<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:georss="http://www.georss.org/georss" xmlns:geo="http://www.w3.org/2003/01/geo/wgs84_pos#" xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/"
		>
<channel>
	<title>Komentarze do: O sztuce obierania ziemniaków</title>
	<atom:link href="http://salon.polonia.net/2009/02/03/o-sztuce-obierania-ziemniakow/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://salon.polonia.net/2009/02/03/o-sztuce-obierania-ziemniakow/</link>
	<description>Widziane zza Oceanu. O Ameryce i emigracji. Oraz czasami o psach.</description>
	<lastBuildDate>Sat, 27 Feb 2010 16:21:28 +0000</lastBuildDate>
	<generator>http://wordpress.com/</generator>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
		<item>
		<title>Autor: salon nowojorski</title>
		<link>http://salon.polonia.net/2009/02/03/o-sztuce-obierania-ziemniakow/#comment-4214</link>
		<dc:creator>salon nowojorski</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 12 Feb 2009 15:32:11 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://salon.polonia.net/?p=3392#comment-4214</guid>
		<description>Fakt, mam ostatnio bardzo dużo pracy, co nie pozostawia mi zbyt wiele czasu na blogowanie. Jednak lepsze to niż bycie bez pracy.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Fakt, mam ostatnio bardzo dużo pracy, co nie pozostawia mi zbyt wiele czasu na blogowanie. Jednak lepsze to niż bycie bez pracy.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Kubala</title>
		<link>http://salon.polonia.net/2009/02/03/o-sztuce-obierania-ziemniakow/#comment-4213</link>
		<dc:creator>Kubala</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 12 Feb 2009 00:49:37 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://salon.polonia.net/?p=3392#comment-4213</guid>
		<description>Widze ze kryzys nie oszczedzil tej stronki zero nowych artykolow!</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Widze ze kryzys nie oszczedzil tej stronki zero nowych artykolow!</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: A.L.</title>
		<link>http://salon.polonia.net/2009/02/03/o-sztuce-obierania-ziemniakow/#comment-4212</link>
		<dc:creator>A.L.</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 10 Feb 2009 14:59:42 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://salon.polonia.net/?p=3392#comment-4212</guid>
		<description>leon:

Kiedys stalem w ogonku w Konsulacie Australii. Pzrede mna facio skaldajacy papiery imigracyjne. Urzednik zapytal groznie: &quot;Criminal record?&quot; Facio zmieszal sie&quot; Och, nie wiedzialem ze ciagle jest wymagany...&quot;</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>leon:</p>
<p>Kiedys stalem w ogonku w Konsulacie Australii. Pzrede mna facio skaldajacy papiery imigracyjne. Urzednik zapytal groznie: &#8220;Criminal record?&#8221; Facio zmieszal sie&#8221; Och, nie wiedzialem ze ciagle jest wymagany&#8230;&#8221;</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Leon</title>
		<link>http://salon.polonia.net/2009/02/03/o-sztuce-obierania-ziemniakow/#comment-4209</link>
		<dc:creator>Leon</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 09 Feb 2009 19:27:53 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://salon.polonia.net/?p=3392#comment-4209</guid>
		<description>już niedługo znajdę się w Australii więc może napiszę coś więcej o emigracji do tego kraju a na razie zapraszam na moja stronę 
http://naszesydney.blogspot.com/</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>już niedługo znajdę się w Australii więc może napiszę coś więcej o emigracji do tego kraju a na razie zapraszam na moja stronę<br />
<a href="http://naszesydney.blogspot.com/" rel="nofollow">http://naszesydney.blogspot.com/</a></p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: bigapple1</title>
		<link>http://salon.polonia.net/2009/02/03/o-sztuce-obierania-ziemniakow/#comment-4204</link>
		<dc:creator>bigapple1</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 05 Feb 2009 23:37:14 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://salon.polonia.net/?p=3392#comment-4204</guid>
		<description>hehe, agnieszko, mysle,z e jestes w doborowym towarzystwie niezafesjbukowanych... :) a tu  masz link dla &quot;cywilow&#039;, w takim razie: http://tinyurl.com/b9fyjd</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>hehe, agnieszko, mysle,z e jestes w doborowym towarzystwie niezafesjbukowanych&#8230; <img src='http://s.wordpress.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' />  a tu  masz link dla &#8220;cywilow&#8217;, w takim razie: <a href="http://tinyurl.com/b9fyjd" rel="nofollow">http://tinyurl.com/b9fyjd</a></p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: salon nowojorski</title>
		<link>http://salon.polonia.net/2009/02/03/o-sztuce-obierania-ziemniakow/#comment-4203</link>
		<dc:creator>salon nowojorski</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 05 Feb 2009 21:55:53 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://salon.polonia.net/?p=3392#comment-4203</guid>
		<description>Tak zastanawiam się nad tą historią i myślę sobie, że zbyt często ocenia się ludzi przez pryzmat zajęcia, jakim zarabiają na chleb. Kiedy widzimy kogoś, kto handluje na ulicy, podświadomie spodziewamy się kogoś bez wykształcenia i bez klasy, byle jak ubranego itd.  A przecież gdzie jak gdzie, ale w Nowym Jorku aż roi się od ludzi wykształconych i ambitnych, którzy rachunki opłacają dzięki trochę mniej ambitnym zajęciom, przynajmniej w potocznym rozumieniu pojęcia &quot;ambitne zajęcie&quot;.

@bigapple - ten drugi link obejrzałabym chętnie, gdybym była na Facebooku. Wszystko wskazuje na to, że jestem ostatnią osobą w tym mieście bez konta na Facebooku ;)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Tak zastanawiam się nad tą historią i myślę sobie, że zbyt często ocenia się ludzi przez pryzmat zajęcia, jakim zarabiają na chleb. Kiedy widzimy kogoś, kto handluje na ulicy, podświadomie spodziewamy się kogoś bez wykształcenia i bez klasy, byle jak ubranego itd.  A przecież gdzie jak gdzie, ale w Nowym Jorku aż roi się od ludzi wykształconych i ambitnych, którzy rachunki opłacają dzięki trochę mniej ambitnym zajęciom, przynajmniej w potocznym rozumieniu pojęcia &#8220;ambitne zajęcie&#8221;.</p>
<p>@bigapple &#8211; ten drugi link obejrzałabym chętnie, gdybym była na Facebooku. Wszystko wskazuje na to, że jestem ostatnią osobą w tym mieście bez konta na Facebooku <img src='http://s.wordpress.com/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' /> </p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Jan Książka</title>
		<link>http://salon.polonia.net/2009/02/03/o-sztuce-obierania-ziemniakow/#comment-4202</link>
		<dc:creator>Jan Książka</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 05 Feb 2009 04:44:29 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://salon.polonia.net/?p=3392#comment-4202</guid>
		<description>Z pewnoscia wrocil do Punktu Wyjsciowego z obieraczem w reku, czyli bedac na &quot;strazy&quot;. Dobry czlowiek, ktory wierzyl, ze cokolwiek warte wykonywania jest warte aby to dobrze czynic. Pokoj jego duszy. Pozdrawiam.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Z pewnoscia wrocil do Punktu Wyjsciowego z obieraczem w reku, czyli bedac na &#8220;strazy&#8221;. Dobry czlowiek, ktory wierzyl, ze cokolwiek warte wykonywania jest warte aby to dobrze czynic. Pokoj jego duszy. Pozdrawiam.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: bigapple1</title>
		<link>http://salon.polonia.net/2009/02/03/o-sztuce-obierania-ziemniakow/#comment-4198</link>
		<dc:creator>bigapple1</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 04 Feb 2009 19:20:39 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://salon.polonia.net/?p=3392#comment-4198</guid>
		<description>prawda ze cieakwa? facet umial zyc.

masz tu jeszcze jeden kamyczek do ogrodka: http://www.new.facebook.com/event.php?eid=47577017849

ja nie wiem,czy bede na manhattanie w sobote, ale jesli bede, to na pewno sie wybiore.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>prawda ze cieakwa? facet umial zyc.</p>
<p>masz tu jeszcze jeden kamyczek do ogrodka: <a href="http://www.new.facebook.com/event.php?eid=47577017849" rel="nofollow">http://www.new.facebook.com/event.php?eid=47577017849</a></p>
<p>ja nie wiem,czy bede na manhattanie w sobote, ale jesli bede, to na pewno sie wybiore.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: salon nowojorski</title>
		<link>http://salon.polonia.net/2009/02/03/o-sztuce-obierania-ziemniakow/#comment-4197</link>
		<dc:creator>salon nowojorski</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 04 Feb 2009 19:02:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://salon.polonia.net/?p=3392#comment-4197</guid>
		<description>Nie czytalam tego profilu w Vanity Fair wczesniej, ale zrobilam to teraz. Fascynujaca historia.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Nie czytalam tego profilu w Vanity Fair wczesniej, ale zrobilam to teraz. Fascynujaca historia.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: bigapple1</title>
		<link>http://salon.polonia.net/2009/02/03/o-sztuce-obierania-ziemniakow/#comment-4196</link>
		<dc:creator>bigapple1</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 04 Feb 2009 16:11:33 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://salon.polonia.net/?p=3392#comment-4196</guid>
		<description>ubieglas mnie, bo tez chcialam napisac o Joe - jakos wyjatkowo przykro mi sie zrobilo, kiedy dowiedzialam sie, ze nie zyje. troche jakby mnie osobiscie ktos umarll, ktos bliski, mimo ze nigdy nei zamienilam z nima ni slowa. to jeden z tych prawdziwych artystow zycia, ludzi, ktorzy umieli robic rzeczy drobne i pozornie niewazne z klasa i romachem, ktory dodaje zyciu smaku. bedzie mi go bardzo brakowalo, bo to prawdziwie nowojorska instytucja byla - ten niesamowity czlowiek o glosie jak tuba, zawsze w garniturze, zawsze elegancki, nawet nad ta sterta marchewkowo-kartoflanych obierzyn.


swoja droga, mial dobre, pelne zycie. czytalas jego profil w vanity fair? http://www.vanityfair.com/culture/features/2006/05/grafter200605</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>ubieglas mnie, bo tez chcialam napisac o Joe &#8211; jakos wyjatkowo przykro mi sie zrobilo, kiedy dowiedzialam sie, ze nie zyje. troche jakby mnie osobiscie ktos umarll, ktos bliski, mimo ze nigdy nei zamienilam z nima ni slowa. to jeden z tych prawdziwych artystow zycia, ludzi, ktorzy umieli robic rzeczy drobne i pozornie niewazne z klasa i romachem, ktory dodaje zyciu smaku. bedzie mi go bardzo brakowalo, bo to prawdziwie nowojorska instytucja byla &#8211; ten niesamowity czlowiek o glosie jak tuba, zawsze w garniturze, zawsze elegancki, nawet nad ta sterta marchewkowo-kartoflanych obierzyn.</p>
<p>swoja droga, mial dobre, pelne zycie. czytalas jego profil w vanity fair? <a href="http://www.vanityfair.com/culture/features/2006/05/grafter200605" rel="nofollow">http://www.vanityfair.com/culture/features/2006/05/grafter200605</a></p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>
