<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:georss="http://www.georss.org/georss" xmlns:geo="http://www.w3.org/2003/01/geo/wgs84_pos#" xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/"
		>
<channel>
	<title>Komentarze do: Nie będzie bloger pluł nam w twarz, czyli jak zrobić dobry budyń</title>
	<atom:link href="http://salon.polonia.net/2009/06/07/nie-bedzie-blogger-plul-nam-w-twarz-czyli-jak-zrobic-dobry-budyn/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://salon.polonia.net/2009/06/07/nie-bedzie-blogger-plul-nam-w-twarz-czyli-jak-zrobic-dobry-budyn/</link>
	<description>Widziane zza Oceanu. O Ameryce i emigracji. Oraz czasami o psach.</description>
	<lastBuildDate>Sat, 24 Jul 2010 19:54:54 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.com/</generator>
	<item>
		<title>Autor: kuba</title>
		<link>http://salon.polonia.net/2009/06/07/nie-bedzie-blogger-plul-nam-w-twarz-czyli-jak-zrobic-dobry-budyn/#comment-4803</link>
		<dc:creator>kuba</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 09 Jun 2009 21:37:18 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://salon.polonia.net/?p=4798#comment-4803</guid>
		<description>Kominek jest spoko nie pozwólmy zrobić mu krzywdy.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Kominek jest spoko nie pozwólmy zrobić mu krzywdy.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Alicja</title>
		<link>http://salon.polonia.net/2009/06/07/nie-bedzie-blogger-plul-nam-w-twarz-czyli-jak-zrobic-dobry-budyn/#comment-4802</link>
		<dc:creator>Alicja</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 09 Jun 2009 01:15:14 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://salon.polonia.net/?p=4798#comment-4802</guid>
		<description>Kto wie co dodawano w tych państwowych piekarniach. Dlatego właśnie myślę, że świetnym dodatkiem jest zawsze sentyment i wspomnienie. I jakby się okazało, że ten chleb był nafaszerowany jakimiś dziwnymi rzeczami, to i tak ten smak pozostał w pamięci.
A do budyniu to faktycznie dodawało się cukier i chyba masło też no i na pewno mleko. Pozostaje pytanie czy w torebce była jeno mąka ziemniaczana? :) I jakiś na 100% sztuczny smaczek, no bo naturalny to na pewno on nie był!</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Kto wie co dodawano w tych państwowych piekarniach. Dlatego właśnie myślę, że świetnym dodatkiem jest zawsze sentyment i wspomnienie. I jakby się okazało, że ten chleb był nafaszerowany jakimiś dziwnymi rzeczami, to i tak ten smak pozostał w pamięci.<br />
A do budyniu to faktycznie dodawało się cukier i chyba masło też no i na pewno mleko. Pozostaje pytanie czy w torebce była jeno mąka ziemniaczana? <img src='http://s.wordpress.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' />  I jakiś na 100% sztuczny smaczek, no bo naturalny to na pewno on nie był!</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: arle</title>
		<link>http://salon.polonia.net/2009/06/07/nie-bedzie-blogger-plul-nam-w-twarz-czyli-jak-zrobic-dobry-budyn/#comment-4800</link>
		<dc:creator>arle</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 09 Jun 2009 00:29:48 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://salon.polonia.net/?p=4798#comment-4800</guid>
		<description>Ten &quot;komunistyczny&quot; chleb byl bardzo dobry nawet jesli troche podsechl w chlebaku (metalowy pojemnik do przechowywania chleba).  Predzej sie zsechl (czy zesechl) niz sie zepsul.  Zaden obecny chleb w Polsce sie do niego nie umywa, tak samo jak te bulki z panstwowej piekarni, pychota to byla, grahamki takze.  Obecny polski chleb jest za miekki i za malo zytni, zbyt puszysty, po prostu inna receptura, tak mi sie wydaje.  Nie mysle zatem, ze to kwestia sentymentu dla mnie, jako ze jadlam chleb z bardzo wielu piecow i mam skale porownawcza.  To byl po prostu bardzo prosty zytni chleb.
Bardzo dobry takze byl budyn czekoladowy w tej dawnej Polsce, waniliowy takze, a nawet pomaranczowy, szczegolnie dlatego, ze nie byly tak slodkie jak te obecne budynie, mialy mniej skladnikow, a im produkt prostszy (czy prostrzy) w swym skladzie, tym zdrowszy.   Zdaje sie, ze cukier sie samemu dodawalo wg przepisu, ale moge sie mylic, bo to dawno bylo.  Chyba to jednak bylo maslo, ktore sie samemu dodawalo.  Ale moge sie mylic w jednym i w drugim przypadku;-)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Ten &#8222;komunistyczny&#8221; chleb byl bardzo dobry nawet jesli troche podsechl w chlebaku (metalowy pojemnik do przechowywania chleba).  Predzej sie zsechl (czy zesechl) niz sie zepsul.  Zaden obecny chleb w Polsce sie do niego nie umywa, tak samo jak te bulki z panstwowej piekarni, pychota to byla, grahamki takze.  Obecny polski chleb jest za miekki i za malo zytni, zbyt puszysty, po prostu inna receptura, tak mi sie wydaje.  Nie mysle zatem, ze to kwestia sentymentu dla mnie, jako ze jadlam chleb z bardzo wielu piecow i mam skale porownawcza.  To byl po prostu bardzo prosty zytni chleb.<br />
Bardzo dobry takze byl budyn czekoladowy w tej dawnej Polsce, waniliowy takze, a nawet pomaranczowy, szczegolnie dlatego, ze nie byly tak slodkie jak te obecne budynie, mialy mniej skladnikow, a im produkt prostszy (czy prostrzy) w swym skladzie, tym zdrowszy.   Zdaje sie, ze cukier sie samemu dodawalo wg przepisu, ale moge sie mylic, bo to dawno bylo.  Chyba to jednak bylo maslo, ktore sie samemu dodawalo.  Ale moge sie mylic w jednym i w drugim przypadku;-)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: mystiQue</title>
		<link>http://salon.polonia.net/2009/06/07/nie-bedzie-blogger-plul-nam-w-twarz-czyli-jak-zrobic-dobry-budyn/#comment-4799</link>
		<dc:creator>mystiQue</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 09 Jun 2009 00:24:28 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://salon.polonia.net/?p=4798#comment-4799</guid>
		<description>Ja nie o budyniu, ani o blogu ale o reakcji amazon na moja ocene customer servis firmy ktora, kooperuje z amazon.
Jakas baba na moja interwencje opoznienia wysylki odwiesila sluchawke.
Po czterch godzinach od momentu zawieszenia mojej oceny zadzwonil telefon. Przemila pani z amazon zapytala, co sie stalo a kiedy jej wyjasnilem zajscie, byla oburzona zachowaniem &quot;brzydkiego&quot; babsztyla, po czym oznajmila, ze zeby mi zadoscuczynic niemilego zajscia,  amazon przeprasza, zwroci mi oplate za dostawe  (okolo 15 dolarow).
Jak milo. Pani zawisila na chwile glos, poczym dodala: &quot;ale jesli pan usunie z naszej witryny swoja opinie.
Za 15 dolarow i tak mily glos?  What the hell, oczywiscie ze zdjalem:)))</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Ja nie o budyniu, ani o blogu ale o reakcji amazon na moja ocene customer servis firmy ktora, kooperuje z amazon.<br />
Jakas baba na moja interwencje opoznienia wysylki odwiesila sluchawke.<br />
Po czterch godzinach od momentu zawieszenia mojej oceny zadzwonil telefon. Przemila pani z amazon zapytala, co sie stalo a kiedy jej wyjasnilem zajscie, byla oburzona zachowaniem &#8222;brzydkiego&#8221; babsztyla, po czym oznajmila, ze zeby mi zadoscuczynic niemilego zajscia,  amazon przeprasza, zwroci mi oplate za dostawe  (okolo 15 dolarow).<br />
Jak milo. Pani zawisila na chwile glos, poczym dodala: &#8222;ale jesli pan usunie z naszej witryny swoja opinie.<br />
Za 15 dolarow i tak mily glos?  What the hell, oczywiscie ze zdjalem:)))</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Alicja</title>
		<link>http://salon.polonia.net/2009/06/07/nie-bedzie-blogger-plul-nam-w-twarz-czyli-jak-zrobic-dobry-budyn/#comment-4797</link>
		<dc:creator>Alicja</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 08 Jun 2009 22:12:50 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://salon.polonia.net/?p=4798#comment-4797</guid>
		<description>Budyń domowy a z torebki to zupełnie dwie inne rzeczy. I smak inny, i konsystencja. W składnikach Dr Oetkera nie ma żadnej &quot;chemii&quot;, jak to niektórzy piszą i mówią, to jest zresztą termin rzucany często ale &quot;nieakuratnie&quot; bo wszystko, stety lub niestety, to jest chemia. I mleko to chemia, i budyń domowej roboty to chemia (czy krowa której mleka używamy do produkcji domowej na pewno żarła trawkę niepryskaną niczym? A może ktoś kiedyś jednak prysnął? Nie ma gwarancji, chyba, że to nasza własna ziemia i nasza własna trawa i nasza własna krowa).
Z własnego doświadczenia podejrzewam, że ta cała afera ma więcej wspólnego ze wspomnieniami niż z rzeczywistościa. Ja na przykład z sentymentem wspominam komunistyczny chleb, taki z państwowych piekarni. Ale, i to jest wielkie ale - czy gdyby ktoś mi dzisiaj dał do spróbowania dokładnie ten komunistyczny chleb, to czy smakowałby mi? Z niejednego pieca już chleb jadłam i podejrzewam, że mój sentyment ma więcej wspólnego z dzieciństwem i moją słabością do wspomnień.
Pozdrawiam.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Budyń domowy a z torebki to zupełnie dwie inne rzeczy. I smak inny, i konsystencja. W składnikach Dr Oetkera nie ma żadnej &#8222;chemii&#8221;, jak to niektórzy piszą i mówią, to jest zresztą termin rzucany często ale &#8222;nieakuratnie&#8221; bo wszystko, stety lub niestety, to jest chemia. I mleko to chemia, i budyń domowej roboty to chemia (czy krowa której mleka używamy do produkcji domowej na pewno żarła trawkę niepryskaną niczym? A może ktoś kiedyś jednak prysnął? Nie ma gwarancji, chyba, że to nasza własna ziemia i nasza własna trawa i nasza własna krowa).<br />
Z własnego doświadczenia podejrzewam, że ta cała afera ma więcej wspólnego ze wspomnieniami niż z rzeczywistościa. Ja na przykład z sentymentem wspominam komunistyczny chleb, taki z państwowych piekarni. Ale, i to jest wielkie ale &#8211; czy gdyby ktoś mi dzisiaj dał do spróbowania dokładnie ten komunistyczny chleb, to czy smakowałby mi? Z niejednego pieca już chleb jadłam i podejrzewam, że mój sentyment ma więcej wspólnego z dzieciństwem i moją słabością do wspomnień.<br />
Pozdrawiam.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: futrzak</title>
		<link>http://salon.polonia.net/2009/06/07/nie-bedzie-blogger-plul-nam-w-twarz-czyli-jak-zrobic-dobry-budyn/#comment-4796</link>
		<dc:creator>futrzak</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 08 Jun 2009 19:06:04 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://salon.polonia.net/?p=4798#comment-4796</guid>
		<description>salon: alez  bardzo proste jest zrobienie takiego budyniu :) trzeba tylko wymieszac make kartoflana z kakao i mlekiem w odpowiedniej proporcji, zeby sie nie zrobily grudki, a potem wlac do gotujacego sie mleka :)
Mam przynajmniej gwarancje tego, co jem, w budyniach z torebek zawsze dodaja jakies pol kilo chemii :)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>salon: alez  bardzo proste jest zrobienie takiego budyniu <img src='http://s.wordpress.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' />  trzeba tylko wymieszac make kartoflana z kakao i mlekiem w odpowiedniej proporcji, zeby sie nie zrobily grudki, a potem wlac do gotujacego sie mleka <img src='http://s.wordpress.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /><br />
Mam przynajmniej gwarancje tego, co jem, w budyniach z torebek zawsze dodaja jakies pol kilo chemii <img src='http://s.wordpress.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: angelovdeodd</title>
		<link>http://salon.polonia.net/2009/06/07/nie-bedzie-blogger-plul-nam-w-twarz-czyli-jak-zrobic-dobry-budyn/#comment-4794</link>
		<dc:creator>angelovdeodd</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 08 Jun 2009 14:57:22 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://salon.polonia.net/?p=4798#comment-4794</guid>
		<description>Nie wiem jak inni blogerzy, ale dla mnie byłaby to największa rozkosz i upojenie szczęściem, gdyby jakaś firma, o której niepochlebnie wyrażam się na moim blogu, wezwała mnie do zmiany wpisu ;)  Na chwilę obecną spodziewam się ostrych reakcji ze strony firm Mercedes-Benz (za naśmiewanie się z elektronicznych systemów), Sega i Electronic Arts (za krytykę ich gier komputerowych), być może także FIA będzie miała jakieś obiekcje za pokazanie filmiku z wypadku safety cara na torze w Pau. Już sobie powiedziałem, że w razie czego będę twardy jak mrożona pizza Dr. Oetkera, a nie miękki jak budyń czekoladowy tej samej firmy...</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Nie wiem jak inni blogerzy, ale dla mnie byłaby to największa rozkosz i upojenie szczęściem, gdyby jakaś firma, o której niepochlebnie wyrażam się na moim blogu, wezwała mnie do zmiany wpisu <img src='http://s.wordpress.com/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' />   Na chwilę obecną spodziewam się ostrych reakcji ze strony firm Mercedes-Benz (za naśmiewanie się z elektronicznych systemów), Sega i Electronic Arts (za krytykę ich gier komputerowych), być może także FIA będzie miała jakieś obiekcje za pokazanie filmiku z wypadku safety cara na torze w Pau. Już sobie powiedziałem, że w razie czego będę twardy jak mrożona pizza Dr. Oetkera, a nie miękki jak budyń czekoladowy tej samej firmy&#8230;</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: salon nowojorski</title>
		<link>http://salon.polonia.net/2009/06/07/nie-bedzie-blogger-plul-nam-w-twarz-czyli-jak-zrobic-dobry-budyn/#comment-4793</link>
		<dc:creator>salon nowojorski</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 08 Jun 2009 13:48:15 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://salon.polonia.net/?p=4798#comment-4793</guid>
		<description>Zapewne firma PR przejęła się zadaniem monitorowania tego, co w Internecie pisze się na temat firmy-klienta czyli Dr. Oetkera.  Zresztą nie trzeba się nawet specjalnie wysilać, bo po wpisaniu &quot;Dr. Oetker&quot; w polskiej wersji Google wyjdzie nam coś takiego:
http://www.google.pl/search?hl=pl&amp;q=dr.+oetker&amp;btnG=Szukaj+w+Google&amp;lr=lang_pl&amp;aq=f&amp;oq=

I tak jak piszesz, trzeba było sprawę załatwić w bardziej dyplomatyczny sposób, bo Kominek raczej nie da sobie w kaszę dmuchać. I ze starego wpisu na blogu zrobił się zupełnie nowy kryzys PR.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Zapewne firma PR przejęła się zadaniem monitorowania tego, co w Internecie pisze się na temat firmy-klienta czyli Dr. Oetkera.  Zresztą nie trzeba się nawet specjalnie wysilać, bo po wpisaniu &#8222;Dr. Oetker&#8221; w polskiej wersji Google wyjdzie nam coś takiego:<br />
<a href="http://www.google.pl/search?hl=pl&amp;q=dr.+oetker&amp;btnG=Szukaj+w+Google&amp;lr=lang_pl&amp;aq=f&amp;oq=" rel="nofollow">http://www.google.pl/search?hl=pl&amp;q=dr.+oetker&amp;btnG=Szukaj+w+Google&amp;lr=lang_pl&amp;aq=f&amp;oq=</a></p>
<p>I tak jak piszesz, trzeba było sprawę załatwić w bardziej dyplomatyczny sposób, bo Kominek raczej nie da sobie w kaszę dmuchać. I ze starego wpisu na blogu zrobił się zupełnie nowy kryzys PR.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Jacek Gadzinowski</title>
		<link>http://salon.polonia.net/2009/06/07/nie-bedzie-blogger-plul-nam-w-twarz-czyli-jak-zrobic-dobry-budyn/#comment-4792</link>
		<dc:creator>Jacek Gadzinowski</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 08 Jun 2009 07:37:21 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://salon.polonia.net/?p=4798#comment-4792</guid>
		<description>Sprawa dawno mogła przyschnąć (przeciez to już 4 lata jak ten watek wisi na blogu kominka), ale &quot;specjalisci&quot; rozgrzebali ją. Zamiast subtelnie dogadać się z blogerem wybrano wariant siłowy (np. na przeprosiny czy tez wspolny komunikat). No i pasztet jest gotowy!

Dziwne metoty, to i pozniej taka a nie inna reakcja.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Sprawa dawno mogła przyschnąć (przeciez to już 4 lata jak ten watek wisi na blogu kominka), ale &#8222;specjalisci&#8221; rozgrzebali ją. Zamiast subtelnie dogadać się z blogerem wybrano wariant siłowy (np. na przeprosiny czy tez wspolny komunikat). No i pasztet jest gotowy!</p>
<p>Dziwne metoty, to i pozniej taka a nie inna reakcja.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: an</title>
		<link>http://salon.polonia.net/2009/06/07/nie-bedzie-blogger-plul-nam-w-twarz-czyli-jak-zrobic-dobry-budyn/#comment-4791</link>
		<dc:creator>an</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 08 Jun 2009 05:36:41 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://salon.polonia.net/?p=4798#comment-4791</guid>
		<description>akurat za &quot;komunistycznym&quot; budyniem nie tesknie - pamietam bardzo wyraznie, ze w tych czasach zdecydowanie nie lubilam budyniu, poza jednym przypadkiem kiedy dostalismy czekoladowy  &#039;z paczek&#039;. Ciekawe, czy to byl Dr Oetker?</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>akurat za &#8222;komunistycznym&#8221; budyniem nie tesknie &#8211; pamietam bardzo wyraznie, ze w tych czasach zdecydowanie nie lubilam budyniu, poza jednym przypadkiem kiedy dostalismy czekoladowy  &#8216;z paczek&#8217;. Ciekawe, czy to byl Dr Oetker?</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>
