• Strona główna
  • Filmik dnia
  • O Salonie

Salon nowojorski

Widziane zza Oceanu. O Ameryce i emigracji. Oraz czasami o psach.

Kanały:
Wpisy
Komentarze

Nowy Jork głosuje

Listopad 4, 2008 Autor: salon nowojorski

18:00, Manhattan/Nowy Jork
Przed kilkunastoma minutami wróciłam z Times Square. Tłumy ludzi przyszły na imprezę uliczną zorganizowana przez CNN – zarówno nowojorczycy, jak i turysci. Wszyscy oglądają na ogromnych ekranach relacje z wyborów – teraz trwa wielkie czekanie.

IMG_3331


IMG_3327

IMG_3329

IMG_3334

9:30, Manhattan/Nowy Jork
Te zdjęcia robiłam kilkanaście minut temu w okolicach Rockefeller Center na Manhattanie.

IMG_3304

IMG_3297

IMG_3298

IMG_3312

IMG_3310

6:30, Queens/Now Jork
W Nowym Jorku głosowanie zaczęło się o 6 rano. Zdecydowaliśmy, że pójdziemy jak najwcześniej, bo nigdy nie wiadomo, jakie będą kolejki. Stan Nowy Jork nie należy co prawda do toss-up states i jest całkowicie bezpieczny dla Obamy, ale w tym roku oczekuje się rekordowej frekwencji wyborczej wszędzie. Poszliśmy więc o wpół do siódmej rano.

No i niespodzianka, pół godziny po otwarciu lokalu wyborczego, który mieści się w szkole niedaleko, ustawiła się już kolejka. Nie taka na godziny czekania, ale jakieś 20 minut spokojnie.

Odczekaliśmy swoje, odszukano nasze nazwiska, podpisaliśmy listę obecności i zagłosowaliśmy przy pomocy antycznych nowojorskich maszyn do głosowania. Organizacja – w porządku, dużo ochotników, na miejscu są nawet tłumacze, tradycyjnie języka chińskiego, bo to przecież Queens.

IMG_3287

IMG_3285

IMG_3281

IMG_3292

Napisane w Nowy Jork, Wybory prezydenckie 2008 w USA, Życie w USA | Otagowane Manhattan, Nowy Jork, Rockefeller Center, Times Square, Wybory prezydenckie 2008 w USA, wybory w Nowym Jorku | 25 komentarzy

Odpowiedzi: 25

  1. w dniu Listopad 4, 2008 @ 9:16 am cutie-pie

    my idziemy wieczorem. rano, niestety, zabraklo nam czasu…


  2. w dniu Listopad 4, 2008 @ 9:31 am kw

    Wpół do siódmej, no to ranne ptaszki jesteście. Dzisiaj w CBC będzie noc “America Votes”, ciekawe o której będzie mniej więcej wiadomo jakie są wyniki…

    P.S.
    Nie ma czegoś takiego jak “język chiński”:) Mogą być tłumacze manadryńskiego (którym mówi się w większej części Chin) albo kantońskiego (Hong Kong i okolice). O tyle to istotne, że Chińczyk mówiący po kantońsku nie porozumie się z Chińczykiem mówiącym po mandaryńsku. Do czasu Mao Chińczycy mieli przynajmniej wspólny język pisany, ale odkąd w ChRL pismo uprościli już nie mają.


  3. w dniu Listopad 4, 2008 @ 10:33 am A.L.

    Jak sie glosowalo w Polsce na Liste Frontu Jednosci Narodu, to wsrod dzialaczy PZPR tez byl zwyczaj zeby byc pod lokalem wyborczym zanim otworza. I nei tylko byc, ale i numer w kolejce sie liczyl.

    Cieszyc sie wypada ze zwyczaj zawiral za Ocean


  4. w dniu Listopad 4, 2008 @ 11:34 am Jan Ksiazka

    Sorry kw – “Chinese or the Sinitic language(s) (汉语/漢語, pinyin: Hànyǔ; 华语/華語, Huáyǔ; or 中文, Zhōngwén) can be considered a language or language family. Originally the indigenous languages spoken by the Han Chinese in China, it forms one of the two branches of Sino-Tibetan family of languages. About one-fifth of the world’s population, or over one billion people, speak some form of Chinese as their native language.” Mandarynski i Kantonski sa dialektami jezyka chinskiego. Pozdrawiam serdecznie :)


  5. w dniu Listopad 4, 2008 @ 11:44 am Jan Ksiazka

    W kontrascie do Twojej zabawnej interpretacji A.L., obowiazki zawodowe, prywatne jak rowniez preferencje osobiste wplywaja na to kiedy wyborcy glosuja. Ja glosowac bede wieczorem, bo nie udalo nam sie zmienic adresu w wymaganym prawnie czasie, gdyz wlasnie przeprowadzilismy sie do nowego domu i na glosowanie musze zglosci sie do poprzedniego rejonu wyborczego. Pozdrawiam serdecznie :)


  6. w dniu Listopad 4, 2008 @ 12:41 pm alicja

    do Jana Książki: niestety ani mandaryński, ani kantoński nie są ŻADNYMI dialektami. Są to odrębne języki. Napisana powyżej bzdura jest mniej więcej na tami poziomie, jakby powiedzieć, że rosyjski i polski są dialektami języka słowiańskiego.
    Definicja dialektu jest taka, że rozmówcy dwóch rożnych dialektów potrafią się BEZ PROBLEMU dogadać w swoich dialektach. Tak nie jest z polskim i rosyjskim ani nie z mandaryńskim czy kantońskim. Faktycznie istnieje coś takiego jak gałęż języków słowiańskich, jak i gałąź języków chińskich. należą one odpowiednio do rodziny języków Indoeuropejskich oraz Sinotybetańskich.
    Proszę korzystać z lepszych nieco źródeł niż Wikipedia, gdzie jest masa bzdur i nie zawsze wiadomo co jest bzdurą a co nie.
    Fakt jest, że w ścisłym znaczeniu nie ma czegoś takiego jak “chiński”. Można tego używać luźno i jest to świetnie zrozumiale (jak w powyższym tekscie), ale komentarzy Jana Książki wydaje się pochodzić z kwestionowanego źródła jak np. Wiki.

    Komentarz AL jest ciekawy i zarówno ja jak moja siostra(zamieszkała w innym kraju) też zauważamy podobieństwa czasów PZPR (ewentualnie Mao) do mesjanistycznej propagandy Obamy. To chyba nie Obama nawet jest temu winny, ale raczej jego stronnicy. Mesjasz przyszedł! Ja ostatnio widziałam ręczniki w różnych kolorach z podobizną Obamy. Noż to przecież jak za czasów PZPR-u. Kult osobowości, nic innego. A ja to nazywam “an empty suit” i nic więcej. Mam naprawdę nadzieję, że się mylę.

    Alicja


  7. w dniu Listopad 4, 2008 @ 12:41 pm kw

    Jan Książka: są dialektami języka chińskiego.

    Zdaję sobię z tego sprawę, tyle, że to kwestia kontrowersyjna (przeszedłem w życiu kilka ładnych semestrów różnych wariacji językoznastwa, więc mam skrzywienie zawodowe…).

    Najczęściej dialektem określa się taką odmianę języka, która jest inna ale zrozumiała dla rozmówców pozostałych dialektów tego samego języka. Oczywiście w teorii wygląda to o wiele ładniej niż w praktyce, bo słowacki i czeski są językami, mimo, że są wzajemnie zrozumiałe w większości przypadków, natomiast kantoński i mandaryński klasyfikuje się jako dialekty, pomimo, że człowiek mówiący po kantońsku nie zrozumie człowieka mówiącego po mandaryńsku. Przeczy to idei dialektu, ale niestety jest motywowane polityka. Tak jak z serbo-chorwackiego można zrobić dwa języki (choć są bliższe sobie niż czeski i słowacki) tak samo z dwóch wzajenie niezrozumiałych języków można zrobić politycznie “dialekty”. Vide kantoński i mandaryński, ale także polski i kaszubski. Kaszubski tylko w Polsce uważany jest (i to nie przez wszystkich językoznawców) za dialekt polskiego. Poza Polską klasyfikowany jest jako język, właśnie dlatego, że Polak nie znający kaszubskiego nie jest w stanie go zrozumieć.

    Dodam jeszcze cytat z Wikipedii:

    “Like the other primary branches of Chinese, Yue is often considered to be a dialect of a single Chinese language for cultural reasons, though it is mutually unintelligible with other Chinese lects”

    http://en.wikipedia.org/wiki/Cantonese_language

    Również serdecznie pozdrawiam:)


  8. w dniu Listopad 4, 2008 @ 2:01 pm ania k

    ja tylko powiem GO OBAMA


  9. w dniu Listopad 4, 2008 @ 2:45 pm alicja

    Oczywiście, że dialekty są często brane politycznie, ale wedle ścisłych definicji językoznawczych musi występować wzajemne rozumienie. Są też ściśclej zdefiniowane kryteria co do znaczenia tego wzajemnego zrozumienia. Jeśli ktokolwiek uważa, że polski i rosyjski są dialektami, czy też polski i czeski są dialektami – to good luck to them! Sprawa czeskiego i słowiackiego nie jest taka prosta i regionalizm też ma wiele z tym wspólnego.

    Mieszanie polityki i innych dziedzin wiedzy zawsze prowadzi na manowce, prawda? Chińczycy mówiący mandaryńskim nie dogadują się z tymi co mówią po kantońsku, ale problem jest taki, że wielu Kantończyków zna też i mandaryński, więc można oszaleć. Sensu stricto nie ma więc jezyka chińskiego, ale można takiego terminu używać luźno. Dobrym odpowiednikiem jest “język słowiański”. Nie ma takiego zwierza, ale również jest bo i polski i rosyjski takowymi są.
    Pozdrowienia.
    Alicja


  10. w dniu Listopad 4, 2008 @ 2:59 pm Pawel

    Wybralem sie do glosowania zaraz rano. Mam wrazenie, ze wybieralem cos pomiedzy tyfusem a HIV. Wybralem mniejsze zlo, czyli Obame. “Z pustego nie nalejesz”, wiec wygrany bedzie potrzebowal przynajmniej dwie kadencje abysmy mogli zauwazyc powolne wychodzenie z balaganu zrobionego przez naszego cowboya i jego gabinet. Miejmy nadzieje, ze w koncu ten kraj ruszy we wlasciwym kierunku


  11. w dniu Listopad 4, 2008 @ 4:59 pm syweryk

    co Obama ma zamiar zrobic z reforma emigracyjna?
    show Obama to ludzie lykna ,Rosja po wygranych wyborach Obamy bedzie robila co chce dopiero zacznie sie syf.
    Popatrz sam Polaku jesli kota nie ma to myszy grasuja prawda?
    Obama nie jest gotowy


  12. w dniu Listopad 4, 2008 @ 6:20 pm A.L.

    syweryk: Co bedzie robil Obama?… Dystrybuowal bogacwo. Nie swoje zreszta, a obywateli


  13. w dniu Listopad 4, 2008 @ 7:31 pm mystiQue

    A ja to nazywam “an empty suit” i nic więcej. Mam naprawdę nadzieję, że się mylę.

    Oczywiscie ze sie mylisz. Ja widzialem kapcie z podobizna Obamy, Napoje chlodzace i cereals z podobiznami kandydatow, doniczki z glow Obamy I McCaina’a.
    Kolorowa tradycja towarzyszaca wyborom w USA od lat.
    Nie przypominam sobie recznika z podobizna Gierka.


  14. w dniu Listopad 4, 2008 @ 9:14 pm A.L

    mystiQue: “Nie przypominam sobie recznika z podobizna Gierka.”. Pan/Pani bardzo mloda/mlody i zapewne czasow Gierka w ogole nie pamieta. Recznika z Gierkiem nie bylo. O reczniki bylo wtedy bardzo trudno i sprowadzane byly z Drugiego Obszaru Platniczego i rozprowadzane po znajomosci. Gierkow bylo za to mnostwo w innej postaci, na przyklad znaczkow, pocztowek i innych.

    Gierka nalezy wspominac cieplo, bo entuzjazm przy jego dojsciu do wladzy zapewne dorowna entuzjazmowi zwolennikow Obamy. Podobne byly ideologie i jednego i drugiego, chociaz Gierek byl bardziej postepowy: nei uwazal ze bogacenie sie jest kryminalne. Spodziewac sie nalezy rzady Obamy zakoncza sie podobnym “sukcesem” jak rzedy Gierka.


  15. w dniu Listopad 4, 2008 @ 9:35 pm alicja

    Zdecydowanie zgadzam się z AL. Ludzie po prostu nie wiedzą w co się sami wpędzili. Ten kult mesjasza-Obamy dalibóg przypomina mi najbardziej rządy Mao (mimo, iż wcale ich nie doświadczyłam bo za młoda jestem, ani w Chinach nie mieszkałam). Zobaczymy jak to wszystko będzie wyglądać. Mam wrażenie, że Polonia tradycyjnie cieszy się, bo ma obowiązek głosować na Dems.

    Alicja


  16. w dniu Listopad 4, 2008 @ 11:10 pm A.L

    Rozbawil mnie widok jakiejs idiotki na Time Square, wiek 20 kilka, placzacej rzewnymi lzami jak bobr… Ze szczescia, oczywiscie. Mialem tez wrazenie ze miala orgazm


  17. w dniu Listopad 5, 2008 @ 12:01 am alicja

    Pewnie miała, ale udawany mam nadzieję! :)


  18. w dniu Listopad 5, 2008 @ 12:43 am kw

    Życie takich ludzi jak A.L. musi być strasznie ponure. Wokół nich sami idioci, wyborcy wybierają nie tak, komuna ciągnie do Waszyngtonu…


  19. w dniu Listopad 5, 2008 @ 7:11 am gucio

    Smutne ale prawdziwe. Tych idiotow o ktorych pisze A.L. jest naprawde coraz wiecej i nie tylko dookola niego. Co do Obamy to sami doswiadczymy jakie bedzie to jego prezydentowanie, teraz bedzie czas na realizacje tych wszystkich “pieknych obietnic”.


  20. w dniu Listopad 5, 2008 @ 1:39 pm Jan Ksiazka

    kw, ta “szklanka zyciowa jest zawsze do polowy pusta. Pozdrawiam serdecznie :)


  21. w dniu Listopad 5, 2008 @ 1:46 pm Jan Ksiazka

    Alicjo, moje zrodlo to podobnie jak kw to http://www.wikipedia.com co pozwoli Ci zapoznac sie z korzeniami jezyka chinskiego, ktory istnial. Porownywania jezykow polskiego i rosyjskiego jako dialektow jezyka slowianskeigo, ktory nigdy nie istnial z grzecznosci pomine. Pozdrawiam :)


  22. w dniu Listopad 5, 2008 @ 2:23 pm Jan Ksiazka

    A.L. i Alicja – na szczescie zyjemy w wolnych i demokratycznych krajach gdzie w mysl SI okazywania uczuc, odczuc czy emocji nie nalezy sie wstydzic. Oczywiscie musimy liczyc sie z faktem, ze nasze uczucia, odczucia czy emocje okazywane publicznie moga stac sie przedmiotem krytyki szczegolnie osob z przeciwnej strony – w omawianym przypadku politycznego spectrum. Jak wpoili mi Rodzice “na grzecznosci nikt nie stracil”, tak wiec uwazam, ze analogia odczuc zwiazanych z wyborami z intymnymi przezyciami jest socjalnie niesmaczna i ewidentnie niestosowna w salonie.


  23. w dniu Listopad 5, 2008 @ 2:53 pm kw

    Ja ze swojej strony mogę dodać, że problem chińskiego (język/dialekt) jest o tyle złożony, że do reformy ideogramów był jeden pisany język chiński (dlatego możemy mówić o języku) ale w formie mówionej używano kantońskiego i mandaryńskiego (a więc wzajemnie niezrozumiałych wariantów/dialektów/języków). Stąd można było mówić o jednym języku pisanym i dwóch mówionych.


  24. w dniu Listopad 5, 2008 @ 6:46 pm Jan Książka

    Bardzo dobre uzupelnienie, kw. Pozdrawiam :)


  25. w dniu Listopad 10, 2008 @ 4:18 pm mystiQue

    Agniesiu PISZ!!!!!!



Komentarze zablokowane.

  • Ostatnio w Salonie

    • Baltic z Bałtyku ma się dobrze
    • Psy rasowe kontra reszta świata
    • W katastrofie Cessny w New Jersey zginęło pięciu Polaków
    • Najlepiej głośno rozedrzeć pysk
    • Koncert “Hope for Haiti Now” w piątek
    • Dokładnie rok temu
    • O psie, który mówił po polsku
    • Kennedy przewraca się w grobie
  • Archiwum

  • Ostatnie komentarze

    wtw on W katastrofie Cessny w New Jer…
    swert on Najlepiej głośno rozedrzeć…
    halina on Baltic z Bałtyku ma się d…
    evek on Baltic z Bałtyku ma się d…
    obserwator on W katastrofie Cessny w New Jer…
    ;( on W katastrofie Cessny w New Jer…
    gośc on W katastrofie Cessny w New Jer…
    gosc on Baltic z Bałtyku ma się d…
  • Polonia.net on Twitter

    • Oscary 2010: Najlepszy film - "The Hurt Locker". W sumie 6 Oscarów dla tego filmu. 6 days ago
    • Oscary 2010: Najlepszy reżyser - Kathryn Bigelow za "The Hurt Locker". 6 days ago
    • Oscary 2010: Najlepsza aktorka - Sandra Bullock w "The Blind Side". 6 days ago
    • Oscary 2010: Najlepszy aktor - Jeff Bridges w "Crazy Heart". 6 days ago
  • RSS Z USA i polonijne

    • Sądy imigracyjne pękają w szwach
    • Demokraci zablokowali dochodzenie w sprawie kongresmana oskarżanego o molestowanie
    • Demonstracja imigrantów wymusi reformę?
    • Byli astronauci krytykują Obamę
    • Naloty imigracyjne w starym stylu
  • Czytam

    • Andrew Sullivan
    • Azrael
    • Bartek Węglarczyk
    • Bogdan Miś
    • Daniel Passent
    • Defendo’s Weblog
    • Hardkor – Łysakowski
    • Jabłkowo – nowojorski blog
    • Mashable
    • Mediafun
    • Mondra Gluwka
    • New York Daily Photo
    • Ogólna teoria wszystkiego
    • Paul Krugman
    • Pawian przy drodze
    • Pełna Kultura
    • Photoshop Disasters
    • Proces
    • Rozwój i Świadomość
    • Spin Room
    • Szpitalne życie
    • Sławek Sikora
    • Talking Points Memo
    • Tiger in the cat
    • Łódź na nowo
    • Łódź rysowana światłem
  • My zdies' emigranty

    • (nie)świadome życie
    • Ania K.
    • Bye, bye Poland
    • Doxa o Ameryce
    • Ewwwek w Chicago
    • Fizia
    • Futrzak
    • Haderech czyli droga
    • Hameryka
    • Ice tea junkie
    • Jeż węgierski
    • Kobieta pracująca
    • Marcin z San Francisco
    • Margotek w Szwecji
    • Marzenkowo
    • Miski do mleka
    • Na peryferiach Nowego Jorku
    • Niesekretny dziennik
    • Nowojorskie gadanie
    • Oddalenie.com
    • Przytulanka's Blog
    • Res Varia
    • Sporothrix
    • Stardust
    • Swert
    • talk.polonia.net
    • Windy City
    • Z Hjuston
  • Psie stronki

    • Adopcje psów i kotów
    • Alliance for NYC’s Animals
    • Bobbi and the Strays
    • City Tails
    • DogBlog
    • Dr Michael W. Fox
    • Fotografia psów
    • Mr Baddy i duch Kocurka
    • PeoplePets
    • Petfinder.org
    • Shar Pei od Bonomielli
    • Shih Tzus & Furbabies
    • Szarik.pl
  • Tematy

    Ameryka Emigracja Film Filmiki Internet Kultura Muzyka Nowy Jork Podróże Polityka Polska Psy, koty i ludzie Społeczeństwo Wybory prezydenckie 2008 w USA Życie w USA
  • Autorka bloga zastrzega sobie prawo do usuwania komentarzy według własnego uznania.
  • Blogfrog

    ocena bloga: 52

Blog na WordPress.com.

Motyw: Mistylook wg Sadish.