• O Salonie
  • Galeria Salonu
  • PoloniaVideo
  • Polonia.net
  • Kontakt

Salon Nowojorski

Widziane zza Oceanu. O Ameryce i emigracji. Oraz czasami o psach.

Kanały:
Wpisy
Komentarze
« I ty możesz zostać wiceprezydentem
Pierwszy Zięć Ameryki »

Pocztówka z Coney Island

Wrzesień 3, 2008 Autor: salon nowojorski

W pewne słoneczne sierpniowe popołudnie postanowiliśmy urwać się z pracy i spędzić resztę dnia na Coney Island.  Manhattan, Bronx i Greenpoint (tak, właśnie Greenpoint) pędzą i przyspieszają coraz bardziej, a na Coney Island czas stanął w miejscu i wszystko jest tak, jak było dawniej. Rozrzucone na dużym terenie wesołe miasteczko ze słynnym drewnianym Cyclonem oraz Wonder Wheel kusi wszystkich chętnych, którzy chcieliby sobie podnieść poziom adrenaliny, a w pamiętających lata 50. ubiegłego stulecia drewnianych budkach nęcą egzotyczne gatunki brooklyńskiego piwa, którego poza Coney Island nie uświadczysz nigdzie.

Za jedyne dwa albo trzy dolary można sobie też postrzelać do celu w nadziei, że może uda się “upolować” którąś z pluszowych maskotek, a jak ktoś ma do wyrzucenia pięć, może sobie postrzelać kulkami na farbę do żywego celu (coś w rodzaju “paintballa bez wzajemności”) korzystając z atrakcji o wdzięcznej nazwie Shoot the Freak.  Ów “freak” to młodzieniec chowający się za murkami i krzakami na działce zarośniętej wysokimi po pas chwastami i zastawionej wszelkiemu rodzaju rupieciami. Thanks, but no thanks:)

Do tego oczywiście pierwszy i oryginalny Nathan’s – dzisiaj znana w całych Stanach sieć restauracji szybkiej obsługi, która kiedyś była skromną budą z hot dogami na rogu Stillwell i Surf Ave. Nathan’s na Coney Island to więcej niż zwykły fastfood – to kawał historii Nowego Jorku. Restaurację (czyli ową budę z hot dogami) założył w 1916 r. żydowski emigrant z Polski Nathan Handwerkerer, który opuścił Polskę w 1910 r. i przez Belgię trafił do USA. Na początku biznes nie za bardzo szedł, bo niska cena sprzedawanych przez niego hot dogów wzbudzała pewne uzasadnione podejrzenia co do ich jakości. Obrotny przedsiębiorca wpadł więc na pomysł, aby w charakterze klientów zatrudnić meneli, których jedynym zadaniem było tworzenie sztucznej kolejki i którym płacił w hot dogach. Poskutkowało jak widać, bo biznes kręci się do dzisiaj.

To tutaj właśnie co roku 4 lipca (czyl w Święto Niepodległości) odbywa się międzynarodowy konkurs jedzenia hot dogów (osobno dla pań i panów), a nazwiska zwycięzców dumnie figurują na tablicy honorowej. Rekord należy do niejakiego Joe Chestnuta z Kalifornii, który w tegorocznym konkursie w ciągu 10 minut spożył 59 sztuk. Plus 5 w doliczanym czasie. Daj Boże zdrowie i pojemny żołądek.

Być na Coney Island i nie zjeść hot doga z Nathan’s to grzech niewybaczalny, więc tam właśnie zjedliśmy lunch. Hot dogi, hamburgery, frytki, a do tego ziminutkie piwo - Budweiser i Corona:) Okazuje się, że taki hot dog w wydaniu klasycznym (czyli bez sera) to danie prawie dietetyczne, bo zawierające “jedynie” 300 kalorii, podczas gdy duże frytki z serem – to blisko 750 kalorii, cheeseburger - prawie 1000, a chicken wings with Blue Cheese – 1500! Swoją drogą nie jestem pewna, czy wprowadzony niedawno w Nowym Jorku obowiązek zamieszczania w widocznym miejscu informacji o wartości kalorycznej serwowanych w restauracjach dań na pewno dobrze wpływa na biznes.

Jadąc na Coney Island trzeba zapomnieć o zasadach zdrowego odżywiania i konwencjonalnej estetyki. A w upalne sierpniowe popołudnie jedzenie zwykłej bułki z parówką w ogródku Nathan’s na głowę bije siedzenie przy komputerze w biurze na Manhattanie. Nawet klimatyzowanym.

Radzę skorzystać z okazji i odwiedzić Coney Island zanim Cyclone, Beer Island i cała reszta przejdą do historii. Jak słyszę, teren wykupili deweloperzy i przymierzają się właśnie do zabudowania tego miejsca hotelami i luksusowymi apartamentowcami.

Oceń ten wpis:

Share this:

  • Facebook
  • Twitter
  • Email
  • Więcej
  • StumbleUpon
  • Reddit
  • Digg
  • LinkedIn

Dodaj do ulubionych:

Lubię
Bądź pierwszą osobą, która doda ten do listy ulubionych.

Napisane w Emigracja, Nowy Jork, Życie w USA | Otagowane Astroland, Brooklyn, Coney Island, hot dogi | 3 komentarzy

Odpowiedzi: 3

  1. w dniu Wrzesień 4, 2008 @ 5:24 pm ania

    A co daja na tego hot doga? Bo klasyczny NYC hot dog to chyba z kiszona kapusta (przynajmniej ja takie jadlam, jak bylam w tzw. gosciach w NY)? Czy u Was ketchup to tez przestepstwo?


  2. w dniu Październik 29, 2008 @ 8:44 am martyn

    Najlepsze hot dogi są na manhattanie, z kurzem i spalinami :D najpyszniejsze!


  3. w dniu Październik 29, 2008 @ 11:02 am elev

    “Najlepsze hot dogi są na manhattanie, z kurzem i spalinami :D najpyszniejsze!”

    Buda Nathans hot dog na Coney Island to tradycja. Nie jada sie tego na codzienny posilek. Raz nie zawsze



Możliwość komentowania jest wyłączona.

  • twitter.com/polonianet youtube.com/poloniavideo flickr/salon
    polonia.net »
  • Polonia.net on Twitter

    • "Come on Get Higher" by Matt Nathanson-great song. @kelly_clarkson is next, can't wait! http://t.co/DjpvfQrm 2 weeks ago
    • Matt Nathanson singing right now. 2 weeks ago
    • We're at Radio City waiting for Kelly Clarkson concert! Love her songs! 2 weeks ago
    • If you get a DM saying that "someone is saying terrible things about you", do not click on the link. It's a scam. 3 weeks ago
    • Lodz - the Hollywood of Poland. One of "The 45 Places to Go in 2012" recommended by NYT. http://t.co/40CA6P7C 1 month ago
    Follow @polonianet
  • Wpisz adres email, aby otrzymywać zawiadomienia o nowych tekstach Salonu.

    Join 21 other followers

  • Ostatnio w Salonie

    • Basia w “BB King Blues Club & Grill”
    • Śladem polskich nazwisk na tablicach 9/11 Memorial w Nowym Jorku
    • Nowy Jork przed dziesiątą rocznicą 9/11
    • Trasa koncertowa Basi w USA
    • Święto Pracy bez pracy
  • Ostatnie komentarze

    ewasasiadka on Śladem polskich nazwisk na tab…
    Jan Ksiazka on Nowy Jork przed dziesiątą rocz…
    Jan Ksiazka on Nowy Jork przed dziesiątą rocz…
    A.L. on Basia w “BB King Blues C…
    A.L. on Basia w “BB King Blues C…
    salon nowojorski on Basia w “BB King Blues C…
    w. on Basia w “BB King Blues C…
    resvaria on Śladem polskich nazwisk na tab…
    salon nowojorski on Śladem polskich nazwisk na tab…
    salon nowojorski on Śladem polskich nazwisk na tab…
  • Archiwum

  • Ameryka

    • Gawker
    • Gothamist
    • Jezebel
    • New York: Guest of a Guest
    • Newyorkology
  • Czytam

    • Andrew Sullivan
    • Azrael
    • Between Blank Pages
    • Bogdan Miś
    • Daniel Passent
    • Defendo’s Weblog
    • Hardkor – Łysakowski
    • Jabłkowo – nowojorski blog
    • Laudate
    • Mashable
    • Mediafun
    • Michałkiewicz
    • Mondra Gluwka
    • New York Daily Photo
    • Nieman Journalism Lab
    • Ogólna teoria wszystkiego
    • Paul Krugman
    • Pawian przy drodze
    • Pełna Kultura
    • Photoshop Disasters
    • Proces
    • Rozwój i Świadomość
    • Skuteczny e-marketing
    • Spin Room
    • Szpitalne życie
    • Sławek Sikora
    • Talking Points Memo
    • Tiger in the cat
    • Toteramy, odsłona druga
    • Łódź na nowo
    • Łódź rysowana światłem
  • My zdies' emigranty

    • (nie)świadome życie
    • Ania K.
    • Doxa o ekonomii
    • Futrzak
    • Haderech czyli droga
    • Hameryka
    • Jeż węgierski
    • Kobieta pracująca
    • Marcin z San Francisco
    • Marzenkowo
    • Miski do mleka
    • Na peryferiach Nowego Jorku
    • New York Streets
    • Nowojorskie gadanie
    • Oddalenie.com
    • Res Varia
    • Sporothrix
    • Stardust
    • Swert
    • Windy City
    • Z Hjuston
  • Psie stronki

    • Adopcje psów i kotów
    • Alliance for NYC’s Animals
    • Bobbi and the Strays
    • City Tails
    • DogBlog
    • Dr Michael W. Fox
    • Fotografia psów
    • PeoplePets
    • Petfinder.org
    • Shar Pei z Bonomielli
    • Shih Tzus & Furbabies
    • Sweet Furr
    • Szarik.pl
  • Tematy

    Ameryka Emigracja Film Filmiki Internet Kultura Muzyka Nowy Jork Podróże Polityka Polska Psy, koty i ludzie Społeczeństwo Wybory prezydenckie 2008 w USA Życie w USA
  • Drogi Czytelniku! Pamiętaj, że mój blog świadczy o mnie, zaś Twój komentarz - o Tobie.

Blog na WordPress.com.

Theme: MistyLook by Sadish.


Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.

Silnik: WordPress.com
loading Anuluj
Post was not sent - check your email addresses!
Email check failed, please try again
Sorry, your blog cannot share posts by email.