• O Salonie
  • Galeria Salonu
  • PoloniaVideo
  • Polonia.net
  • Kontakt

Salon Nowojorski

Widziane zza Oceanu. O Ameryce i emigracji. Oraz czasami o psach.

Kanały:
Wpisy
Komentarze
« Restauracja „Sakura” na Rego Park
Słowo na trzy litery? »

Trzecia debata

Październik 16, 2008 Autor: salon nowojorski

Wreszcie mamy jasność: najważniejszym zawodem świata jest hydraulik. Nie lekarz, nauczyciel, naukowiec czy też – tfu, tfu – programista. Jeśli ktoś miał co do tego jakiekolwiek wątpliwości, to ostatecznie zostały one rozwiane w czasie dzisiejszej – trzeciej i ostatniej – debaty prezydenckiej między Barackiem Obamą i Johnem McCainem na Hofstra University w Hempstead na Long Island.

Co prawda, my Polacy wiemy o tym od pewnego czasu, a przynajmniej od czasu francuskiej awantury kilka lat temu, kiedy to stwierdzono, że tani polski hydraulik odbiera miejsca pracy rodowitym (aczkolwiek leniwym) Francuzom i jest symbolem wszystkiego, co w Zjednoczonej Europie najgorsze.

Ja wartość zawodu hydraulika miałam okazję docenić osobiście w momencie, kiedy to po pewnej ulewie stulecia z rury kanalizacyjnej w łazience w piwnicy zaczęła nam się wylewać tzw. zawartość. Po wyniesieniu z piwnicy kilkudziesięciu wiaderek wiadomo czego, następnego ranka zadzwoniliśmy do firmy Roto-Rooter, która w ciągu kilkudziesięciu minut przysłał nam swojego przedstawiciela. Bez zbędnych negocjacji zaakceptowaliśmy wycenę na sumę $400 za usługę w formie wpuszczenia do rury kanalizacyjnej snake’a. Snake robotą się przejął, rurę przepchał skutecznie, i od tego czasu, mimo że ulewy stulecia nawiedzają Queens średnio raz na trzy miesiące, z kanalizacją w domu nie mamy najmniejszego problemu.

Więc hydraulik ważnym zawodem jest.

Jak to się ma do dzisiejszej debaty prezydenckiej? Ano tak, że pierwsze trzydzieści minut dyskusji kręciło się wokół tego, jakie Joe the Plumber będzie płacił podatki, jeśli do Białego Domu wprowadzi się Obama, a jakie – jeśli McCain. Otóż na trasie swojej kampanii wyborczej gdzieś w Ohio Obama spotkał tegoż właśnie Joe the Plumber – hydraulika, który przymierzał się do wykupienia biznesu wartego mniej więcej 250 tys. dolarów (tylko nie wiadomo do końca czy chodzi o roczne obroty, czy o zysk). I nasz hydraulik był bardzo przejęty tym, czy nie przyjdzie mu płacić wyższych podatków. W ten oto sposób pierwsze trzydzieści minut debaty kręciło się wokół Jasia Hydraulika, jego biznesu i podatków, jakie będzie musiał płacić.

Joe the Plumber

Obama i Joe the Plumber

Dzięki Jasiowi Hydraulikowi pierwsze pół godziny dyskusji należało do McCaina, takie było przynajmniej moje wrażenie. Udało mu się w zgrabny sposób podkreślić różnicę między konserwatystami i liberałami i zwrócić uwagę na to, że Republikanie nie podwyższą podatków dla nikogo, podczas gdy Demokraci proponują wyższe podatki przy dochodach przekraczających 250 tys. dolarów rocznie (chociaż tak naprawdę chodzi tu o zniesienie ulg podatkowych wprowadzonych przez Busha). Obama musiał się z tego tłumaczyć, bo jego plan zakłada obniżenie podatków dla biznesów i osób indywidualnych, których dochody roczne nie przekraczają tej sumy.

Ale na nieszczęście dla McCaina, debata trwała nie trzydzieści, a dziewięćdziesiąt minut, i w miarę upływu czasu, jego dobry start powoli przeistaczał się w powtarzanie w kółko tego samego. Wyraźnie zaczął się plątać, kiedy wypłynęła sprawa terrorysty z lat 60-tych Billa Ayersa, z którego Republikanie starają się zrobić centralny problem tej kampanii twierdząc, że Obama „przyjaźni się” z terrorystami. Moim zdaniem dobrze, że Obama miał okazję wreszcie jasno wypowiedzieć się na temat tych bzdur – kiedy Ayers planował swoje ataki, Obama miał osiem lat, a kiedy spotkał się z nim w latach 90-tych przy okazji jakiejchś inicjatyw edukacyjnych, Ayers był już „nawróconym” i ogólnie szanowanym profesorem uniwersytetu w Chicago, z którym jakieś tam kontakty miało również wielu prominentnych przedstawicieli Partii Republikanskiej.

W momencie, kiedy padły pytania o ubezpieczenia zdrowotne, edukację oraz prawo do aborcji wszystko wróciło na swoje dawne miejsce. Obama był bardzo skuteczny, kiedy doszło do wyjaśnienia różnicy między jego programem opieki zdrowotnej, a tym, co proponuje McCain – tutaj wielkie punkty dla Obamy, nie da się ukryć.

W żadnej z poprzednich debat nie pojawiło się pytanie, jakimi kryteriami powinien kierować się prezydent przy wyborze sędziów Sądu Najwyzszego. W czasie dzisiejszej debaty to pytanie padło po raz pierwszy, i to w kontekście Roe v. Wade czyli prawa do aborcji. McCain wyraźnie starał się nie narazić się konserwatywnym wyborcom, a jednocześnie jakoś tam zadowolić wyborców niezdecydowanych. Natomiast Obama powiedział wprost, że Roe v. Wade uważa za decyzję słuszną i zrobi wszystko, żeby została utrzymana. Podkreślił też, że jest przeciwnikiem późnej aborcji (late-term abortion), ale uważa, że powinny być wyjątki w sytuacji gwałtu oraz zagrożenia życia kobiety.

To są moje trzy grosze, natomiast w mediach ocena tej debaty przedstawia się następująco:

  • CNN: Poll: Debate Watchers Say Obama Wins
  • ABC News: McCain’s Best Debate, But Obama Still Won
  • New York Times: Plumber From Ohio Is Thrust Into Spotlight
  • Washington Post: What Joe the Plumber Can’t Fix

Oceń ten wpis:

Share this:

  • Facebook
  • Twitter
  • Email
  • Więcej
  • StumbleUpon
  • Reddit
  • Digg
  • LinkedIn

Dodaj do ulubionych:

Lubię
Bądź pierwszą osobą, która doda ten do listy ulubionych.

Napisane w Ameryka, Polityka, Wybory prezydenckie 2008 w USA | Otagowane Barack Obama, debata na Hofstra University, Joe the Plumber, John McCain, polski hydraulik, trzecia debata prezydencka, wybory prezydenckie | 8 komentarzy

Odpowiedzi: 8

  1. w dniu Październik 16, 2008 @ 9:23 am greg

    Przez wiekszosc debaty McCain wygladal na strasznie wkurzonego. Ogladalem na CNN (split screen) i tylko sie zastanawialem, czy w ktoryms momencie nie przylozy Obamie. Ten split screen wyraznie mu nie sluzyl (McCainowi).

    No i wlasnie – ile mozna debatowac o tym hydrauliku?


  2. w dniu Październik 16, 2008 @ 9:41 am cutie-pie

    mnie osobiscie najbardziej podobala sie wypowiedz Obamy na temat aborcji – jak by na to nie patrzec, jest to decyzja bardzo trudna, ktora powinna podjac kobieta… a zwyciezca debaty byl nie kto inny, tylko Joe the Plumber…


  3. w dniu Październik 16, 2008 @ 10:24 am mystiQue

    Nie chodzilo o hydraulika a o typowy small business, ktory jest podstawa ekonomi amerykanskiej i generatorem sredniej klasy. Metafora typu socker mam, przecietnej mamy wychowujacej dzieci.
    W debatach bylo miejsce dla nauczyciela, o lekarzy bym sie raczej nie martwil a jesli tamtym bedzie sie powodzilo lepiej, skorzysta na tym programista.
    Oczywiscie to uproszczenie, ale po co sobie debata komplikowac zycie, kiedy wiadomo, ze debata debata a realia realiami.


  4. w dniu Październik 16, 2008 @ 10:34 am ania

    Moim zdaniem to byla najlepsza debata. Dokladnie, jak Greg, mialam wrazenie, ze McCain byl wkurzony i zly. To sie czulo. CNN pokazywal dwie sinusoidalne fale aprobaty nalezace do niezdecydowanych wyborcow z Ohio i prawie ilekroc mowil McCain, kobiety ocenialy go nisko. Obame prawie zawsze wysoko.


  5. w dniu Październik 16, 2008 @ 11:21 am gucio

    Obama ma chyba zapewnione zwyciestwo (chcialoby sie myslec inaczej)
    Zobaczymy czy te same kobiety ktore go tak aprobuja beda mialy do powiedzenia po kilku miesiacach jego rzadow


  6. w dniu Październik 16, 2008 @ 11:30 am gucio

    Ponadto debata nie mowi niczego o polityku
    to jest show
    prawdziwe oblicza sa schowane z dala od mediow ulicznych i trzeba miec odrobine inteligencji zeby je ogladac i objac stanowisko
    http://www.pbs.org/wgbh/pages/frontline/choice2008/view/10.html


  7. w dniu Październik 16, 2008 @ 12:17 pm ek

    Ten watek powinien miec tytul ” everybody loves a Cool Man” -czyli reklama dzwignia handlu.

    Nie ma zadnych watpliwosci,ze Obama prezentuje sie lepiej,
    jest spokojny, opanowany,nie pokazuje zadnych emocji , potrafi usmiechac sie z ironicznym politowaniem zamiast glosno i goraco protestowac przeciw pomowieniom oponenta .

    Tych wszystkich trickow swiatowego dyplomaty McCain nigdy sie nie nauczyl.

    I zeby nie wiem o ile lepszy byl jego program wyjscia kraju z istniejacego kryzysu – wiekszosc wybierze tego kto robi „dobre wrazenie” .


  8. w dniu Październik 17, 2008 @ 10:20 am mystiQue

    A jednak. Jesli pamietacie poprzednich robiacych „dobre wrazenie” kandydatow na prezydentow Reagana i Clintona, wybor okazal sie szczesliwy dla kraju. Zycze optymizmu.



Możliwość komentowania jest wyłączona.

  • twitter.com/polonianet youtube.com/poloniavideo flickr/salon
    polonia.net »
  • Polonia.net on Twitter

    • "Come on Get Higher" by Matt Nathanson-great song. @kelly_clarkson is next, can't wait! http://t.co/DjpvfQrm 2 weeks ago
    • Matt Nathanson singing right now. 2 weeks ago
    • We're at Radio City waiting for Kelly Clarkson concert! Love her songs! 2 weeks ago
    • If you get a DM saying that "someone is saying terrible things about you", do not click on the link. It's a scam. 3 weeks ago
    • Lodz - the Hollywood of Poland. One of "The 45 Places to Go in 2012" recommended by NYT. http://t.co/40CA6P7C 1 month ago
    Follow @polonianet
  • Wpisz adres email, aby otrzymywać zawiadomienia o nowych tekstach Salonu.

    Join 21 other followers

  • Ostatnio w Salonie

    • Basia w „BB King Blues Club & Grill”
    • Śladem polskich nazwisk na tablicach 9/11 Memorial w Nowym Jorku
    • Nowy Jork przed dziesiątą rocznicą 9/11
    • Trasa koncertowa Basi w USA
    • Święto Pracy bez pracy
  • Ostatnie komentarze

    ewasasiadka on Śladem polskich nazwisk na tab…
    Jan Ksiazka on Nowy Jork przed dziesiątą rocz…
    Jan Ksiazka on Nowy Jork przed dziesiątą rocz…
    A.L. on Basia w „BB King Blues C…
    A.L. on Basia w „BB King Blues C…
    salon nowojorski on Basia w „BB King Blues C…
    w. on Basia w „BB King Blues C…
    resvaria on Śladem polskich nazwisk na tab…
    salon nowojorski on Śladem polskich nazwisk na tab…
    salon nowojorski on Śladem polskich nazwisk na tab…
  • Archiwum

  • Ameryka

    • Gawker
    • Gothamist
    • Jezebel
    • New York: Guest of a Guest
    • Newyorkology
  • Czytam

    • Andrew Sullivan
    • Azrael
    • Between Blank Pages
    • Bogdan Miś
    • Daniel Passent
    • Defendo’s Weblog
    • Hardkor – Łysakowski
    • Jabłkowo – nowojorski blog
    • Laudate
    • Mashable
    • Mediafun
    • Michałkiewicz
    • Mondra Gluwka
    • New York Daily Photo
    • Nieman Journalism Lab
    • Ogólna teoria wszystkiego
    • Paul Krugman
    • Pawian przy drodze
    • Pełna Kultura
    • Photoshop Disasters
    • Proces
    • Rozwój i Świadomość
    • Skuteczny e-marketing
    • Spin Room
    • Szpitalne życie
    • Sławek Sikora
    • Talking Points Memo
    • Tiger in the cat
    • Toteramy, odsłona druga
    • Łódź na nowo
    • Łódź rysowana światłem
  • My zdies' emigranty

    • (nie)świadome życie
    • Ania K.
    • Doxa o ekonomii
    • Futrzak
    • Haderech czyli droga
    • Hameryka
    • Jeż węgierski
    • Kobieta pracująca
    • Marcin z San Francisco
    • Marzenkowo
    • Miski do mleka
    • Na peryferiach Nowego Jorku
    • New York Streets
    • Nowojorskie gadanie
    • Oddalenie.com
    • Res Varia
    • Sporothrix
    • Stardust
    • Swert
    • Windy City
    • Z Hjuston
  • Psie stronki

    • Adopcje psów i kotów
    • Alliance for NYC’s Animals
    • Bobbi and the Strays
    • City Tails
    • DogBlog
    • Dr Michael W. Fox
    • Fotografia psów
    • PeoplePets
    • Petfinder.org
    • Shar Pei z Bonomielli
    • Shih Tzus & Furbabies
    • Sweet Furr
    • Szarik.pl
  • Tematy

    Ameryka Emigracja Film Filmiki Internet Kultura Muzyka Nowy Jork Podróże Polityka Polska Psy, koty i ludzie Społeczeństwo Wybory prezydenckie 2008 w USA Życie w USA
  • Drogi Czytelniku! Pamiętaj, że mój blog świadczy o mnie, zaś Twój komentarz - o Tobie.

Blog na WordPress.com.

Theme: MistyLook by Sadish.


Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.

Silnik: WordPress.com
loading Anuluj
Post was not sent - check your email addresses!
Email check failed, please try again
Sorry, your blog cannot share posts by email.