• O Salonie
  • Galeria Salonu
  • PoloniaVideo
  • Polonia.net
  • Kontakt

Salon Nowojorski

Widziane zza Oceanu. O Ameryce i emigracji. Oraz czasami o psach.

Kanały:
Wpisy
Komentarze
« Dawnych wspomnień czar
Snuggie czyli kocyk z rękawami »

Likwidacja likwidatorów

Styczeń 29, 2009 Autor: salon nowojorski

National Wholesale LiquidatorsNational Wholesale Liquidators – ten sklep był na Broadway’u od zawsze, a przynajmniej odkąd pamiętam. Kiedy zaraz po przyjeździe do Nowego Jorku urządzałam swoje pierwsze mieszkanie na Ocean Parkway – a tak naprawdę pokój z zasłonką zamiast drzwi – najczęściej robiłam zakupy właśnie tam. Ten sklep służył mi jako Victoria’s Secret, drogeria oraz sklep gospodarstwa domowego.

Jego tandetne okna wystawowe widziałam z okien ogromnego mieszkania przy Mercer, w którym wtedy pracowałam i czasami biegłam tam na szybkie zakupy, kiedy zabrakło płynu do mycia naczyń albo proszu do prania. To tam właśnie w jednym z pierwszych tygodni w Ameryce poznałam słowo mop :)

W tym sklepie na Broadway’u sprzedawcami byli wyłącznie Hindusi, kobiety w kolorowych sari i nienaturalnie chudzi faceci, wszyscy mówiący po angielsku z charakterystycznym akcentem rodem z Punjabu. Zawsze był tłok, kolejka do kasy oraz ogólny nieporządek, który można by określić jako chaos kontrolowany.

Po pracy chodziło się do “likwidatorów” (tak ten sklep nazywałyśmy w naszym Polglish), aby grzebać w koszach z tanią bielizną, przeglądać ciasno upakowane wieszaki z ciuchami, które w praniu czasem farbowały, a czasem nie – zawsze to była loteria – albo półki pełne wcale nie najgorszych talerzy czy czekoladek tuż przed upływem terminu przydatności do spożycia. Potem wsiadało się w metro F i jechało do domu na Brooklyn, z torbą pełną czegoś tam.

Później zmieniłam pracę, więc zaglądałam tam rzadziej, ale jeśli już udało mi się tam wstąpić, nigdy nie wychodziłam z pustymi rękami.

Fot. newyorkdailyphoto.blogspot.com

Fot. newyorkdailyphoto.blogspot.com

Zdjęcie: newyorkdailyphoto.blogspot.com

No i cóż, koniec z likwidatorami. Sieć, która powstała w 1984 roku, pod koniec ubiegłego roku straciła możliwość zaciągania kredytów i w listopadzie ogłosiła bankructwo. Z 47 sklepów otwartych pozostanie jedynie dziesięć. Circuit City, Linens ‘n Things, Sharper Image – tego można się było spodziewać, ale czy tanie sklepy, takie jak NWL, nie powinny być odporne na recesję?

Oceń ten wpis:

Share this:

  • Facebook
  • Twitter
  • Email
  • Więcej
  • StumbleUpon
  • Reddit
  • Digg
  • LinkedIn

Dodaj do ulubionych:

Lubię
Bądź pierwszą osobą, która doda ten do listy ulubionych.

Napisane w Ameryka, Nowy Jork, Życie w USA | Otagowane kryzys gospodarczy, recesja w USA | 4 komentarzy

Odpowiedzi: 4

  1. w dniu Styczeń 29, 2009 @ 8:58 pm A.L.

    Nie sa odporne. “Profit margin” w “retail business” jest bardzo maly – rzedu kilku procent i rzadko przekracza 5% a srednio jest 3.5 %. Wystarczy zeby podniesli koszty elektrycznosci lub wynajmu lokalu, a sklepy “nie wyjda na swoje”. Przy czym, czym mniejszy sklep, tym predzej padnie


  2. w dniu Styczeń 30, 2009 @ 9:59 pm tessa

    Tez znalam ten sklep na Manhattanie – szkoda.


  3. w dniu Styczeń 31, 2009 @ 2:36 pm ania k

    oj, bywalo sie w tym sklepie, bywalo!!!!! w mom przypadku z wypchana torba jezdzilo sie potem N, prawie do samego konca ;-)


  4. w dniu Luty 1, 2009 @ 10:52 pm Jan Książka

    Po wczorajszej wizycie w najblizszym centrum handlowym zauwazylem wielu kolejnych kandydatow jak na przyklad Ann Taylor Loft – ulubiony sklep mojej filigranowej zony, ktora w chwili obecnej bedzie chyba zmuszona korzystac z uslug krawcowej. W centrum Worcester, MA jest centrum handlowe “widmo” a poniewaz wlasciciele sponsoruja jeszcze ochrone i minimalne oswietlenie to mozna tam chodzic na spacery zima. Pozdrawiam serdecznie :)



Możliwość komentowania jest wyłączona.

  • twitter.com/polonianet youtube.com/poloniavideo flickr/salon
    polonia.net »
  • Polonia.net on Twitter

    • "Come on Get Higher" by Matt Nathanson-great song. @kelly_clarkson is next, can't wait! http://t.co/DjpvfQrm 2 weeks ago
    • Matt Nathanson singing right now. 2 weeks ago
    • We're at Radio City waiting for Kelly Clarkson concert! Love her songs! 2 weeks ago
    • If you get a DM saying that "someone is saying terrible things about you", do not click on the link. It's a scam. 3 weeks ago
    • Lodz - the Hollywood of Poland. One of "The 45 Places to Go in 2012" recommended by NYT. http://t.co/40CA6P7C 1 month ago
    Follow @polonianet
  • Wpisz adres email, aby otrzymywać zawiadomienia o nowych tekstach Salonu.

    Join 21 other followers

  • Ostatnio w Salonie

    • Basia w “BB King Blues Club & Grill”
    • Śladem polskich nazwisk na tablicach 9/11 Memorial w Nowym Jorku
    • Nowy Jork przed dziesiątą rocznicą 9/11
    • Trasa koncertowa Basi w USA
    • Święto Pracy bez pracy
  • Ostatnie komentarze

    ewasasiadka on Śladem polskich nazwisk na tab…
    Jan Ksiazka on Nowy Jork przed dziesiątą rocz…
    Jan Ksiazka on Nowy Jork przed dziesiątą rocz…
    A.L. on Basia w “BB King Blues C…
    A.L. on Basia w “BB King Blues C…
    salon nowojorski on Basia w “BB King Blues C…
    w. on Basia w “BB King Blues C…
    resvaria on Śladem polskich nazwisk na tab…
    salon nowojorski on Śladem polskich nazwisk na tab…
    salon nowojorski on Śladem polskich nazwisk na tab…
  • Archiwum

  • Ameryka

    • Gawker
    • Gothamist
    • Jezebel
    • New York: Guest of a Guest
    • Newyorkology
  • Czytam

    • Andrew Sullivan
    • Azrael
    • Between Blank Pages
    • Bogdan Miś
    • Daniel Passent
    • Defendo’s Weblog
    • Hardkor – Łysakowski
    • Jabłkowo – nowojorski blog
    • Laudate
    • Mashable
    • Mediafun
    • Michałkiewicz
    • Mondra Gluwka
    • New York Daily Photo
    • Nieman Journalism Lab
    • Ogólna teoria wszystkiego
    • Paul Krugman
    • Pawian przy drodze
    • Pełna Kultura
    • Photoshop Disasters
    • Proces
    • Rozwój i Świadomość
    • Skuteczny e-marketing
    • Spin Room
    • Szpitalne życie
    • Sławek Sikora
    • Talking Points Memo
    • Tiger in the cat
    • Toteramy, odsłona druga
    • Łódź na nowo
    • Łódź rysowana światłem
  • My zdies' emigranty

    • (nie)świadome życie
    • Ania K.
    • Doxa o ekonomii
    • Futrzak
    • Haderech czyli droga
    • Hameryka
    • Jeż węgierski
    • Kobieta pracująca
    • Marcin z San Francisco
    • Marzenkowo
    • Miski do mleka
    • Na peryferiach Nowego Jorku
    • New York Streets
    • Nowojorskie gadanie
    • Oddalenie.com
    • Res Varia
    • Sporothrix
    • Stardust
    • Swert
    • Windy City
    • Z Hjuston
  • Psie stronki

    • Adopcje psów i kotów
    • Alliance for NYC’s Animals
    • Bobbi and the Strays
    • City Tails
    • DogBlog
    • Dr Michael W. Fox
    • Fotografia psów
    • PeoplePets
    • Petfinder.org
    • Shar Pei z Bonomielli
    • Shih Tzus & Furbabies
    • Sweet Furr
    • Szarik.pl
  • Tematy

    Ameryka Emigracja Film Filmiki Internet Kultura Muzyka Nowy Jork Podróże Polityka Polska Psy, koty i ludzie Społeczeństwo Wybory prezydenckie 2008 w USA Życie w USA
  • Drogi Czytelniku! Pamiętaj, że mój blog świadczy o mnie, zaś Twój komentarz - o Tobie.

Blog na WordPress.com.

Theme: MistyLook by Sadish.


Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.

Silnik: WordPress.com
loading Anuluj
Post was not sent - check your email addresses!
Email check failed, please try again
Sorry, your blog cannot share posts by email.