Wszyscy mamy jeszcze świeżo w pamięci sceny sprzed trzech lat, kiedy to huragany „Katrina” i „Rita” spustoszyły Nowy Orlean i sporą część Luizjany. Blisko 30 tysięcy ludzi stłoczonych w zupełnie nieprzystosowanej do tego celu hali Louisiana Superdome. Ludzie umierający na wózkach inwalidzkich. Zalane miasto, zwłoki na ulicach – wszystko przy kompromitującym braku reakcji i nieudolności agencji miejskich, stanowych i federalnych, ale za to w obecności kamer telewizyjnych.
Archive for Sierpień 2008
Czekając na Gustava
Posted in Psy, koty i ludzie, Salon, Życie w USA, tagged ewakuacja Nowego Orleanu, huragan Gustav, Nowy Orlean, sztorm stulecia on 2008/08/31| 2 Komentarze »
Niezła laska Miss Alaska
Posted in Polityka, Salon, tagged Hillary Clinton, John McCain, Sarah Palin, Wybory prezydenckie, wybory prezydenckie w Stanach Zjednoczonych on 2008/08/30| 5 Komentarzy »
Proponując na stanowisko wiceprezydenta kobietę – mało znaną 44-letnią gubernator Alaski – John McCain zapewne liczy na to, że zdobędzie głosy rozwścieczonych i rozczarowanych zwolenniczek Hillary Clinton, które nie są do końca przekonane, że warto głosować na Baracka Obamę. Jednym słowem, w dniu swoich 72. urodzin staruszek McCain zrobił nam sprytny numer w stylu – „drogie panie, jeśli chcecie, aby w Białym Domu zasiadła kobieta, głosujcie na MNIE, bo to ja, a nie Obama, mogę wam to zapewnić”.
(więcej…)
Johnny, złamałeś mi serce
Posted in Polityka, Salon, tagged John Edwards on 2008/08/10| 7 Komentarzy »
Johnny, Johnny, dlaczego mi to zrobiłeś? Wytrwale popierałam Twoją kandydaturę na prezydenta, kiedy wszyscy mówili, że nie masz szans i że Hillary przejedzie po Tobie jak walec drogowy. Z otwartymi ustami patrzyłam w Twoje niebieskie oczęta, kiedy tak pięknie mówiłeś o „dwóch Amerykach” – tej naszej, biednej, ale uczciwej, i tej drugiej, super-bogatej, ale należącej tylko do wybranych. Wierzyłam Ci, kiedy obiecywałeś nam powszechne ubezpieczenie zdrowotne i powrót do prawdziwych amerykańskich wartości – pracowitości, uczciwości, przedsiębiorczości i nagradzania uczciwej pracy.
Mamma Mia!
Posted in Kultura, Muzyka, Salon, tagged ABBA, film "Mamma Mia!", mamma mia, mamma mija, Muzyka on 2008/08/10| 3 Komentarze »
Musical Mamma Mia! widziałam na Broadway’u trzy razy, więc nie trzeba mnie było długo namawiać do obejrzenia filmu opartego na jego motywach. Przymierzaliśmy się do pójścia do kina już kilka razy, ostatnio przy okazji wizyty znajomych z Polski. Wtedy nic z tego nie wyszło, ale w końcu udało się wczoraj. Powiem tyle: jeśli komuś nie przeszkadza, że Pierce Brosnan (Bond, James Bond) lekko fałszując wyśpiewuje solówki nad brzegiem morza, a Meryl Streep skacze i wywija kozły jak gimnazjalistka, a do tego lubi muzykę Abby, niech pędzi po bilet do kina, bo nie pożałuje na pewno. (więcej…)
Nowojorskie ogródki
Posted in Emigracja, Nowy Jork, Salon on 2008/08/07| 2 Komentarze »
Na Manhattanie, gdzie mimo kryzysu na rynku nieruchomości średnia cena mieszkania nadal nie spada poniżej 1,2 mln dolarów, każdy najmniejszy nawet skrawek ziemi jest na wagę złota i coraz trudniej znaleźć tutaj miejsca, które nie byłyby dokładnie zacementowane, zabudowane, szczelnie wypełnione luksusowymi apartamentowcami. Nic więc dziwnego, że spragnieni zieleni nowojorczycy w najbardziej nieoczekiwanych miejscach są w stanie wygospodarować miejsce dla swoich ogrodów i ogródków.
Nowy Jork dla niecierpliwych
Posted in Nowy Jork, Podróże, Salon, tagged atrakcje Nowego Jorku, Central Park, giełda nowojorska, Nowy Jork, Piąta Aleja, Statua Wolności, wycieczki po Nowym Jorku, zwiedzanie Manhattanu on 2008/08/06| 7 Komentarzy »
Czy próbowaliście kiedyś pokazać komuś Nowy Jork w dwa dni? Nie? To lepiej nie próbujcie, bo jest to zajęcie tak samo łatwe w realizacji, jak przepychanie wielbłąda przez ucho igielne, ale za to o wiele bardziej wyczerpujące. Niedawno, w ramach dwudniowego przystanku w kilkutygodniowej podróży po Stanach, odwiedziła mnie koleżanka ze szkolnych lat, wraz ze swoją sympatyczną rodzinką. Przypadło mi więc w udziale praktycznie niewykonalne zadanie pokazania komuś mojego ukochanego miasta w ciągu 48 godzin. Oczywiście tylko z tej najlepszej strony i bez konieczności tłumaczenia, że nawet na bardzo przyzwoitym i bezpiecznym Rego Park w środku nocy może się zdarzyć strzelanina.
Slowo na wtorek
Posted in Podróże, Salon, Życie w USA on 2008/08/05| 3 Komentarze »
Blog uaktualniany raz na dwa miesiace mozna o kant d… potluc i przyznaje racje wszystkim, ktorzy sa takiego zdania i dali temu wyraz w swoich komentarzach tutaj. Z drugiej jednak strony, najpierw zyjemy, tak jak potrafimy i jak „jest nam dane”, a dopiero w nastepnej kolejnosci – blogujemy, nawet jesli jestesmy blogerami z pasja, czyli w pewnym sensie – ekshibicjonistami.
W polowie czerwca wyjechalam do Polski na kilkutygodniowy urlop. Wrocilam z niego z masa milych wspomnien, ale tez z dosc paskudnym przeziebieniem, z ktorym walcze juz prawie cztery tygodnie. Niestety, od paru lat kazda tego typu infekcja trwa u mnie minimum 3 do 4 tygodni i zdecydowanie zbyt czesto konczy sie zapaleniem oskrzeli, bezobjawowym zapaleniem pluc lub tez ogolna degrengolada, zazwyczaj znajdujaca swoj final w leczeniu antybiotykami. Wczoraj byl breathing test, jutro – przeswietlenie pluc, a pojutrze – badanie krwi.
Jak to wszystko jakos przezyje, odezwe sie za kilka dni. Pozdrawiam wszystkich, ktorzy tutaj zagladali, nawet jesli tak naprawde od prawie dwoch miesiecy nie ma tutaj nic do czytania.
Do nastepnego razu!
Agnieszka