• Strona główna
  • O Salonie
  • Wideo dnia

Salon Nowojorski

Widziane zza Oceanu. O Ameryce i emigracji. Oraz czasami o psach.

Kanały:
Wpisy
Komentarze

Jaja powielkanocne

Marzec 26, 2008 Autor: salon nowojorski

Marihuana? Jak najbardziej. Kokaina? Od czasu do czasu. ”Skłonność” do cudzych żon oraz własnych podwładnych? Tak, ale tylko wtedy, kiedy trafiła się okazja oraz kiedy w kasie stanu znalazły się pieniądze na wynajęcie hotelu (Paterson Says He Tried Cocaine and Marijuana in 1970s).  Tak w skrócie można by podsumować ostatnie doniesienia prasowe na temat świeżo zaprzysiężonego gubernatora stanu Nowy Jork Davida Patersona, który objął ten urząd po szybkiej, a niespodziewanej dymisji poprzedniego gubernatora Elliota Spitzera. Któren to – jak wiedzą wszyscy Amerykanie, którzy ostatnich dwóch tygodni nie spędzili w jaskini lub bez dostępu do prądu i gazet – poddał się do dymisji po tym, jak wyszły na jaw jego miłosne igraszki z młodą damą nie najcięższych obyczajów w pewnym drogim hotelu w Waszyngtonie.

Kiedy wyszło na jaw, że za 2-godzinne usługi prostytutki z super drogiego escort service o wdzięcznej nazwie „Emperor’s Club” gubernator Spitzer zapłacił ponad 4 tysiące dolarów, wiele osób było w szoku. Nie wiem, czy bardziej z powodu faktu, że zrobił to Spitzer, do tej pory cieszący się nieskazitelną opinią polityka walczącego ze skorumpowanymi magnatami finansowymi z Wall Street, czy też z powodu tej lekko zawyżonej ceny właśnie. Czy seks może być wart 4 tysiące dolarów? Jak najbardziej. Ale tylko wtedy, kiedy zarówno „klient”, jak i „klientka” mają nie więcej niż lat dwadzieścia kilka i kiedy nikt nikomu nie płaci:)

Skoro takie rzeczy się dzieją w Albany, może jest to argument, żeby stolicę stanu przenieść do Nowego Jorku, bo przecież wszyscy i tak myślą, że to Nowy Jork jest stolicą stanu? Nikt, kto w Albany spędził więcej niż 15 minut, pewnie się specjalnie nie dziwi, że politykom może się tam nudzić. (Do Albany zawieziono mnie raz, z wycieczką z biura turystycznego Polonez na Greenpoincie, po drodze do Niagra Falls, gdzie mieliśmy oglądać wodospady.) Może więc powinniśmy się cieszyć, że w obydwu przypadkach skończyło się na „zwykłym” zdradzaniu żon z innymi kobietami i że miłościwie nam panujący gubernatorzy Spitzer i Paterson z nudów nie dobierali się do własnych szoferów.

Do następnego razu!
Agnieszka

  • Share this:
  • StumbleUpon
  • Digg
  • Reddit

Napisane w Ameryka, Nowy Jork, Polityka | 5 komentarzy

Odpowiedzi: 5

  1. w dniu Marzec 26, 2008 @ 6:16 pm k-nyc

    Amerykanie to chyba maja jakas obsesje na punkcie tropienia zycia prywatnego swoich politykow. Najpierw Clinton, teraz znowu Spizer, po drodze tez bylo kilku pomniejszych, lacznie z gubernatorem New Jersey, zapomnialem nazwiska. Paterson sam poszedl po rozum do glowy i sie profilaktycznie wyspowiadal.
    Glupio zrobil, bo duzo czasu by zajelo, zanim by ktos sie czegos doszukal u niego w zyciorysie. Spitzer to co innego, bo mial samych wrogow.


  2. w dniu Marzec 27, 2008 @ 8:17 am AnetaCuse

    Do k-nyc: Czy ja wiem, czy glupio? Przeciez na pewno bedzie kandydowal na nastepna kadencje za chyba juz 2 lata (?), wiec wtedy na mur beton by mu to wywlekli i ciezko by mu bylo sie usprawiedliwic. A tak teraz, swiezo po szokujacych zagrywkach Spitzer’a, wszystko inne wydaje sie male i niewazne. Ludzie wzrusza ramionami, szybko zapomna, a w przyszloci jak mu ktos to wywlecze, to Paterson zawsze bedzie mogl powiedziec, ze to przeciez „old news.” Pozdrawiam.


  3. w dniu Marzec 27, 2008 @ 9:45 am Valdo

    A ja uwazam ze Kilpatrick z Detroit przebil wszystkich!To sa dopiero j…..Pozdrowienia.


  4. w dniu Marzec 27, 2008 @ 5:03 pm kw

    Kanadyjska prasa delektuje się pikantnymi problemami naszych sąsiadów. Oto fragment prześmiewczego artykułu Marka Steyn’a w ostatnim Maclean’s (March 31, 2008):

    Is that the Prostitootin’ Choo-Choo?

    [...]
    Anyway, last week the former first lady of New Jersey [McGreevey] gave a couple of interviews saying how she felt the former first lady of New York’s pain. That, in turn, brought former gubernatorial aide Theodore Pedersen out of the woodwork. „I wanted to get this out now because it was so offensive to me that she goes on television playing the victim.” Mr. Pedersen told the Newark Star-Ledger. „She should have told the tuth about the three of us.”

    Er, hang on: the „three of us”? Why, yes. Mr Pedersen revealed that he had „three-way sexual trysts” with Governor and Mrs. McGreevey – and the good news is you don’t even have to book a room at the Days Inn. Instead, „the weekly romps” „typically began with the dinner at T.G.I. Friday’s and ended with a threesome at McGreevey’s condo in Woodbridge.” Dinner at T.G.I Friday’s? What’s that? Twelve bucks?Try proposing that to „Kristen”.

    How long before someone comes forward claiming to have had a four-way „romp” with Governor Spitzer, Governor McGreevey and Mrs. McGreevey somewhere in them ah, bistate area, preferably in a gubernatorial limo stuck in gridlock under the Holland Tunnel? Actually, it’s technically known as the tristate area, but the governor of Connecticut seems to be sitting this one out and letting N.Y. and N.J. do all the heavy lifting.

    [...]
    For their part, no political party has the range of sexual appetites of the British Tories. Lord Lambton was caught in flagrante with two girls, one white, one black, while Stephen Milligan preferred more solitary pursuits and was found dead on his kitchen table naked but for the ladies’ stockings and the plastic bag over his head, victim of an over-ambitious bout of „auto-erotic asphyxiation.” If not quite so fatally inept, Labour members are nevertheless also ill-starred in their extra-marital forays. A few years back, one chap embarked on a nocturnal expedition from Westminster to Clapham Common in pursuit of some Rastafarian „rough trade.” The evening began straightforwardly enough when he spotted „Boogie,” a respected crack dealer and pimp, and beckoned him over. Alas, instead of spending the evening in the arms of some muscular hunk, he found himself relieved of his wallet, and, when Boogie and his chums went through it, they discovered that their hapless client was, in fact, Her Majesty’s secretary of the State for Wales.


  5. w dniu Marzec 27, 2008 @ 10:12 pm anka

    Ten „pomocnik” McGreevey’a ujawnil sie zaraz po aferze ze Spitzerem. Teraz pewnie napisze ksiazke albo sprzeda prawa do filmu. Nawet w Kanadzie juz o tym pisza;)



Możliwość komentowania jest wyłączona.

  • twitter.com/polonianet youtube.com/poloniavideo flickr/salon
    polonia.net »
  • Ostatnio w Salonie

    • W Polskę idziemy, drodzy panowie, w Polskę
    • W USA wygrał Kaczyński
    • Polski alfabet podróżny
    • Wyniki wyborów wśród Polonii amerykańskiej
    • Salon na urlopie
    • Lady Gaga „Alejandro”
    • Nie ma czasu
    • Chceta wojny, mata wojnę
  • Archiwum

  • Ostatnie komentarze

    kuba on W Polskę idziemy, drodzy panow…
    Krakowiaczek on Wyniki wyborów wśród Polonii…
    Marta on W Polskę idziemy, drodzy panow…
    telemach on W Polskę idziemy, drodzy panow…
    mroova on W Polskę idziemy, drodzy panow…
    salon nowojorski on Polski alfabet podróżny
    Alicja on Polski alfabet podróżny
    Jan Ksiazka on W Polskę idziemy, drodzy panow…
  • Polonia.net on Twitter

    • Wielka Depresja na kolorowych fotografiach ze zbiorów Biblioteki Kongresu http://bit.ly/bKzDFJ 3 weeks ago
    • Ślub Chelsea Clinton. http://bit.ly/apsdHv 1 month ago
    • Nowojorski kongresman Peter King chce śledztwa w sprawie katastrofy pod Smoleńskiem http://bit.ly/cLHVY4 1 month ago
    • Fajerwerki w Nowym Jorku z okazji Święta Niepodległości - zobacz wideo http://bit.ly/9KvnMl 1 month ago
  • Czytam

    • Andrew Sullivan
    • Azrael
    • Bartek Węglarczyk
    • Between Blank Pages
    • Bogdan Miś
    • Daniel Passent
    • Defendo’s Weblog
    • Hardkor – Łysakowski
    • Jabłkowo – nowojorski blog
    • Laudate
    • Mashable
    • Mediafun
    • Michałkiewicz
    • Mondra Gluwka
    • New York Daily Photo
    • Ogólna teoria wszystkiego
    • Paul Krugman
    • Pawian przy drodze
    • Pełna Kultura
    • Photoshop Disasters
    • Proces
    • Rozwój i Świadomość
    • Skuteczny e-marketing
    • Spin Room
    • Szpitalne życie
    • Sławek Sikora
    • Talking Points Memo
    • Tiger in the cat
    • Toteramy, odsłona druga
    • Łódź na nowo
    • Łódź rysowana światłem
  • My zdies' emigranty

    • (nie)świadome życie
    • Ania K.
    • Doxa o ekonomii
    • Ewwwek w Chicago
    • Futrzak
    • Haderech czyli droga
    • Hameryka
    • Ice tea junkie
    • Jeż węgierski
    • Kobieta pracująca
    • Marcin z San Francisco
    • Marzenkowo
    • Miski do mleka
    • Na peryferiach Nowego Jorku
    • New York Streets
    • Nowojorskie gadanie
    • Oddalenie.com
    • Przytulanka's Blog
    • Res Varia
    • Sporothrix
    • Stardust
    • Swert
    • talk.polonia.net
    • Windy City
    • Z Hjuston
  • Psie stronki

    • Adopcje psów i kotów
    • Alliance for NYC’s Animals
    • Bobbi and the Strays
    • City Tails
    • DogBlog
    • Dr Michael W. Fox
    • Fotografia psów
    • PeoplePets
    • Petfinder.org
    • Shar Pei od Bonomielli
    • Shih Tzus & Furbabies
    • Szarik.pl
  • Tematy

    Ameryka Emigracja Film Filmiki Internet Kultura Muzyka Nowy Jork Podróże Polityka Polska Psy, koty i ludzie Społeczeństwo Wybory prezydenckie 2008 w USA Życie w USA
  • Drogi Czytelniku! Pamiętaj, że mój blog świadczy o mnie, zaś Twój komentarz - o Tobie.

Blog na WordPress.com.

Theme: Mistylook by Sadish.