• O Salonie
  • Galeria Salonu
  • PoloniaVideo
  • Polonia.net
  • Kontakt

Salon Nowojorski

Widziane zza Oceanu. O Ameryce i emigracji. Oraz czasami o psach.

Kanały:
Wpisy
Komentarze
« Do której jutro głosujemy
Nowy Jork głosuje »

Plakat wyborczy: Obamccain

Listopad 3, 2008 Autor: salon nowojorski

CO1-12-050_24x36_v2.inddW przeddzień wyborów znana agencja reklamowa Grey Group opublikowała dość intrygujący plakat wyborczy zatytułowany Let the Issues Be the Issues. Co w tym plakacie takiego niezwykłego? Otóż Obama i McCain zostali na nim przedstawieni jako ludzie innej rasy – Obama jako biały, a McCain – jako Afroamerykanin.

Jak mówią twórcy plakatu, pomysł tego projektu zrodził się pod wpływem różnych dyskusji na temat kwestii rasowych w czasie tej kampanii prezydenckiej. A przesłanie jest proste – to nie kolor skóry kandydata powinien decydować o tym, jak będziemy jutro głosować.

Patrzę na ten plakat i myślę, że Obama jako biały byłby chyba mniej przystojny i przypominałby nieco Johna Edwardsa (fryzura?), natomiast McCain wygląda tutaj jak dobrotliwy pastor z Mississippi i łagodniejsza wersja samego siebie. A poza tym uświadomiło mi to, że pewnych osób po prostu nie postrzegam w kategorii koloru skóry czy rasy (Barack Obama, Oprah Winfrey, Condoleeza Rice czy Denzel Washington).

Oceń ten wpis:

Share this:

  • Facebook
  • Twitter
  • Email
  • Więcej
  • StumbleUpon
  • Reddit
  • Digg
  • LinkedIn

Dodaj do ulubionych:

Lubię
Bądź pierwszą osobą, która doda ten do listy ulubionych.

Napisane w Wybory prezydenckie 2008 w USA | Otagowane Barack Obama, John McCain, wybory prezydenckie w Stanach Zjednoczonych | 18 komentarzy

Odpowiedzi: 18

  1. w dniu Listopad 3, 2008 @ 10:12 pm A.L.

    ja widzialem lepszy: ObaMarx. Obama przerobiony na Marksa, Albo Marks na Obame. Mozna kupic koszulki

    Cartoon mozna znalezc tutaj

    Political Cartoons of Michael Ramirez
    Editorial Cartoonist for Investor’s Business Daily

    http://www.ibdeditorials.com/Cartoons.aspx#cartoon309137113838120

    Data rysunku: October 20


  2. w dniu Listopad 3, 2008 @ 10:18 pm syweryk

    Pierwszy Murzyn w Białym Domu?
    takim tytulem popisal sie nowy dziennik ba rdzo mi sie to nie podoba
    http://www.dziennik.com/www/dziennik/wiad/lok.htm#2


  3. w dniu Listopad 3, 2008 @ 10:33 pm A.L

    syweryk: Slusznie. Powinni napisac: „Pierwszy bialy Amish z Lancaster, PA”


  4. w dniu Listopad 4, 2008 @ 1:58 am Faust

    Myśle, że poddajesz się mimowolnie uprzedzeniom rasowym;) Czarny – miły dobrotliwy, biały – miałki i bezbarwny. Ot, co robi kolor skóry z wyborcami;)


  5. w dniu Listopad 4, 2008 @ 10:54 am tessa

    „Pierwszy Murzyn w Białym Domu?” i to ze znakiem zapytania na koncu. Hmm… Niezbyt zgrabny ten tytul. Chyba ten co to napisal dlugo mieszka poza Polska i ma lekkie problemy ze stylistyka.


  6. w dniu Listopad 4, 2008 @ 1:55 pm gucio

    I bedziemy mieli pierwszy black house jak wygra


  7. w dniu Listopad 4, 2008 @ 6:22 pm A.L.

    tessa: „“Pierwszy Murzyn w Białym Domu?” i to ze znakiem zapytania na koncu.

    To jest jak najbardziek po polsku. „Tryb przypuszczajacy” sie to nazywa o ile pamietam ze szkoly podstawowej. Ale juz od dawna w szkole nei uczy sie gramatki jezyka polskiego. Za trudna.


  8. w dniu Listopad 4, 2008 @ 6:41 pm kw

    AL, żeby był tryb potrzebny jest czasownik. Powyższa fraza jest równoważnikiem zdania, bo nie posiada osobowej formy orzeczenia. Poza tym przypuszczający tworzy się przez dodanie do czasownika sufiksu „-by”, a więc „byłby”. Ponadto tryb przypuszczający tworzy się przez połączenie odpowiedniej formy czasownika z odpowiednią formą wyrazu „jeśli(by)”, „gdyby”. Racja, za trudna:)


  9. w dniu Listopad 4, 2008 @ 9:47 pm A.L.

    kw: Nie musi byc czasownika. Jest cos takiego jak czasownik „domyslny”. Tego mnie uczyli jak mialem 10 lat. Zdanie owo nalzey interpretowac „Czyzbysmy mieli pierwszego Bialego Amisha w Bialym Domu?”.


  10. w dniu Listopad 4, 2008 @ 9:56 pm A.L.

    kw: na grupie usenetowej pl.hum.polszczyzna poswieconej dyskusjom nad jezykiem polskim, zamiescilem nastepujacy post:

    Poczytny dziennik napisal…

    Tym razem Nowy Dziennik, wydawany w Nowym Jorku dla tamtejszej Polonii. Tytul artykulu:

    Pierwszy Murzyn w Bialym Domu?

    Pomijam slowo na M ktore wzburzylo politycznie poprawna czesc Polonii. Ale na jednym forum jedna pani napisala, cytuje:

    “Pierwszy Murzyn w Bialym Domu?” i to ze znakiem zapytania na koncu. Hmm… Niezbyt zgrabny ten tytul. Chyba ten co to napisal dlugo mieszka poza Polska i ma lekkie problemy ze stylistyka.

    Ja twierdze ze w owym tytule nie ma niczego nieprawidlowego. Co sadza eksperci?

    A.L.

    Well… Zobaczymy co sadza eksperci.


  11. w dniu Listopad 5, 2008 @ 8:09 am A.L.

    kw: Jest odpowiedz z pl.hum.polszczyzna:

    ,,Murzyn” niepotrzebnie duza litera — wiêcej grzechów nie widze.

    Przy okazji: slowa niepoprawne politycznie w jednym jêzyku moga byc calkiem poprawne w innym. Wzburzanie sie na rzeczownik ,,murzyn” w jezyku polskim jest takim samym snobowaniem sie na amerykanskosc, jak nazywanie dyskusji debata albo meczu ligowego konferencja.

    – Stefan


  12. w dniu Listopad 5, 2008 @ 9:56 am kw

    A.L., po co to bicie piany? Przecież nie napisałem, że ta fraza jest niepoprawna gramatycznie albo stylistycznie. Pomimo to słowo „murzyn” zaczyna być wśród coraz większej części użytkowników polskiego postrzegane pejoratywnie. Słowa się zmieniają, „negro” też kiedyś nie było słowem pejoratywnym w angielskim a teraz jest. Według mnie „murzyn” zaczyna być wypychany poza barierę słowa neurtalnego, ale zgadzam się, że w tej chwili pejoratywne nie jest. Wracam jednak do sedna. Napisałem mianowicie, że powyższa fraza nie jest w trybie przypuszczającym. Nawet zakładając dla wygody, że nie ma to być równoważnik zdania tylko orzeczenie imienne, dalej nie jest to tryb przypuszczający. Nie ma to oczywiście większego znaczenia, ale pokazuje, że gramatyki w szkole za twoich czasów wcale nie uczyli lepiej niż teraz. Pisowni zresztą też raczej nie sądząc po ilości literówek i błędów ortograficznych w twoich postach.

    PS. Zabawne. Anonimowi internetowi „eksperci” typu „Stefan” są wiarygodni a opinie cytowane z internetu przez ludzi, którzy mają inne poglądy niż twoje nie? Podwójny standard?


  13. w dniu Listopad 5, 2008 @ 11:33 am A.L.

    kw: „PS. Zabawne. Anonimowi internetowi “eksperci” typu “Stefan” są wiarygodni a opinie cytowane z internetu przez ludzi, którzy mają inne poglądy niż twoje nie? Podwójny standard?”

    Nie. Pojedynczy standard. Wiarygodnosc to kwestia zaufania do „eksperta” na podstwaie obserwacji jego wypowiedzi w ciagu paru poprzednich, powiedzmy, lat. Jakos tak uczestncze w pl.hum.polszczyzna wlasnie od kilku lat i zdzaylem sobie wyrobic poglady na kompetencje poszczegolnych osob tam sie produkujacych. „Stefan” nie jest anomimowy, podpisuje sie tamze pelnym imieniem i nazwiskiem. Wiec stosyjac zupelnie arbitralne miary, pozwole sobie meic znacznie wiecej zaufania do Stefana nid do kw, przynajmniej jak idzie o kwestie jezykowe


  14. w dniu Listopad 5, 2008 @ 11:50 am kw

    AL. – pozwolę sobie zauważyć, że odnosisz się do post scriptum mojego wpisu, natomiast konretny argument pomijasz milczeniem. Jeśli masz jakieś uwagi merytoryczne do treści właściwego wpisu to bardzo proszę.


  15. w dniu Listopad 5, 2008 @ 12:47 pm A.L.

    OK, przeepraszam. Ten tekt sie nie podobal osobnikowi „tessa” a nie kw.

    Co do gramatyki, nie bede kontynuowal dyskusji, albowiem musialbym wyciagnac stare ksiazki i przypomniec sobie to i owo.

    Zas jak idzie o moje „literowki”: starzy bywalcy internetu wiedza ze kiedys uszkodzilem sobie lewa dlon i nie jest ona tak sprawna jak kiedys. Mozg nie chce tego przyjac do wiadomosci, dlatego tez wiele liter jest przestawionych.

    Niestety, nie mam i nie mam zamiaru miec polskiego spell checkera, wiec poprawiam to co poprawiam, a to czego nei poprawiam, zostaje.

    Tak na marginesie, w kregach zblizonych do Internetu, wymawianie bledow jezykowych uchodzi za nieuprzejmosc. Nieuprzejmosc z kategorii wiekszych nieuprzejmosci


  16. w dniu Listopad 5, 2008 @ 12:54 pm kw

    Natomiast wmawianie innym głupoty jest jak najbardziej na miejscu…


  17. w dniu Listopad 5, 2008 @ 2:31 pm A.L.

    kw: „Natomiast wmawianie innym głupoty jest jak najbardziej na miejscu”

    Moglaby Pani uscislic komentarz, bo nei wiem czego dotyczy


  18. w dniu Listopad 5, 2008 @ 2:42 pm kw

    Proszę się domyślić z kontekstu.

    PS. Nie jestem kobietą.



Możliwość komentowania jest wyłączona.

  • twitter.com/polonianet youtube.com/poloniavideo flickr/salon
    polonia.net »
  • Polonia.net on Twitter

    • "Come on Get Higher" by Matt Nathanson-great song. @kelly_clarkson is next, can't wait! http://t.co/DjpvfQrm 2 weeks ago
    • Matt Nathanson singing right now. 2 weeks ago
    • We're at Radio City waiting for Kelly Clarkson concert! Love her songs! 2 weeks ago
    • If you get a DM saying that "someone is saying terrible things about you", do not click on the link. It's a scam. 3 weeks ago
    • Lodz - the Hollywood of Poland. One of "The 45 Places to Go in 2012" recommended by NYT. http://t.co/40CA6P7C 3 weeks ago
    Follow @polonianet
  • Wpisz adres email, aby otrzymywać zawiadomienia o nowych tekstach Salonu.

    Join 21 other followers

  • Ostatnio w Salonie

    • Basia w „BB King Blues Club & Grill”
    • Śladem polskich nazwisk na tablicach 9/11 Memorial w Nowym Jorku
    • Nowy Jork przed dziesiątą rocznicą 9/11
    • Trasa koncertowa Basi w USA
    • Święto Pracy bez pracy
  • Ostatnie komentarze

    ewasasiadka on Śladem polskich nazwisk na tab…
    Jan Ksiazka on Nowy Jork przed dziesiątą rocz…
    Jan Ksiazka on Nowy Jork przed dziesiątą rocz…
    A.L. on Basia w „BB King Blues C…
    A.L. on Basia w „BB King Blues C…
    salon nowojorski on Basia w „BB King Blues C…
    w. on Basia w „BB King Blues C…
    resvaria on Śladem polskich nazwisk na tab…
    salon nowojorski on Śladem polskich nazwisk na tab…
    salon nowojorski on Śladem polskich nazwisk na tab…
  • Archiwum

  • Ameryka

    • Gawker
    • Gothamist
    • Jezebel
    • New York: Guest of a Guest
    • Newyorkology
  • Czytam

    • Andrew Sullivan
    • Azrael
    • Between Blank Pages
    • Bogdan Miś
    • Daniel Passent
    • Defendo’s Weblog
    • Hardkor – Łysakowski
    • Jabłkowo – nowojorski blog
    • Laudate
    • Mashable
    • Mediafun
    • Michałkiewicz
    • Mondra Gluwka
    • New York Daily Photo
    • Nieman Journalism Lab
    • Ogólna teoria wszystkiego
    • Paul Krugman
    • Pawian przy drodze
    • Pełna Kultura
    • Photoshop Disasters
    • Proces
    • Rozwój i Świadomość
    • Skuteczny e-marketing
    • Spin Room
    • Szpitalne życie
    • Sławek Sikora
    • Talking Points Memo
    • Tiger in the cat
    • Toteramy, odsłona druga
    • Łódź na nowo
    • Łódź rysowana światłem
  • My zdies' emigranty

    • (nie)świadome życie
    • Ania K.
    • Doxa o ekonomii
    • Futrzak
    • Haderech czyli droga
    • Hameryka
    • Jeż węgierski
    • Kobieta pracująca
    • Marcin z San Francisco
    • Marzenkowo
    • Miski do mleka
    • Na peryferiach Nowego Jorku
    • New York Streets
    • Nowojorskie gadanie
    • Oddalenie.com
    • Res Varia
    • Sporothrix
    • Stardust
    • Swert
    • Windy City
    • Z Hjuston
  • Psie stronki

    • Adopcje psów i kotów
    • Alliance for NYC’s Animals
    • Bobbi and the Strays
    • City Tails
    • DogBlog
    • Dr Michael W. Fox
    • Fotografia psów
    • PeoplePets
    • Petfinder.org
    • Shar Pei z Bonomielli
    • Shih Tzus & Furbabies
    • Sweet Furr
    • Szarik.pl
  • Tematy

    Ameryka Emigracja Film Filmiki Internet Kultura Muzyka Nowy Jork Podróże Polityka Polska Psy, koty i ludzie Społeczeństwo Wybory prezydenckie 2008 w USA Życie w USA
  • Drogi Czytelniku! Pamiętaj, że mój blog świadczy o mnie, zaś Twój komentarz - o Tobie.

Blog na WordPress.com.

Theme: MistyLook by Sadish.


Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.

Silnik: WordPress.com
loading Anuluj
Post was not sent - check your email addresses!
Email check failed, please try again
Sorry, your blog cannot share posts by email.