• O Salonie
  • Galeria Salonu
  • PoloniaVideo
  • Polonia.net
  • Kontakt

Salon Nowojorski

Widziane zza Oceanu. O Ameryce i emigracji. Oraz czasami o psach.

Kanały:
Wpisy
Komentarze
« Snuggie czyli kocyk z rękawami
Z życia nowojorskiego programisty II »

Z życia nowojorskiego programisty

Luty 1, 2009 Autor: salon nowojorski

Skończyły się czasy, kiedy pracowałam pięć dni w tygodniu, od 9 do 5. Po ostatnich listopadowych zwolnieniach w firmie nie ma możliwości, abym zrobiła wszystko, co do mnie należy, w ciągu pięciu dni, więc zwykle kończy się na tym, że zabieram robotę do domu. Do tej pory starałam się tak sobie organizować czas, aby tego nie robić, ale w obecnych warunkach jest to niestety niewykonalne.

Fizycznie niewykonalne, bo 40 godzin po prostu nie wystarcza, zwłaszcza, jeśli w międzyczasie wyskoczy cokolwiek ekstra, spoza rzeczy zaplanowanych na dany tydzień. Nawet przedłużona o godzinę z powodu wizyty u dentysty przerwa na lunch potrafi wszystko postawić do góry nogami, że nie wspomnę o różnych niby drobnych przysługach wyświadczanych koleżankom i kolegom z pracy, takich jak pomoc w interpretacji analiz czy raportów.

Weźmy na przykład ten duży projekt, do którego teraz robię dokumentację. Ten serwis e-commerce działa już od pewnego czasu, a w zeszłym roku robiłam do niego specyfikację oprogramowania Web analytics dla programistów IBM, którzy website budowali i których zadaniem było także wdrożenie tego oprogramowania. IBM dość wysoko stawia poprzeczkę, jeśli chodzi o dokumentację projektów, więc każda najmniejsza rzecz musiała być dokładnie opisana, zweryfikowana i opatrzona odpowiednimi przykładami kodu, skryptów, analiz itd.

Jeśli ktoś ma raczej mgliste pojęcie na temat tego, do czego służy oprogramowanie Web analytics, to pozwolę sobie w skrócie wyjaśnić, że chodzi o tworzenie analiz i raportów na temat tego, jaki towar sprzedaje się najlepiej, jak tę sprzedaż zwiększyć, jak ludzie trafili na stronę, czy bardziej skuteczna była promocja A czy też B, jakie strony albo produkty użytkownicy oglądali, co dodali do koszyka, ile czasu spędzili na stronie oraz sto tysięcy innych rzeczy tego typu, wszystko analizowane z pełnym zachowaniem zasad prywatności użytkownika. W najprostszej wersji można do tego celu wykorzystać bezpłatne oprogramowanie Google analytics, ale jest to opcja dość ograniczona i jeśli ktoś jest większą firmą i myśli poważnie o korzystaniu z tego typu raportów w celu rozwijania sprzedaży internetowej czy programu marketingowego, musi wyłożyć trochę kasy na bardziej zaawansowane – czytaj: płatne – oprogramowanie.

Wtedy wszystko poszło fantastycznie, współpraca z chłopakami z IBM układała się świetnie i wszyscy są z tych raportów zadowoleni, co zapewnym było jednym z powodów, dla których nadal mam pracę, podczas gdy o takim szczęściu nie mogą mówić moi koledzy z działu, niektórzy z większym stażem w firmie niż mój. Teraz pracujemy nad kolejną wersją serwisu, w której pojawi się wiele nowych funkcji, wymagających zaawansowanej analizy danych i nowych raportów. Pracuję więc nad uaktualnioną dokumentacją i w zasadzie nie byłoby problemu, gdyby nie to, że obecnie w naszym dziale zamiast ośmiu osób pracują cztery i nie ma mowy o takich luksusach, jak przeznaczenie pełnych pięciu tygodni na pracę nad projektem, tak jak było w planie.

Teoretycznie rzecz biorąc mam na to pięć tygodni, jednakże w praktyce muszę w międzyczasie robić jeszcze wiele innych rzeczy, łącznie z przeprowadzaniem różnych prezentacji i szkoleń w firmie. Publiczne prezentacje to jest coś, czego zawsze serdecznie nienawidziłam, nawet jeśli robiłam je po polsku. A teraz tym bardziej – zawsze istnieje teoretyczne ryzyko, że pod wpływem zdenerwowania powiem shit zamiast sheet albo piss zamiast piece, jednym słowem – zbłaźnię się przed kilkunastoma osobami, z którymi pracuję na co dzień ;)

Jutro mam przeprowadzić jedno z takich szkoleń, więc dzisiaj, w Super Bowl Sunday, siedzę i jak ostatni kujon przeglądam notatki. Zaczęłam nawet ćwiczyć na głos, jednakże kiedy po chwili mój pies zaczął głośno chrapać, stwierdziłam, że jednak lepiej będzie, jeśli jeszcze trochę popracuję nad zawartością…

Oceń ten wpis:

Share this:

  • Facebook
  • Twitter
  • Email
  • Więcej
  • StumbleUpon
  • Reddit
  • Digg
  • LinkedIn

Dodaj do ulubionych:

Lubię
Bądź pierwszą osobą, która doda ten do listy ulubionych.

Napisane w Ameryka, Nowy Jork, Życie w USA | Otagowane Google analytics, praca w Nowym Jorku, praca w USA, programista praca w USA, programista w Nowym Jorku, recesja w USA, zwolnienia pracowników | 9 komentarzy

Odpowiedzi: 9

  1. w dniu Luty 1, 2009 @ 8:34 pm kobietapracujaca

    Powodzenia jutro i trzymaj sie dzielnie! Pozdrowienia!


  2. w dniu Luty 1, 2009 @ 9:18 pm A.L.

    1. Proponuje jak najszybciej wycofac sie z “web analytics”. Ta dziedzina skazna jest na upadek, albowiem wiaze sie bezposrednio z marketingiem, a wszyscy producenci gwaltownie obcinaja pieniadze na marketing. Mam znajomych pracujacych w tej branzy w wiekszych i mniejszych startupach; wszystkie bez wyjatku przeniosly sie w ciagu ostatniego kwartalu “do wiecznosci” a pracownicy na “zielona trawke”. Wkluczajac facetow z doktoratami z Berkeley i Stanford. Radze to robic teraz, zanim na rynku pracu zrobi sie tlok,

    2. Gratuluje utraty dziewictwa. Jakos dziwnei udalo sie Pani uchowac w 40 godzinnym dniu pracy. Ja pracuje w branzy zapewne dluzej niz sredni czytelnik tego bloga zyje na Bozym swiecie, i nie pamietam aby kiedys udalo mi sie zamknac tydzien pracy w 40 godzinach.

    Zreszta nie tylko ja, znajomi architekci, lekarze, dziennikarze, managerowie i tak dalej, tez.. Witamy Pania w Klubie :)


  3. w dniu Luty 1, 2009 @ 9:24 pm salon nowojorski

    A.L. – Web analytics to nie więcej niż 50 procent moich obowiązków, reszta to staroświeckie programowanie i pisanie skryptów. Natomiast jeśli chodzi o 60-godzinny tydzień pracy, to żadna to dla mnie nowość, bo przerobiłam to już wielokrotnie i zmieniło się to – jak widać jedynie chwilowo – dopiero w obecnej firmie. Więc dziękuję za gratulacje, ale chyba nie ma czego gratulować ;)


  4. w dniu Luty 2, 2009 @ 9:32 am Trik

    Witam,

    Podziwiam za motywację do takiej pracy. Mi na szczescie nie bylo dane nigdy pracowac powyzej 40h tygodniowo w mojej pracy stalej. Po godzinach pracuje w sumie tez troche, ale to na swoj projekt, ktory moze za parę lat da mi szanse na oszczedzenie czegoś.


  5. w dniu Luty 2, 2009 @ 11:13 am gucio

    Pod skrzydlami naszego mesjasza jest duza szansa na powrot 40 godzinnego dnia pracy a moze nawet krotszego???


  6. w dniu Luty 2, 2009 @ 7:21 pm A.L.

    gucio: Moze weekendy bedziemy mieli tak dlugie jak w Polsce?….


  7. w dniu Luty 3, 2009 @ 7:37 pm gucio

    I urlopy jak w calej Europie!


  8. w dniu Luty 4, 2009 @ 4:58 pm A.L.

    gucio:

    I wyjazdy na te urlopy takie jak w Polsce. Zawsze mam nieporozumienia z Rodzina, bo od 20 lat niezmiennie mnie pytaja “A gdzie bedziesz spedzal w tym roku letnie wakacje?” Jak im mowie ze nigdzie, to uwazaja mnie za oszusta.

    Po czym wyliczaja swoje opcje: w sumie 6 tygodni, 2 tygodnie na Chorwacji, 2 w Dolomitach, NO I NIE WIEM CO BEDE ROBIC Z OSTATNIMI DWOMA TYGODNIAMI, CHYBA DOSTANE DEPRESJI!!!!

    Przy innej okazji mowia: TOBIE DOBRZE ZARABIASZ W AMERYCE KROCIE A U MNIE BIDA AZ PISZCZY!!!


  9. w dniu Luty 9, 2009 @ 7:58 pm Witalik

    A.L.:

    Gdy użalałem się nad swoim mizernym życiem konsultanta IT w Stanach, mój znajomy ze Lwowa skwitował moją postawę krótko: “Bogaci też płaczą”



Możliwość komentowania jest wyłączona.

  • twitter.com/polonianet youtube.com/poloniavideo flickr/salon
    polonia.net »
  • Polonia.net on Twitter

    • "Come on Get Higher" by Matt Nathanson-great song. @kelly_clarkson is next, can't wait! http://t.co/DjpvfQrm 3 weeks ago
    • Matt Nathanson singing right now. 3 weeks ago
    • We're at Radio City waiting for Kelly Clarkson concert! Love her songs! 3 weeks ago
    • If you get a DM saying that "someone is saying terrible things about you", do not click on the link. It's a scam. 4 weeks ago
    • Lodz - the Hollywood of Poland. One of "The 45 Places to Go in 2012" recommended by NYT. http://t.co/40CA6P7C 1 month ago
    Follow @polonianet
  • Wpisz adres email, aby otrzymywać zawiadomienia o nowych tekstach Salonu.

    Join 21 other followers

  • Ostatnio w Salonie

    • Basia w “BB King Blues Club & Grill”
    • Śladem polskich nazwisk na tablicach 9/11 Memorial w Nowym Jorku
    • Nowy Jork przed dziesiątą rocznicą 9/11
    • Trasa koncertowa Basi w USA
    • Święto Pracy bez pracy
  • Ostatnie komentarze

    ewasasiadka on Śladem polskich nazwisk na tab…
    Jan Ksiazka on Nowy Jork przed dziesiątą rocz…
    Jan Ksiazka on Nowy Jork przed dziesiątą rocz…
    A.L. on Basia w “BB King Blues C…
    A.L. on Basia w “BB King Blues C…
    salon nowojorski on Basia w “BB King Blues C…
    w. on Basia w “BB King Blues C…
    resvaria on Śladem polskich nazwisk na tab…
    salon nowojorski on Śladem polskich nazwisk na tab…
    salon nowojorski on Śladem polskich nazwisk na tab…
  • Archiwum

  • Ameryka

    • Gawker
    • Gothamist
    • Jezebel
    • New York: Guest of a Guest
    • Newyorkology
  • Czytam

    • Andrew Sullivan
    • Azrael
    • Between Blank Pages
    • Bogdan Miś
    • Daniel Passent
    • Defendo’s Weblog
    • Hardkor – Łysakowski
    • Jabłkowo – nowojorski blog
    • Laudate
    • Mashable
    • Mediafun
    • Michałkiewicz
    • Mondra Gluwka
    • New York Daily Photo
    • Nieman Journalism Lab
    • Ogólna teoria wszystkiego
    • Paul Krugman
    • Pawian przy drodze
    • Pełna Kultura
    • Photoshop Disasters
    • Proces
    • Rozwój i Świadomość
    • Skuteczny e-marketing
    • Spin Room
    • Szpitalne życie
    • Sławek Sikora
    • Talking Points Memo
    • Tiger in the cat
    • Toteramy, odsłona druga
    • Łódź na nowo
    • Łódź rysowana światłem
  • My zdies' emigranty

    • (nie)świadome życie
    • Ania K.
    • Doxa o ekonomii
    • Futrzak
    • Haderech czyli droga
    • Hameryka
    • Jeż węgierski
    • Kobieta pracująca
    • Marcin z San Francisco
    • Marzenkowo
    • Miski do mleka
    • Na peryferiach Nowego Jorku
    • New York Streets
    • Nowojorskie gadanie
    • Oddalenie.com
    • Res Varia
    • Sporothrix
    • Stardust
    • Swert
    • Windy City
    • Z Hjuston
  • Psie stronki

    • Adopcje psów i kotów
    • Alliance for NYC’s Animals
    • Bobbi and the Strays
    • City Tails
    • DogBlog
    • Dr Michael W. Fox
    • Fotografia psów
    • PeoplePets
    • Petfinder.org
    • Shar Pei z Bonomielli
    • Shih Tzus & Furbabies
    • Sweet Furr
    • Szarik.pl
  • Tematy

    Ameryka Emigracja Film Filmiki Internet Kultura Muzyka Nowy Jork Podróże Polityka Polska Psy, koty i ludzie Społeczeństwo Wybory prezydenckie 2008 w USA Życie w USA
  • Drogi Czytelniku! Pamiętaj, że mój blog świadczy o mnie, zaś Twój komentarz - o Tobie.

Blog na WordPress.com.

Theme: MistyLook by Sadish.


Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.

Silnik: WordPress.com
loading Anuluj
Post was not sent - check your email addresses!
Email check failed, please try again
Sorry, your blog cannot share posts by email.