<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:georss="http://www.georss.org/georss" xmlns:geo="http://www.w3.org/2003/01/geo/wgs84_pos#" xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/"
		>
<channel>
	<title>Komentarze do: Wieczne dziecko</title>
	<atom:link href="http://salon.polonia.net/2007/01/06/wieczne-dziecko/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://salon.polonia.net/2007/01/06/wieczne-dziecko/</link>
	<description>Widziane zza Oceanu. O Ameryce i emigracji. Oraz czasami o psach.</description>
	<lastBuildDate>Sun, 29 Aug 2010 12:29:29 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.com/</generator>
	<item>
		<title>Autor: lve</title>
		<link>http://salon.polonia.net/2007/01/06/wieczne-dziecko/#comment-102</link>
		<dc:creator>lve</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 09 Jan 2007 00:39:04 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://polonianet.wordpress.com/2007/01/06/wieczne-dziecko/#comment-102</guid>
		<description>Straszne dylematy. Ludzkosc tez je musi podjac. Nawet jesli ludzosc to tylko jedni mali wielcy rodzice.

Znam rodzine, mieszkajaca jedna ulice dalej ode mnie, opiekujaca sie czterdziestoletnia kaleka corka. Po trzydziestu latach oddali ja do zakladu, juz nie mieli sily jej dzwigac, oprocz niej maja jeszcze trojke dzieci plus dwoje adoptowanych, poniekad z koniecznosci (synowie sie zakochali w sierotach, przypadek?), juz nie dawali rady, mimo wszelkich socjalnych udogodnien dla pierworodnej kalekiej (winda na pierwsze pietro, samochod, wozki), zdecydowali sie na jej samodzielnosc. 

Corka z porazeniem mozgowym, wykorzystana seksualnie w osrodku dla niepelnosprawnych, w wieku czterdziestoletnim wrocila do domu. Oboje rodzice powyzej 60 lat, zarobki socjalne, matka chora na raka, ojciec na rencie, dalej ja dzwigaja, wola umrzec niz jej odmowic pomocy.  

Wszystkich dzwigaja na swoich plecach, syna rozwiedzionego, i jego zone, pierwsza i druga, i wnuczeta, drugiego syna geja, corke zgwalcona, i pierwsza corke kaleke,  i jeszcze ludzi w potrzebie, bo tak im nakazuje ich system wartosci. Sa symbolem jakiegos popierdolenia zycia. Wszystkim swoim wlasnym i obcym dzieciom pomagaja. I kazdy wlasciwie nieszczesliwy. Trwa to juz dziesiatki lat i nalezy im sie pomnik.To sie nijak nie ma do hormonow, operacji i spekulacji. Sa irytujacy w swej decyzji trwania i pomagania,  i w koncu - wlasciwie - wspolczucia. Niechby nie byli tacy dobrzy! (Nie sa).</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Straszne dylematy. Ludzkosc tez je musi podjac. Nawet jesli ludzosc to tylko jedni mali wielcy rodzice.</p>
<p>Znam rodzine, mieszkajaca jedna ulice dalej ode mnie, opiekujaca sie czterdziestoletnia kaleka corka. Po trzydziestu latach oddali ja do zakladu, juz nie mieli sily jej dzwigac, oprocz niej maja jeszcze trojke dzieci plus dwoje adoptowanych, poniekad z koniecznosci (synowie sie zakochali w sierotach, przypadek?), juz nie dawali rady, mimo wszelkich socjalnych udogodnien dla pierworodnej kalekiej (winda na pierwsze pietro, samochod, wozki), zdecydowali sie na jej samodzielnosc. </p>
<p>Corka z porazeniem mozgowym, wykorzystana seksualnie w osrodku dla niepelnosprawnych, w wieku czterdziestoletnim wrocila do domu. Oboje rodzice powyzej 60 lat, zarobki socjalne, matka chora na raka, ojciec na rencie, dalej ja dzwigaja, wola umrzec niz jej odmowic pomocy.  </p>
<p>Wszystkich dzwigaja na swoich plecach, syna rozwiedzionego, i jego zone, pierwsza i druga, i wnuczeta, drugiego syna geja, corke zgwalcona, i pierwsza corke kaleke,  i jeszcze ludzi w potrzebie, bo tak im nakazuje ich system wartosci. Sa symbolem jakiegos popierdolenia zycia. Wszystkim swoim wlasnym i obcym dzieciom pomagaja. I kazdy wlasciwie nieszczesliwy. Trwa to juz dziesiatki lat i nalezy im sie pomnik.To sie nijak nie ma do hormonow, operacji i spekulacji. Sa irytujacy w swej decyzji trwania i pomagania,  i w koncu &#8211; wlasciwie &#8211; wspolczucia. Niechby nie byli tacy dobrzy! (Nie sa).</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: fizia</title>
		<link>http://salon.polonia.net/2007/01/06/wieczne-dziecko/#comment-100</link>
		<dc:creator>fizia</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 07 Jan 2007 00:21:54 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://polonianet.wordpress.com/2007/01/06/wieczne-dziecko/#comment-100</guid>
		<description>mnie zawsze to najbardziej denerwowało jak ludzie nie będąc w temacie mają receptę na wszystko, skąd w nas taka skłonność do oceniania, uh!</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>mnie zawsze to najbardziej denerwowało jak ludzie nie będąc w temacie mają receptę na wszystko, skąd w nas taka skłonność do oceniania, uh!</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>
