wyzsze, ceny domow sa wyzsze, ceny samochodow sa wyzsze a przy tym wszystkim sa wyzsze podatki to troche nielogicznie zakladac, ze Kanadyjczycy maja mniejsze zdolnosci finansowe. Oczywiscie w  USA jest wiecej miliarderow i milionerow ale to raczej nie oni decyduja o poziomie zamoznosci spoleczenstwa.</p>
<p>Hmmm, raczej decydują. Jedną z przyczyn kryzysu w Kalifornii jest właśnie spadek wielkiej liczby milionerów: to właśnie milionerzy i ich podatki opłacają wiele usług miejskich przez np. podatki od własności. Spadek wartości tych posiadłości powoduje zmniejszenie tych podatków, prawda? No a to ma już tzw. trickle down effect. Ekonomia np. Kalifornii już była od pewnego czasu uważana za niepewną, bo była wręcz niesamowicie uzależniona od zamożnośco milionerów oraz jej liczby. Weź taki Nowy Jork na przykład (miasto). Czy wiesz, że wielka część publicznych przestrzeni miasta została ufundowana przez zamożnych ludzi (taki Central Park na przykład funkcjonuje GŁÓWNIE z pieniędzy prywatnych, zamożnych ludzi, Bibliteka Publiczna na Fifth Avenue (ufundowana przez pieniądze Astor- Lenox) też korzysta z endowments ufundowanych przez milionerów i tak dalej. Można te publiczne rzeczy w Nowym Jorku ciągnąć praktycznie w nieskończoność. To jest bardzo ciekawe, bo w mieście sławnym ze swoich kapitalistycznych ekcesów poziom życia ludzi uzależniony jest w conajmniej jakimś sensie of hojności ludzi przebogatych. Moim zdaniem tak właśnie powinno być.</p>
<p>W mojej dziedzinie w Kanadzie jest dokładnie odwrotnie, i akademickie pozycje są najchętniej widziane na amerykańskich uczelniach, a praca w sektorze prywatnym (jak jest w moim przypadku) jest zdecydowanie najbardziej też pożądana w USA. I pensje są wyższe i podatki mniejsze.<br />
Jakbym chciała mieć operowane kolano, to mnie akurat to kosztowałoby nie za dużo w USA, no ale ja jestem jedną z tych lucky ones i to jest zdecydowanie nie OK, jeśli chodzi o moje poglądy.<br />
Mój kanadyjski mąż chyba bardzo by się obruszył, gdybym mu zasugerowała, że swój paszport trzyma na wypadek problemów zdrowotnych. Mamy na tyle szczęścia, że możemy sobie za problemy zdrowotne zapłacić zielonymi pieniążkami i wykorzystywanie systemu kanadyjskiego byłoby bardzo&#8230;.nie na miejscu, nie sądzisz?<br />
Jestem przyzwyczajona do kanadyjsko-merykańskich dyskusji, jak wspomniałam moja firma bardzo przyciąga Kanadyjczyków na pozycje w USA. Zapytam czy mamy obywateli USA pracujących w Kanadzie, ale ktoś kiedyś chyba mi wspominał, że właśnie nie.<br />
Nie mam nic przeciwko Kanadzie i rozumiem Twoje podejście. Co do pasożytnictwa Kanady, to wiesz&#8230;.przecież dobrobyt Kanady jest stuprocentowo uzaleźniony od USA. Z kim Kanada ma największą wymianę handlową? Komu Kanada sprzedaje najwięcej tego co ma najwięcej czyli &#8222;natural resources&#8221;? Kanada to ekonomia oparta na zasobach naturalnych i ma blisko do USA, więc i transport jest tani. No a leki &#8211; wybacz, ale Kanadyjczycy płacą za leki mniej, bo po prostu nie mogliby zapłacić tego co firmy farmaceutyczne określają jako market rate. To nie jest oczywiście sprawiedliwe, ale te firmy płacą miliardy za swój R&amp;D i jakoś muszą za to sobie zapłacić. I są to firmy głównie amerykańskie. Wiele jest na to przyczyn, ale taka jest prawda.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: kw</title>
		<link>http://salon.polonia.net/2009/10/11/bylo-drogo-bedzie-drozej/#comment-5682</link>
		<dc:creator>kw</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 13 Oct 2009 13:47:30 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://salon.polonia.net/?p=5684#comment-5682</guid>
		<description>Alicja: Cennik leków jest inny w Kanadzie, inny w USA (ze ten sam lek, tę samą dawkę). Jest to uwarunkowane zdolnościami finansowymi mieszkańców obu krajów.

Ciekawa teoria, ale nie do konca prawdziwa. Po pierwsze ceny lekow na recepte w Kanadzie sa regulowane na poziomie prowincji, ktore ustalaja maksymalna cene na poziomie ceny jaka obowiazuje w pozostalych krajach rozwinietych. I tak zwykle jest to o wiele drozej niz w Unii Europejskiej ale taniej niz w USA. 

Poza tym nie wolno reklamowac wsrod pacjentow lekow na recepte, przez co odpadaja koszty marketingowe, wcale nie tak male. 

Z tego co piszesz mozna by wnioskowac, ze Kanada jest pasozytem zerujacym na Stanach. Zapominasz wspomniec o tym, ze wiele lekow opracowywanych jest przez Kanadyjczykow albo przez miedzynarodowe korporacje, ktore czesc zakladow maja w Kanadzie a czesc w Stanach. Nie podwazam tego, ze Stany maja rzeczywiscie najlepsza nauke, ale przy takiej ilosci ludzi i pieniedzy trudno nie miec. Problem raczej w tym jak te pieniadze sa wydawane.

No i jeszcze o tych zdolnosciach finansowych. Skoro dochody w medianach w Kanadzie sa wyzsze, ceny domow sa wyzsze, ceny samochodow sa wyzsze a przy tym wszystkim sa wyzsze podatki to troche nielogicznie zakladac, ze Kanadyjczycy maja mniejsze zdolnosci finansowe. Oczywiscie w USA jest wiecej miliarderow i milionerow ale to raczej nie oni decyduja o poziomie zamoznosci spoleczenstwa. 
A zreszta, wystarczy przejechac granice. Pierwsze co sie rzuca w oczy na przyklad w malych miasteczkach stanu Nowy Jork to bieda. Takiej biedy nie widzialem nigdzie ani w Ontario ani w Quebecu ani w Prowincjach Atlantyckich. 

Wiele razy rozmawialem z moimi znajomymi, ktorzy koncza doktoraty i szukaja pracy na uczelniach. Wszyscy widza prace w Stanach jako ostatecznosc. Dlaczego? Ano dlatego, ze kiepsko placa, chyba, ze ktos ma szczescie dostac prace w Ivy League. Moj kolega dostal prace w bibliotece w prywatnym uniwersytecie w Waszyngtonie i zarabia mniej niz ludzie na podobnej pozycji w publicznym University of Toronto. A do tego musi jeszcze placic ubezpieczenie. Pewnie w naukach scislych jest inaczej ale i tak zlote czasy doskonalych pensji w Stanach chyba minely. I nawet ludzie, ktorzy jada do pracy w Stanach trzymaja w szufladzie swoje kanadyjskie paszporty, zeby moc wrocic. Na przyklad kiedy trzeba bedzie zrobic operacje kolana.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Alicja: Cennik leków jest inny w Kanadzie, inny w USA (ze ten sam lek, tę samą dawkę). Jest to uwarunkowane zdolnościami finansowymi mieszkańców obu krajów.</p>
<p>Ciekawa teoria, ale nie do konca prawdziwa. Po pierwsze ceny lekow na recepte w Kanadzie sa regulowane na poziomie prowincji, ktore ustalaja maksymalna cene na poziomie ceny jaka obowiazuje w pozostalych krajach rozwinietych. I tak zwykle jest to o wiele drozej niz w Unii Europejskiej ale taniej niz w USA. </p>
<p>Poza tym nie wolno reklamowac wsrod pacjentow lekow na recepte, przez co odpadaja koszty marketingowe, wcale nie tak male. </p>
<p>Z tego co piszesz mozna by wnioskowac, ze Kanada jest pasozytem zerujacym na Stanach. Zapominasz wspomniec o tym, ze wiele lekow opracowywanych jest przez Kanadyjczykow albo przez miedzynarodowe korporacje, ktore czesc zakladow maja w Kanadzie a czesc w Stanach. Nie podwazam tego, ze Stany maja rzeczywiscie najlepsza nauke, ale przy takiej ilosci ludzi i pieniedzy trudno nie miec. Problem raczej w tym jak te pieniadze sa wydawane.</p>
<p>No i jeszcze o tych zdolnosciach finansowych. Skoro dochody w medianach w Kanadzie sa wyzsze, ceny domow sa wyzsze, ceny samochodow sa wyzsze a przy tym wszystkim sa wyzsze podatki to troche nielogicznie zakladac, ze Kanadyjczycy maja mniejsze zdolnosci finansowe. Oczywiscie w USA jest wiecej miliarderow i milionerow ale to raczej nie oni decyduja o poziomie zamoznosci spoleczenstwa.<br />
A zreszta, wystarczy przejechac granice. Pierwsze co sie rzuca w oczy na przyklad w malych miasteczkach stanu Nowy Jork to bieda. Takiej biedy nie widzialem nigdzie ani w Ontario ani w Quebecu ani w Prowincjach Atlantyckich. </p>
<p>Wiele razy rozmawialem z moimi znajomymi, ktorzy koncza doktoraty i szukaja pracy na uczelniach. Wszyscy widza prace w Stanach jako ostatecznosc. Dlaczego? Ano dlatego, ze kiepsko placa, chyba, ze ktos ma szczescie dostac prace w Ivy League. Moj kolega dostal prace w bibliotece w prywatnym uniwersytecie w Waszyngtonie i zarabia mniej niz ludzie na podobnej pozycji w publicznym University of Toronto. A do tego musi jeszcze placic ubezpieczenie. Pewnie w naukach scislych jest inaczej ale i tak zlote czasy doskonalych pensji w Stanach chyba minely. I nawet ludzie, ktorzy jada do pracy w Stanach trzymaja w szufladzie swoje kanadyjskie paszporty, zeby moc wrocic. Na przyklad kiedy trzeba bedzie zrobic operacje kolana.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: alicja</title>
		<link>http://salon.polonia.net/2009/10/11/bylo-drogo-bedzie-drozej/#comment-5681</link>
		<dc:creator>alicja</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 13 Oct 2009 09:02:08 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://salon.polonia.net/?p=5684#comment-5681</guid>
		<description>Kanada bardzo korzysta z dobrych relacji z USA. Dzięki temu leki wynalezione tutaj dostępne są w Kanadzie znacznie taniej. Gdyby nie takie wsparcie, nie byłoby z lekami tak dobrze. Koszty R&amp;D w zakładach farmaceutycznych w USA są kosmiczne, ktoś musi za to płacić, to się jakoś musi opłacać. Cennik leków jest inny w Kanadzie, inny w USA (ze ten sam lek, tę samą dawkę). Jest to uwarunkowane zdolnościami finansowymi mieszkańców obu krajów. A jako. że w USA federalne prawo nakazuje zakładom medycznym udzielić pomocy każdemu potrzebującemu, to i tak my jak podatnicy płacimy za tych, którzy nie mają ubezpieczenia z różnych przyczyn.
Leki onkologiczne znane są ze swoich bardzo wysokich cen. Sukces leczenia raka jest w USA chyba najwyższy na całym świecie i przewyższa Kanadę znacznie. Być może dlatego, że rząd Kanady tych najdroższych leków nie jest w stanie zakupić na potrzeby wszystkich potrzebujących.

Kilka lat temu telewizja CBC przeprowadziła sondaż wśród Kanadyjczyków na &quot;greatest Canadian&quot;. Było wielu kandydatów, a zwycięzcę określono przez plebiscyt wśród ludności. Można było głosować, jedynie raz na osobę. Kto wygrał (a kandydatami byli i Wayne Gretzky i Frederick Banting (współodkrywca insuliny) )? Otóż kanadyjska publiczność zagłosowała na Tommy Douglasa,, tak zwanego ojca kanadyjskiego systemy medycznego (&quot;father of Medicare&quot;), premiera Saskatchewan. Myślę, że to był bardzo dobry wybór. Łatwy dostęp do takich spraw jak dobre szkoły i lecznictwo pomaga wyrównać różnice społeczne i pozwala wszystkim dzieciom mieć dobry start w życiu. Mam nadzieję, że w USA dojdzie do dobrej reformy systemu opieki zdrowotnej  - i tak cały świat na tym skorzysta.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Kanada bardzo korzysta z dobrych relacji z USA. Dzięki temu leki wynalezione tutaj dostępne są w Kanadzie znacznie taniej. Gdyby nie takie wsparcie, nie byłoby z lekami tak dobrze. Koszty R&amp;D w zakładach farmaceutycznych w USA są kosmiczne, ktoś musi za to płacić, to się jakoś musi opłacać. Cennik leków jest inny w Kanadzie, inny w USA (ze ten sam lek, tę samą dawkę). Jest to uwarunkowane zdolnościami finansowymi mieszkańców obu krajów. A jako. że w USA federalne prawo nakazuje zakładom medycznym udzielić pomocy każdemu potrzebującemu, to i tak my jak podatnicy płacimy za tych, którzy nie mają ubezpieczenia z różnych przyczyn.<br />
Leki onkologiczne znane są ze swoich bardzo wysokich cen. Sukces leczenia raka jest w USA chyba najwyższy na całym świecie i przewyższa Kanadę znacznie. Być może dlatego, że rząd Kanady tych najdroższych leków nie jest w stanie zakupić na potrzeby wszystkich potrzebujących.</p>
<p>Kilka lat temu telewizja CBC przeprowadziła sondaż wśród Kanadyjczyków na &#8222;greatest Canadian&#8221;. Było wielu kandydatów, a zwycięzcę określono przez plebiscyt wśród ludności. Można było głosować, jedynie raz na osobę. Kto wygrał (a kandydatami byli i Wayne Gretzky i Frederick Banting (współodkrywca insuliny) )? Otóż kanadyjska publiczność zagłosowała na Tommy Douglasa,, tak zwanego ojca kanadyjskiego systemy medycznego (&#8222;father of Medicare&#8221;), premiera Saskatchewan. Myślę, że to był bardzo dobry wybór. Łatwy dostęp do takich spraw jak dobre szkoły i lecznictwo pomaga wyrównać różnice społeczne i pozwala wszystkim dzieciom mieć dobry start w życiu. Mam nadzieję, że w USA dojdzie do dobrej reformy systemu opieki zdrowotnej  &#8211; i tak cały świat na tym skorzysta.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: AnetaCuse</title>
		<link>http://salon.polonia.net/2009/10/11/bylo-drogo-bedzie-drozej/#comment-5679</link>
		<dc:creator>AnetaCuse</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 13 Oct 2009 01:01:43 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://salon.polonia.net/?p=5684#comment-5679</guid>
		<description>Ja cieszę się tym co mam i tylko co roku wrzucam ile mogę kasy na swoje Flexible Spending Account. Moja firma zmieniła niedawno ubezpieczyciela i teraz płacę coś $170 miesięcznie za dwie osoby. Dentystyczne ubezpieczenie mam oddzielnie gdzie indziej. Skierowań nie potrzebuję, za to mam różne wysokości co-pay w zależności od usług.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Ja cieszę się tym co mam i tylko co roku wrzucam ile mogę kasy na swoje Flexible Spending Account. Moja firma zmieniła niedawno ubezpieczyciela i teraz płacę coś $170 miesięcznie za dwie osoby. Dentystyczne ubezpieczenie mam oddzielnie gdzie indziej. Skierowań nie potrzebuję, za to mam różne wysokości co-pay w zależności od usług.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>
