• O Salonie
  • Galeria Salonu
  • PoloniaVideo
  • Polonia.net
  • Kontakt

Salon Nowojorski

Widziane zza Oceanu. O Ameryce i emigracji. Oraz czasami o psach.

Kanały:
Wpisy
Komentarze
« Nagi kowboj kontra cukierki
Za granicą „naszych biją” »

Głupi, głupszy, Amerykanin?

Luty 18, 2008 Autor: salon nowojorski

susan_jacoby.jpgGdyby polegać na niektórych europejskich źródłach, stopniowanie przymiotnika „głupi” wyglądałoby tak, jak w powyższym tytule, z uwzględnieniem odpowiedniej wersji językowej oczywiście. W Europie od pewnego czasu panuje moda na pisanie o amerykańskiej głupocie, analfabetyzmie wtórnym, braku zainteresowania czymkolwiek, itd. Wynikałoby z tego, że przeciętny Amerykanin – to nie tylko osobnik nie umiejący czytać ani pisać i nie będący w stanie wypełnić formularza na prawo jazdy, ale także hałaśliwy, opychający się hamburgerami i ogólnie obleśny.

Mit amerykańskiej głupoty to sprawa na tyle poważna, że parę miesięcy temu telewizja PBS wyemitowała cykl programów związany z tym tematem, a ostatnio postanowili się sprawie przyjrzeć także dziennikarze „The New York Times”. Wynikiem tych obserwacji jest artykuł pt. Dumb and Dumber: Are Americans Hostile to Knowledge?, który – co ciekawe – zaczyna się od analizy legendarnego już filmiku z YouTube z finalistką konkursu American Idol w roli głównej. Panienka popisuje się w nim swoją znajomością – a raczej brakiem znajomości – geografii (o tym „wydarzeniu” pisałam w Salonie kilka miesięcy temu w tekście Budapeszt stolica Europy).

NYT poprosił o komentarz w tej sprawie eksperta – pisarkę Susan Jacoby, autorkę świeżo opublikowanej książki „The Age of American Unreason”. W rozmowie z NYT autorka ubolewa nad rozprzestrzenianiem się w Stanach antyintelektualizmu, według którego „nadmiar wiedzy może być niebezpieczny”:

(…) something different is happening: anti-intellectualism (the attitude that “too much learning can be a dangerous thing”) and anti-rationalism (“the idea that there is no such things as evidence or fact, just opinion”) have fused in a particularly insidious way.

Not only are citizens ignorant about essential scientific, civic and cultural knowledge, she said, but they also don’t think it matters.

Autorka mówi, że na pomysł napisania książki na temat amerykańskiej ignorancji wpadła 2001 r., a dokładniej – w dniu ataków 11 września. W drodze do domu wstąpiła do baru na Upper East Side, gdzie przypadkowo wysłuchała pogawędki dwóch schludnie ubranych dżentelmenów w garniturach. Jeden z nich ubolewał, że 9/11 to dla Amerykanów prawie jak Pearl Harbor. „Pearl Harbor? Co było w Pearl Harbor?” – zapytał ten drugi. „Wtedy Wietnamczycy zrzucili na nas bomby i od tego zaczęła się wojna w Wietnamie” – padła odpowiedź…

No cóż, myślę, że populacja każdego kraju złożona jest z pewnego procenta ludzi wykształconych, oczytanych i znających historię własnego kraju, oraz reszty „nasielienja”, która tego typu sprawy ma w głębokim poważaniu. Nie jestem przekonana, że pod tym względem JuEsAndEj aż tak bardzo się różni od przeciętnego kraju europejskiego.

Do następnego razu!
Agnieszka

Oceń ten wpis:

Share this:

  • Facebook
  • Twitter
  • Email
  • Więcej
  • StumbleUpon
  • Reddit
  • Digg
  • LinkedIn

Dodaj do ulubionych:

Lubię
Bądź pierwszą osobą, która doda ten do listy ulubionych.

Napisane w Ameryka, Kultura, Życie w USA | 1 komentarz

Jedna odpowiedź

  1. w dniu Luty 18, 2008 @ 7:31 am andrmeda

    Ciekawe, że amerykański system edukacyjny jest tak słabo ukierunkowany na dziedziny humanistyczne. Czy podobna ignorancja nie jest domeną krajów anglosaskich? Taka dyskusja miała ostatnio miejsce na Wyspach Brytyjskich po „ucieczce” do Polski jednego z bardziej uzdolnionych uczniów polskich emigrantów – niepochlebnie wypowiadał się na temat poziomu brytyjskich szkół średnich. Wydaje mi się, że to się negatywnie odbije na kulturze, a w dalszej perspektywie oddali obydwie (amerykańską i europejską) kultury. Uczniowie polskich szkół mają, wydaję mi się, więcej do powiedzenia w kwestiach historii powszechnej.
    Swoją drogą, mam wrażeniem, że dzieli nas i amerykan także ocean w postrzeganiu świata. Światopogląd i sposób na życie, jaki obserwuje się w kinie, które przecież wyznacza w głównej mierze trendy, po prostu mnie obezwładnia.



Możliwość komentowania jest wyłączona.

  • twitter.com/polonianet youtube.com/poloniavideo flickr/salon
    polonia.net »
  • Polonia.net on Twitter

    • "Come on Get Higher" by Matt Nathanson-great song. @kelly_clarkson is next, can't wait! http://t.co/DjpvfQrm 2 weeks ago
    • Matt Nathanson singing right now. 2 weeks ago
    • We're at Radio City waiting for Kelly Clarkson concert! Love her songs! 2 weeks ago
    • If you get a DM saying that "someone is saying terrible things about you", do not click on the link. It's a scam. 3 weeks ago
    • Lodz - the Hollywood of Poland. One of "The 45 Places to Go in 2012" recommended by NYT. http://t.co/40CA6P7C 3 weeks ago
    Follow @polonianet
  • Wpisz adres email, aby otrzymywać zawiadomienia o nowych tekstach Salonu.

    Join 21 other followers

  • Ostatnio w Salonie

    • Basia w „BB King Blues Club & Grill”
    • Śladem polskich nazwisk na tablicach 9/11 Memorial w Nowym Jorku
    • Nowy Jork przed dziesiątą rocznicą 9/11
    • Trasa koncertowa Basi w USA
    • Święto Pracy bez pracy
  • Ostatnie komentarze

    ewasasiadka on Śladem polskich nazwisk na tab…
    Jan Ksiazka on Nowy Jork przed dziesiątą rocz…
    Jan Ksiazka on Nowy Jork przed dziesiątą rocz…
    A.L. on Basia w „BB King Blues C…
    A.L. on Basia w „BB King Blues C…
    salon nowojorski on Basia w „BB King Blues C…
    w. on Basia w „BB King Blues C…
    resvaria on Śladem polskich nazwisk na tab…
    salon nowojorski on Śladem polskich nazwisk na tab…
    salon nowojorski on Śladem polskich nazwisk na tab…
  • Archiwum

  • Ameryka

    • Gawker
    • Gothamist
    • Jezebel
    • New York: Guest of a Guest
    • Newyorkology
  • Czytam

    • Andrew Sullivan
    • Azrael
    • Between Blank Pages
    • Bogdan Miś
    • Daniel Passent
    • Defendo’s Weblog
    • Hardkor – Łysakowski
    • Jabłkowo – nowojorski blog
    • Laudate
    • Mashable
    • Mediafun
    • Michałkiewicz
    • Mondra Gluwka
    • New York Daily Photo
    • Nieman Journalism Lab
    • Ogólna teoria wszystkiego
    • Paul Krugman
    • Pawian przy drodze
    • Pełna Kultura
    • Photoshop Disasters
    • Proces
    • Rozwój i Świadomość
    • Skuteczny e-marketing
    • Spin Room
    • Szpitalne życie
    • Sławek Sikora
    • Talking Points Memo
    • Tiger in the cat
    • Toteramy, odsłona druga
    • Łódź na nowo
    • Łódź rysowana światłem
  • My zdies' emigranty

    • (nie)świadome życie
    • Ania K.
    • Doxa o ekonomii
    • Futrzak
    • Haderech czyli droga
    • Hameryka
    • Jeż węgierski
    • Kobieta pracująca
    • Marcin z San Francisco
    • Marzenkowo
    • Miski do mleka
    • Na peryferiach Nowego Jorku
    • New York Streets
    • Nowojorskie gadanie
    • Oddalenie.com
    • Res Varia
    • Sporothrix
    • Stardust
    • Swert
    • Windy City
    • Z Hjuston
  • Psie stronki

    • Adopcje psów i kotów
    • Alliance for NYC’s Animals
    • Bobbi and the Strays
    • City Tails
    • DogBlog
    • Dr Michael W. Fox
    • Fotografia psów
    • PeoplePets
    • Petfinder.org
    • Shar Pei z Bonomielli
    • Shih Tzus & Furbabies
    • Sweet Furr
    • Szarik.pl
  • Tematy

    Ameryka Emigracja Film Filmiki Internet Kultura Muzyka Nowy Jork Podróże Polityka Polska Psy, koty i ludzie Społeczeństwo Wybory prezydenckie 2008 w USA Życie w USA
  • Drogi Czytelniku! Pamiętaj, że mój blog świadczy o mnie, zaś Twój komentarz - o Tobie.

Blog na WordPress.com.

Theme: MistyLook by Sadish.


Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.

Silnik: WordPress.com
loading Anuluj
Post was not sent - check your email addresses!
Email check failed, please try again
Sorry, your blog cannot share posts by email.